Pijawki...

15.08.10, 19:36
Czyli leczenie za pomocą tych "wampirów " staje się
coraz modniejsze. Pamiętam ze moja babcia opowiadała o stawianiu pijawek, ale
kiedy to było....
Teraz kiedy w niektórych przypadkach medycyna jest bezsilna ludzie
przypomnieli sobie , o zwykłych pijawkach brrrrrr, są obrzydliwe ,
ale jeśli pomagają , to czemu by tego sposobu nie stosować , co o tym
myślicie , czy skorzystalibyście z takiej metody leczenia?
    • ryszq Re: Pijawki... 15.08.10, 23:02
      Kiedyś w aptekach były pijawki do sprzedaży a niektórzy nawet je hodowali u
      siebie w domu. Matka mojego kolegi je hodowała. Osobiście kupowałem je w aptece
      dla mojej chorej matki - "zużyła" je całe mnóstwo - po wypiciu krwi przez
      pijawki należało je rzucać na papier z solą i one oddawały wtedy wypitą krew.
      Stawiała je na głowie, głównie na czole i na szyji. Była pobita przez chuligana,
      który jej zabrał wtedy torebkę za to , że stawiała opór. Twierdziła , że po tym
      pobiciu krew jej się psuła i ktoś jej doradził pijawki. Stawiała je dotąd aż
      krew z ciemnej stała się jaśniejsza - bowiem pijawki - kiedy na początku
      leczenia - wrzucone na papier z solą oddawały wypitą krew w kolorze prawie , że
      czarnym . Pamiętam , że trzeba było uważać , żeby nie stawiać jej na tętnicy
      koło oczów, a stawiało się je za pomocą kieliszka. Wyzdrowiała nad podziw
      szybko i uważała tą metodę za najlepszą , jako , że od lekarzy nie doczekała się
      skutecznej pomocy. Być może nie było wtedy antybiotyków - no nie wiem - w każdym
      razie ta metoda wówczas okazała się skuteczna w powrocie do zdrowia. Kiedyś
      musiałem za nimi jechać do Bytomia do apteki - pamiętam tą ulicę nawet - ul.
      Janty. Myślę , że pijawki spełniły to zadanie i przypomniało mi się , że w
      dawnych czasach często stosowano metodę upuszczania krwi choremu. Między innymi
      naszemu królowi Stefanowi Batoremu serwowali tą metodę z racji chyba
      nadciśnienia, bowiem wypijał mnóstwo węgrzyna i chyba- tak mi się wydaje - był
      po prostu alkoholikiem. Tylko wtedy nie wiedziano jeszcze , że to choroba.
      • rena-ta49 Re: Pijawki... 16.08.10, 13:39
        Tak ja sobie przypominam z opowiadać ,ale sama nigdy nie miałam z pijawkami do
        czynienia , chociaż raz na mazurach oblazło mnie kilka pijawek w jeziorze, od
        tej pory mam do nich wstręt.
        Nie neguję ,ze leczenie za pomocą pijawek może być w niektórych przypadkach
        skuteczne ,a na pewno nie zaszkodzi , bowiem jest to metoda stara i naturalna.
        Myślę ze w zamierzchłych czasach nie znano takiej choroby jak nadciśnienie i
        chyba to "upuszczanie krwi "
        miło właśnie takie głównie zastosowanie?
        Teraz staje się to modne , czyli wracamy do metod stosowanych przez nasze
        babcie, i myślę ze jeśli komus pomaga , to lepsze to niz stosowanie chemicznych
        srodków?
        • ryszq Re: Pijawki... 16.08.10, 19:26
          Słyszałem, że pijawki przy okazji gdy piją krew, jednocześnie w jakiś sposób
          wzmacniają odporność organizmu. Trzeba by zasięgnąć rady u znawców przedmiotu.
          Mojej rodzicielce to naprawdę pomogło i nigdy nie zachorowała po tym.Można
          powiedzieć , że w ogóle nie chorowała - ja sobie tego przynajmniej nie
          przypominam. Uległa wypadkowi kilkadziesiąt lat później - na przejściu potracił
          ją samochód i z tego wypadku już nie wyszła.
          • darima_ka Re: Pijawki... 16.08.10, 20:20
            Ale dlaczego one są takie okropnie wstrętne , obślizłe ,
            coraz więcej ludzi je hoduje , czyli musi być na nie popyt.
            • ryszq Re: Pijawki... 17.08.10, 07:13
              Mnie się wydawały w dotyku jedwabiste...
              • rena-ta49 Re: Pijawki... 17.08.10, 13:14
                Myślę ,ze te hodowlane pijawki , różnią się nieco od tych w jeziorach,
                mimo wszystko brzydzę się wszelkim robactwem sad
          • rena-ta49 Re: Pijawki... 17.08.10, 13:07
            Przykro mi Ryszardzie z powodu Twojej rodzicielki sad
            Ja nie mam powodów jak na razie żeby szukać pomocy pijawek smile , na szczęście
            zdrowie mi dopisuje.
            Ale zainteresowało mnie to że wraca sie do leczenia starymi metodami , może
            kiedyś się przydadzą takie wiadomości.
          • rena-ta49 Re: Pijawki... 17.08.10, 13:07
            Przykro mi Ryszardzie z powodu Twojej rodzicielki sad
            Ja nie mam powodów jak na razie żeby szukać pomocy pijawek smile , na szczęście
            zdrowie mi dopisuje.
            Ale zainteresowało mnie to,że wraca sie do leczenia starymi metodami , może
            kiedyś się przydadzą takie wiadomości.
            • zak-1 Re: Pijawki... 17.08.10, 14:36
              Podobno w szpitalach nie wolno staosować takich metod leczenia .
              Niedawno widziałem film w którym pijawka uratowała nogę a moze
              izycie chłopcu (ok (9 letniemu )odsysając krew z plucha nogi ( nie
              umieli mu tego za chiny wygoić ) . Lekarza ukarano to leczenie .
              • darima_ka Re: Pijawki... 17.08.10, 15:28
                Wcale się nie dziwię , przecież nikt nie może robić konkurencji
                lekarzom i firmom farmaceutycznym, bo by nie zarobili, gdyby się okazało ,że
                niektóre choroby łatwiej wyleczyć sposobami naturalnymi .
      • 555karol Re: Pijawki... 03.10.15, 20:55
        pijawki tylko stawiane przez profesjonalistę przynoszą efekt i nie zaszkodzą
        polecam
        www.hirudon.com
        • brzychcy1 Re: Pijawki... 26.10.16, 00:48
          Ja zaczęłam się leczyć w Nieczech i bardzo mi pomogły na żylaki i kręgosłup a teraz kontynuować będę w Natur Wit www.naturwit.pl w Chorzowie a jak otworzą od listopada kolejny gabinet w Wiśle to tam mam bliżej zamiast do Chorzowa bo mieszkam w Zorach
    • marcinkasia Re: Pijawki... 17.10.10, 15:00
      Tutaj nie chodzi może tyle o modę, co o faktyczne - udowodnione - lecznicze działanie pijawek. Pijawki nie są dobre na wszystko, ale konsultacja ze specjalistą wiele w tej sprawie rozjaśni. Piszę to jako właściciel gabinetu, który zajmuje się leczeniem pijawkami. Przed pierwszym zabiegiem, zawsze przeprowadzamy konsultacje i często okazuje się, że pacjent nie może być poddany leczeniem pijawkami. Przeciwwskazania mogą być poważne - np. niektóre choroby serca, jak też i zupełnie błahe jak nadużywanie alkoholu czy palenie papierosów.

      Myślę, że zanim zdecydujecie się Państwo na leczenie pijawkami, umówicie się wcześniej na wizytę kontrolną. To nic nie kosztuje, a zyskacie Państwo niezbędną wiedzę, która nam również ułatwi przeprowadzenie zabiegu. I z takiej rozmowy łatwo wywnioskować czy lekarz podchodzi do tematu profesjonalnie, czy jest to zwykły "znachor" który gdzieś słyszał i próbuje coś w tym kierunku robić.

      Nie bójcie się pytać, niewiedza zawsze działa na Państwa niekorzyść.
      • darima_ka Re: Pijawki... 17.10.10, 20:58
        Temat być może kogoś zainteresuje .
    • 555karol Re: Pijawki... 03.10.15, 20:54
      pijawki sa bardzo skuteczne mi uratowały życie polecam
      www.hirudon.com
      • czarek_sz Re: Pijawki... 03.10.15, 21:06
        Ja na pijawki próbowałem łowić ryby ale z marnym skutkiem.Bywało że zanim nadziałem pijawkę na haczyk ta przyssała mi się do palca i ciężko było ją oderwać. Podobno pijawki wypijają tzw złą krew a więc to co we krwi szkodliwe dla organizmu albo wręcz zabójcze. Kiedyś w to wierzono a i dziś leczy się pijawkami. Podobno skutecznie. Ale czy we wszystkich chorobach ? nie sądzę.
    • brzychcy1 Re: Pijawki... 26.10.16, 00:59
      ja korzystam i jestem zdowolona
Inne wątki na temat:
Pełna wersja