darima_ka
05.05.10, 17:45
PIĄTEK 19.06.
Obudziłem się z nagle z przeświadczeniem, że odkryłem coś epokowego. No, może
nie na miarę Nagrody Nobla, ale przynajmniej na jakieś porządne wyróżnienie
bym zasłużył. Rzekomo najlepsze pomysły wpadają do głowy podczas snu.
Postanowiłem pisać pamiętnik i przyśniło mi się, że kobieta jest jak
automatyczna pralka. Każdą da się odpowiednio zaprogramować i będzie działa
zgodnie z oczekiwaniami. Odpowiednie słowa, trochę ciepła i czułości, kwiaty,
miła kolacja itd. itp. i program działa. Zawsze wiadomo, co, kiedy i jak się
stanie, i na co i jak zareaguje. Pralka i kobieta są w swym działaniu
identyczne, z tą tylko różnicą, że pralki nie da się zapakować od tyłu.
SOBOTA 20.06.
Nie rozumiem dlaczego kobitom do seksu są potrzebne czułe słowa? Przecież
gadanie podczas seksu to zbędne marnowanie czasu. Słowa rozpraszają,
przeszkadzają i zmuszają do myślenia. A po cholerę przy seksie myśleć? Wczoraj
kochałem się z żoną. Milczałem jak zawsze, no bo o czym tu gadać? O Księdzu
Rydzyku i jego finansach, czy o fajansiarskiej polskiej piłce nożnej? O.
Rydzyka nie lubię, a na piłce nożnej Stara się nie zna. No to milczę. A ona do
mnie:
-Wiesz kochanie – a ja ją bzykam od tyłu – w Tobie już nie ma takiej czułości
jak dawniej. Zaniedbujesz mnie. Mógłbyś chociaż czasami do mnie powiedzieć coś
pieszczotliwie?
- Dupa wyżej KOCHANIE!!!
Lekarz powiedział, że szczęka może boleć jeszcze ze dwa tygodnie, ale złamania
nie było.
PONIEDZIAŁEK 22.06.
Ja wciąż nie rozumiem kobiet, a swojej żony w szczególności mimo tylu lat
małżeństwa. Wiecznie narzekają na swój wygląd. Za te jej maseczki, szmineczki,
kremiki, piźdzki, to już bym sobie dawno mercedesa albo inne volvo kupił.
Wczoraj narzekała, że ma małe piersi. Mówię jej:
- Kobieto nie masz większych zmartwień?
A ona mi narzeka, że się źle czuje, że powinna mieć większe, że może dałbym
jej na silikony? Pojebało babę, jak nic. Więc jej mówię:
- Pocieraj sobie kilka razy dzienne papierem toaletowym między piersiami?
-A to pomoże? Będą większe?
- Dupie pomogło.
Dentysta powiedział, że tę jedynkę to da się wstawić, ale tylko na metalowym
implancie. Z dwójką nie będzie problemów, bo się tylko trochę uszczerbiła.
WTOREK 23.06.
Dziś rano córka przyszła, żebym jej pomógł zawiązać buciki. No, to wiążemy i
wiążemy. Uczę ją o zajączkach i pętelkach, o motylkach zawiązujących
skrzydełka, na kokardkę i takich tam sznurówkowych historyjkach, a ona mnie
nagle pyta:
- Tato!! A dlaczego dziewczynki mają mniejsze stópki od chłopców?
- Aby w przyszłości mogły stać bliżej zlewu.
Chłopakom w pracy powiedziałem, że mi szczapa przy rąbaniu drewna odbiła.
Swoją drogą widać, że to mamy córcia – ma to pierdolnięcie gówniara.
PIĄTEK 24. 07
Kochany Pamiętniczku, przepraszam, że mnie tu tak długo nie było.
Ale w niedzielę przy śniadaniu w zeszłym miesiącu rozmawialiśmy z żoną na
tematy religijne. Żona twierdziła, że kobieta to lepszy „produkt” Boga niż
mężczyzna. Więc jej przypomniałem, że to mężczyznę stworzył Bóg jako
pierwszego. A ona mi na to:
- Taaa… bo musiał zacząć od zera.
No szlag mnie trafił na gadzinę jedną hodowaną na mym męskim łonie to jej
odszczeknąłem:
- Yhm. A jak chciał stworzyć kobietę to się potknął i powiedział „Kurwa”. I
słowo ciałem się stało.
Na OIOM-ie trzymali mnie tylko przez tydzień. Chirurg szczękowy powiedział, że
miałem szczęści, że szczęka mi się w mózg nie wbiła. Mój wstrząs mózgu to
byłby przy tym pikuś. Dopiero wczoraj mnie wypisali.