zak-1
18.12.10, 12:00
wszędzie pełno ludzi , a i mnie sie nie udało uniknąć przedświątecznej gorączki ( chociaż sobie co roku obiecuję , ze już 2 tygodnie przed świętami po sklepach jeżdzić nie będę ). Już 2 dni jeżdzimy i oglkądamy , różne rzeczy . Dzisiaj się wkurzyłem i pojechałem sam z młodszym synem . Kupiłem wszystko co potrzebował ( kurtka , spodnie , czapka ) fakt , ze bez oglądania sie na ceny ( okazaly sie jednak niewygórowane ). Ale syn to docenia i żona te jest zadowolona

. Do starszego miernik elektryczny ,więc zakupy do dzieci są już prawie skończone

uffff, co za ulga