Nieeee, nie wierzę!

12.10.09, 08:02
forum.gazeta.pl/forum/w,50394,101379150,101410178,Re_Gdyby_to_tylko_o_to_chodzilo_.html
amelkalexi napisała:
> Tadeusz...przecież my tu same dziwki i łykamytongue_out więc zero nowego życiatongue_outtongue_outtongue_out
--------
Ściemniasz Amelka, gdyby tak było to odnotowałbym jakieś sukcesy? Może i
czasem która udaje bardziej otwartą, ale jak zagaję na konkretnie, to się
okazuje, że to klon "matki Teresy" albo członkini fanklubu owszem Tadeusza,
ale Rydzyka i od wieeeelu lat w ogóle nie uprawia seksu! No wiesz, te śluby
czystości... a przecież nieraz pisałem, że dbam o higienę... nie dociera! Nie
i już! W tej sytuacji, jak mi podasz jeden poważny powód dla którego
mam się tutaj "produkować", to będę próbował...
    • amelkalexi Re: Nieeee, nie wierzę! 12.10.09, 10:54
      świetnie, że dbasz o higienę...
      mimo wszystko...żadna nie będzie hmmm "orać", bo Ty jesteś temu przeciwnytongue_out
      A my może nie aż klony matki Teresu, czy członkinie kółka różańcowego, ale to,
      "co, gdzie, jak, z kim i dlaczego" robimy, jest tylko i wyłącznie naszą
      sprawą...i raczej mało która wywlecze intymne szczegóły na forumtongue_out
      W końcu czy napiszę...że "ja nigdy w ten sposób", czy "jak obciagam kochasiowi,
      to mu się z rozkoszy mózg gotuje" to i tak nie wiesz, która wersja jest
      prawdziwa... i pozostają tylko domysłybig_grin
      A co do produkcji... to będziesz to nadal robił...bez szczególnych powodówtongue_out
      (taki już sobie jesteśwink)
      No i jeszcze jedno...zdecyduj się w końcu, czy jesteś przeciwnikiem, czy
      zwolennikiem...bo zaczynam się gubić...
      Raz piszesz, że to tylko dla dziwek i Ty nigdy byś tak nie chciał...(czy wręcz
      nigdy nie praktykowałeś/praktykujesz(praktykował będziesz), czy znowu chętnie
      byś "potrzymał za grzywę", "poupychał na podłodze, w wannie, na stole...itp"
      Wiesz, albo jesteś pruderyjny i pochwalasz tylko "po ciemku w łóżeczku bez
      ceregieli"...albo jesteś "do przodu"... i pozwalasz sobie i jej na..."małe co
      nieco"big_grin
      • tadeusz_ski.51 Oczywiście, że jestem 12.10.09, 12:17
        za seksem ale z równoczesnym traktowaniem kobiety w sposób godny, partnerski.
        Wymuszanie na kobiecie obciągania, jest równoznaczne z uznaniem jej ust za pochwę.
        Trzymanie "za grzywę", jest praktykowane od zawsze i podobnie jak dotykanie
        łechtaczki, jest elementem gry wstępnej przygotowującym kobietę do stosunku.
        Jeśli potrafi się przeprowadzić te wstępne czynności w odpowiedni sposób, to
        stosunek musi się zakończyć obustronnym orgazmem. Z czego, jak mniemam, obie
        strony mają satysfakcje.
        • amelkalexi Re: Oczywiście, że jestem 12.10.09, 12:54
          ehhh Tadziu...pieprz pieprz...byle mocno i solidnietongue_out
          a wiesz, że "dobre lizanie nigdy nie jest złe"???
          no a wiesz co to gra wstępna??
          kiedy partner pół godziny żebrze o sextongue_outtongue_outtongue_out
          a poza tym... kto Ci naopowiadał bzdur, że sex musi skończyć się orgazmem??
          piszesz tutaj takie coś i biedni panowie, którzy to czytają... wpadają w
          komplexy, bo sex (nawet dobry) nie zawsze kończy się..."wybuchem ogni", i orgazm
          jest rzadko zależny od techniki, jaką posługuje się dany...panbig_grin
          są jeszcze czynniki...decydujące, czyli: nastrój, ochota i tego typu "głupotki"
          no i co tu mówić o "umiejętnościach"???
          w końcu jakimi może pochwalić się zwykły vibrator??? (żadnymi, a mimo wszystko
          kobiety używają i jeszcze chwalątongue_out)
          • tadeusz_ski.51 Ty to masz dziwne podejście? 12.10.09, 19:04
            amelkalexi napisała:
            > no a wiesz co to gra wstępna??
            > kiedy partner pół godziny żebrze o sextongue_outtongue_outtongue_out
            ------
            ???? głupi jakiś czy wybrakowany? A z jakiej racji ma żebrać? Co to, tylko on z
            tego seksu ma satysfakcję?? Jeśli on musi "żebrać" tzn. że seks z nim nie daje
            kobiecie tego co powinien - jedyna rada: zmienić partnera i to szybko! albo też
            ta kobieta jest jakaś oziębła?
            Amelka, a powiedz Ty mi złotko, jaki sens ma seks który nie daje pełnej
            satysfakcji, czyli orgazmu? "Tłuczenie młotkiem" można robić na desce, ale nie z
            kobietą w łóżku. No fakt, że gdy się to robi na odczepnego, byle jak, tylko po
            to, aby mieć poczucie "spełnionego obowiązku", to lepiej dać se siana! Bez sensu
            takie bzykanie dla bzykania??? Etat czy co??
            Wbij to sobie Amelka do główki, seks ma się robić wtedy i tylko wtedy, gdy
            kobieta sama tego chce. Owszem, rolą faceta jest tak nią (kobietą) pokierować,
            żeby chciała. Kiedy będzie chciała? Ano na pewno wtedy, gdy będzie miała w
            pamięci, jak jej było dobrze poprzednim razem! No kurde, młodzieży! Co wy do
            cholery, z seksu zrobiliście dyscyplinę sportową i ćwiczycie, ćwiczycie bo
            chodzi o formę?? To nieporozumienie, z seksem tak nie można, nadmiar powoduje
            przesyt, schematyzm, znudzenie i obniżkę formy!. Obniżkę, nie zwyżkę,
            odwrotnie niż w sporcie!
            • amelkalexi Re: Ty to masz dziwne podejście? 13.10.09, 11:19
              tadeusz_ski.51 napisał:

              > No kurde, młodzieży! Co wy do cholery, z seksu zrobiliście dyscyplinę
              sportową i ćwiczycie, ćwiczycie bo chodzi o formę??


              Tadziu, to nie dyscyplina sportowa...tylko "lek" na odchudzaniebig_grinbig_grinbig_grin
              A na marginesie...młodzieży to ja byłam...20 lat temutongue_out
              • tadeusz_ski.51 Aha, "lek na odchudzanie"? 13.10.09, 13:23
                amelkalexi napisała:
                > Tadziu, to nie dyscyplina sportowa...tylko "lek" na odchudzaniebig_grinbig_grinbig_grin
                > A na marginesie...młodzieży to ja byłam...20 lat temutongue_out
                -------
                Eeeeno, skoro Ty już 20 lat się tak "leczysz" to nie dziwota, że jesteś
                szczuplutka i masz przesyt seksu.
                • rena-ta49 Re: Aha, "lek na odchudzanie"? 13.10.09, 14:16
                  Dobra terapia obojetnie jak byle skuteczna , nigdy nie jest zla smile
                  • tadeusz_ski.51 Wiemy, wiemy, 13.10.09, 17:21
                    taka "terapia" Reni odpowiada. A Ty Renia masz jakieś kilogramy do zrzucenia?
                    Jak ładnie poprosisz, to może Ci pomogę?
      • rena-ta49 Re: Nieeee, nie wierzę! 13.10.09, 14:13
        Jasne ,ze jest pruderyjny smile
        • tadeusz_ski.51 A co to znaczy? 13.10.09, 17:24
          rena-ta49 napisała:
          > Jasne ,ze jest pruderyjny smile
          --------
          Tak po "ludzku". Że nie chcę by mi obciągano i nie liżę cipki?
Pełna wersja