Poprawianie natury, Boga?

02.12.10, 18:35
Jeśli poprawiony nos poprawi komuś samopoczucie, to dlaczego nie. Ale jeśli operacja plastyczna ma stać się sposobem na przywrócenie młodości osobie, której nastoletnie lata już dawno minęły, to warto zastanowić się nad tym, dlaczego nie akceptujemy procesu starzenia się i czy aby nasza kultura nie oszalała na punkcie idealnej młodości.
Buzie w wstrzykniętym botoksem wyglądają jak maski.
Wargi jak u murzynów .
Zdarza się też okaleczanie ludzi , co ma fatalne skutki dla dalszego życia jak np. przypadek Szwedki ,która po operacji powiększenia piersi zapadła w śpiączkę .
Czy warto ryzykować oszpeceniem ,a nawet kalectwem dla pięknych biustów , czy zlikwidowania jakiejś zmarszczki?
www.banzaj.pl/Szwedka-zapadla-w-spiaczke-po-operacji-plastycznej-w-Polsce-19078.html
    • lilidae Re: Poprawianie natury, Boga? 02.12.10, 19:09
      Przyznam się, że nie rozumiem osób, które za pomocą skalpela próbują zatrzymać czas.
      Mam wrażenie, że to wynika z głębokich kompleksów, a ich nie da się wyciąć ostrym nożem.
      Pomijam fakt, że jest to sprzeczne z naturą, ale przede wszystkim niebezpieczne.
      A już najbardziej szokują mnie takie skrajne przypadki, jak ten :

      https://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTlPt02XUbZc9Y1yldJlJcE6C2Bl7YeAZ-lFfkq-ydiLBKeruic
      • darima_ka Re: Poprawianie natury, Boga? 02.12.10, 19:45
        Może niektórzy chcą się upodobnić do ludów żyjących gdzieś w dziczy, tam wojownicy swoje twarze zdobią jakimiś to malunkami, tylko ze my jesteśmy ludźmi cywilizowanymi ,
        a na dzikusów się kreujemy?
        • lilidae Re: Poprawianie natury, Boga? 02.12.10, 19:59
          To, że ktoś chce upodobnić się do ludzi żyjących gdzieś w dziczy, mogłabym zrozumieć pod warunkiem, że naprawdę próbowałby wniknąć w ich świat. Najczęściej jednak takie osoby dokonują na swoim ciele eksperymentów, by budzić zainteresowanie wśród innych. Chcą szokować, wyróżniać się, zaistnieć - nie ważne w jaki sposób. To smutne, bo chyba nie mają nic wartościowego do zaoferowania.
          • rena-ta49 Re: Poprawianie natury, Boga? 03.12.10, 14:04
            Dokładnie tak samo myślę o tych dziwadłach , które
            albo są tak "ubogie"intelektualnie ,albo za wszelką cenę chcą na siebie zwracać uwagę .
          • zak-1 Re: Poprawianie natury, Boga? 03.12.10, 14:06
            Widziałem tego tygrysa w TV i jeszcze faceta upodabniającego się do węża ...straszne !!!!
            ale podobno wzięcie wśród kobiet mają , bo każda chce spróbować ja się z takim p....
            Więc pewne plusy to ma smile
            • rena-ta49 Re: Poprawianie natury, Boga? 03.12.10, 14:09
              No Kazik ile on może być taki sprawny? Viagra potem czy co?
    • rena-ta49 Re: Poprawianie natury, Boga? 03.12.10, 14:08
      Niektórzy są zakompleksieni na punkcie swojego wygladu,
      a niektórym po prostu "palma odbija"i nie wiedzą co z sobą jeszcze można zrobić ?
      czasu i tak nie zatrzymają organizm się starzeje i żadne botoksy na zawsze tej sprawy nie załatwią .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja