darima_ka
27.08.10, 12:56
Nienawidzę ,ludzi którzy wszystko odkładają na potem....
Ostatnio takie odkładanie na "potem" miało miejsce u mnie w pracy.
2-mieś wcześniej kolega wręczył nam zaproszenie na swój ślub, czasu na składkę
i rozejrzenie się za prezentem było od cholery.
Tym bardziej ze pytany co chcieliby dostać na prezent pan młody się określił,
że ma to być robot kuchenny.
Jutro ślub a ja dzisiaj jeździłam dopiero kupować , prezent i kartkę z
życzeniami , prawie 2-mieś trwały dyskusje po ile się składamy , i czy
kupujemy do prezentu kwiaty , czy coś innego .
Mało mnie cholera nie wzięła, wierzcie mi wrrrrrrrrrrr
Nie lubię robić coś na ostatni moment , pewnie jestem upierdliwa,
ale taki mam charakterek , i tego już nie zmienię .