easy.kobra22
18.03.10, 19:03
Czy pary spiace na oddzielnych lózkach moga byc szczesliwsze od tych, które dziela ze soba sen? Okazuje sie, ze tak! Choc juz dawno sie przyjelo, ze wspólne loze jest jednym z atrybutów zwiazku, w istocie moze sie ono przyczynic do jego rozpadu.

Piewca tej teorii jest dr Neil Stanley z Uniwersytetu Surrey, ekspert w dziedzinie snu. Wedlug jego obserwacji pary, które spia razem, cierpia na 50 % wiecej zaburzen snu niz pary spiace osobno. Przyczyna problemów jest chrapanie, wiercenie sie czy zgrzytanie zebami osoby, z która dzielimy loze. Obserwacje Stanleya potwierdza dr Robert Meadows. Socjolog przeprowadzil badania na parach w wieku od 20 do 59 lat, z których wynika, ze jakosc snu osób spiacych razem, jest gorsza niz tych, które spia oddzielnie.
To nie wszystko. Otóz najbardziej poszkodowanymi z powodu wspólnego snu okazuja sie byc panie, których sen z reguly jest plytszy i szybciej sie budza, gdy ich partner chrapie lub wstaje z lózka.
Jakie sa skutki zaburzen snu? Przede wszystkim zmeczenie, pogorszona zdolnosc koncentracji, slabsza motywacja i refleks. U osób, które bardzo zle sypiaja, moga wystapic problemy z ukladem sercowo – naczyniowym, zoladkiem, zdrowiem psychicznych (depresja).
Czy to oznacza, ze pary, które dotychczas sypialy razem, musza koniecznie przeniesc sie na osobne lózka? Oczywiscie, nie. Spanie osobno jest zalecane osobom cierpiacym na zaburzenia snu, których przyczyna moze byc partner. Jesli zas w towarzystwie ukochanego spi ci sie wysmienicie, nie ma sensu zmieniac nawyków!