Potem....

27.08.10, 12:56
Nienawidzę ,ludzi którzy wszystko odkładają na potem....
Ostatnio takie odkładanie na "potem" miało miejsce u mnie w pracy.
2-mieś wcześniej kolega wręczył nam zaproszenie na swój ślub, czasu na składkę
i rozejrzenie się za prezentem było od cholery.
Tym bardziej ze pytany co chcieliby dostać na prezent pan młody się określił,
że ma to być robot kuchenny.
Jutro ślub a ja dzisiaj jeździłam dopiero kupować , prezent i kartkę z
życzeniami , prawie 2-mieś trwały dyskusje po ile się składamy , i czy
kupujemy do prezentu kwiaty , czy coś innego .
Mało mnie cholera nie wzięła, wierzcie mi wrrrrrrrrrrr
Nie lubię robić coś na ostatni moment , pewnie jestem upierdliwa,
ale taki mam charakterek , i tego już nie zmienię .
    • irene.jg Re: Potem.... 27.08.10, 13:06
      Masz rację Dorotko, ja też bym się wściekała. Z opisu wygląda mi na
      to, że pracujesz w szkole wink big_grin big_grin
      • darima_ka Re: Potem.... 27.08.10, 13:18
        Ojjjjj nie, i nie daj Bóg , dzieci byłyby biedne .
        Ja nie mam powołania wychowywać dzieci bezstresowo tongue_out
        Pracuję w biurze big_grin big_grin
    • darima_ka Re: Potem....pewnie na codzień 27.08.10, 13:19
      I Wy się z takim "potem" spotykacie , jak reagujecie ?
      • irene.jg Re: Potem....pewnie na codzień 27.08.10, 13:28
        Zgrzytając zębami i ogarniając wszystko kosztem własnego zdrowia,
        nieraz i kieszeni, żeby osoba obdarowywana poczuła się dobrze. Teraz
        już mam spokój ...i emeryturkę big_grin big_grin
        • rena-ta49 Re: Potem....pewnie na codzień 27.08.10, 13:47
          Mając w domu osobę która wszystko zostawia na potem ,
          też można nerw sporo stracić smile smile
    • rena-ta49 Re: Potem.... 27.08.10, 13:45
      Nie podejmuję się takich prezentowych "akcji"
      bowiem pracuję tylko na 1/2 etatu .
      Jak jest taka potrzeba to niech się tym zajmują młodzi,
      ja mogę służyć radą smile smile
    • rena-ta49 Re: Potem.... 27.08.10, 13:46
      Z poczucia obowiązku nigdy nie odkładami niczego na "potem"
      to może kogoś denerwować trudno, to jego problem
      nie mój .
    • rena-ta49 Re: Potem.... 28.08.10, 09:20
      Wszelkie skrajności są uciążliwe , ale ja też nie lubię ludzi którzy
      trenują olewactwo.
      • zak-1 Re: Potem.... 28.08.10, 09:42
        Kiedyś też odkładałem na potem , teraz nie ma na to czasu.
        Denerwuje mnie to jednak a nie powinno , bo sam taki byłem smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja