A ze mnie już rano wyszła...macocha:(

20.10.09, 12:02
Wrrr, nie cierpię poranków i dopóki nie wypiję pierwszej kawy, to lepiej bez
kija się do mnie nie zbliżaćsad
Oczywiście panienka Amelia...musiała mnie...rozwścieczyć!!
Bo przecież "modelka" nie założy szarej sukienki...musi być różowa i
nic nie pomaga tłumaczenie, że różowa jest mokra, a że na dworze zimno, to
trzeba założyć...inną...
Wyleciałyśmy z domu...
Ja z obawą, że będę musiała iść do dentysty podrutować zęby, którymi
zgrzytałam, ona z płaczem i "kapiącym" nosem...
Oczywiście sprzeczka...o...rękę, bo ona chciała mnie trzymać, a ja jej nie
dałam, bo powiedziałam, że jest sekótnicą i jej nie lubię...
Kurcze...z fontanny wycisnąłby mniej wody...
żeby uspokoić ( i przestać zwracać powszechną uwagę) wzięłam "wyjca" na
ręce...a ona odrazu z pytaniem: "lubisz mnie znowu mamusiu???"
no i co ja mam zrobić???
jak tu nie lubić takiego "maleńkiego ludka"????
a teraz mnie żrą...wyrzuty sumieniasad
    • tadeusz_ski.51 Haaaaaaaahaaahhhhhhhaaaaaaaaa.... Amelka!! 20.10.09, 12:10
      amelkalexi napisała:
      > a teraz mnie żrą...wyrzuty sumieniasad
      --------
      I zeżrą! I już nie będzie Amelki, buuuuuuuuu.....
      • rena-ta49 Re: Haaaaaaaahaaahhhhhhhaaaaaaaaa.... Amelka!! 20.10.09, 12:15
        A wtedy to Tadzio bedzie wył hahaha smile smile
        • ewelinkowska Re: Haaaaaaaahaaahhhhhhhaaaaaaaaa.... Amelka!! 20.10.09, 15:46
          ojjj kazdy ma czasami ciezszy dzien...
          Ja tez nie raz nie dwa w przedszkolu musialam czegos odmowic dziecku..a pozniej
          mialam wyrzuty, ze moglam dac...
          coz...przejdzie, a dzieciecy usmiech i blyszczace oczka zawsze skrusza nawet
          natwardsze serduchosmile
          • tadeusz_ski.51 Niestety, bywają takie osobniki, 20.10.09, 17:01
            których nic nie skruszy. Stąd tak wiele przypadków znęcania się nad dziećmi i to
            najczęściej w wykonaniu któregoś z rodziców...
            • amelkalexi Re: Niestety, bywają takie osobniki, 20.10.09, 18:18
              ehh Tadeusz, nie "wybiegaj" za daleko...
              U nas to takie... "tylko" sprzeczki, gdzie wszystko szybko wraca do normybig_grin
              A tam, gdzie rodzice znęcają się nad dziećmi, to możesz być pewny, że dzieciak
              nie ma odwagi zbuntować się o...sukienkię czy dodatek do chlebasad
              • zak-1 Re: Niestety, bywają takie osobniki, 21.10.09, 08:29
                Do dziś pamietam dzień w którym odprowadzalem starszego pierwszy
                raz do przedszkola. Ale płakał i sie wyrywał ... zona nie chciała go
                odprowadzić - bo sie bala ,ze nie będzie mogla zostawic ryczącego.
                A ja jeszcze jakis czas słuchałem jego płaczu pod drzwiami. po
                jakims czasie mu przeszło i potem już uwielbial chodzić do
                przedszkola. Małe diabełki zachodzą czasami za skore - a potem
                wyrastają z nich 190cm draby smile
                • amelkalexi Re: Niestety, bywają takie osobniki, 21.10.09, 20:04
                  Do tego jeszcze doskonale potrafią grać na naszych...uczuciachbig_grin
                  • dorota-s2 Re: Niestety, bywają takie osobniki, 22.10.09, 06:28
                    Zagonione,zapracowane,wiecznie śpieszące się mamy maja prawo "wyjść
                    z nerw".Nie trzeba mówić -nie lubię cię-tylko _nie lubię jak tak się
                    zachowujesz-bo wtedy jest to prawda a na dodatek nie odbiera
                    maluchowi poczucia bespieczeństwa.Ja mam wnuka,którego do 4 lat
                    miałam po 8 godzin dziennie,tez nie wszystko chciał założyć efekt
                    jest taki że mając lat 7 potrafi sam przygotować sobie ubrania
                    dobrane kolorystycznie,mama koryguje ewentualnie ze względu na pogodę
                    • tadeusz_ski.51 No widzisz Dorota, Ty potrafiłaś 22.10.09, 07:30
                      a rodzice Kaziutków nie potrafili... ale to Ty masz problem, nie?
            • rena-ta49 Re: Niestety, bywają takie osobniki, 22.10.09, 14:14
              Ty mówisz o patologii,a tam na miłośc do dziecka miejsca nie ma ,
              takzazwyczaj dziecko przeszkadza , bo płacze, albo z głodu alboz
              innych powodów, wiec dla uspokojenia się je katuje !
Pełna wersja