Jak ja to lubię ....

03.01.11, 14:10
Z okazji kolędowania wczorajszego u nas jest zwyczaj otwierania drzwi
,co ma oznaczać ,że zapraszam księdza do swojego domu.
Ale ja o czym innym chciałam..
Pootwierały drzwi sąsiadki, niektóre wyległy na klatkę schodowa wyglądając księdza,
i z "okazji" takiego spotkania zaczęły na klatce plotkować ,obrabiać tych co to kolędy nie wpuszczają do domu.
Jako że ksiądz długo dosyć nie pojawiał się to "rozmowy" plotkarek były długie i owocne zapewne.
Ja myślałam że wraz z maglem zanika instytucja maglowej plotkary,
ale się myliłam, mają się całkiem dobrze smile smile
Macie w swoim środowisku takie znane z plotkarstwa babsztyle?
Ja jak widzę ze stoją dwie przed klatką , czy w klatce , to nawet się nie zatrzymuję , tylko mykam szybko do domu.
Nie interesuje mnie wchodzenie z butami w czyjeś życie.
Najczęściej bowiem bywa tak ,ze nie widzą one własnego szamba we własnym domu ,ale o
kimś mają sporo do powiedzenia.
    • irene.jg Re: Jak ja to lubię .... 03.01.11, 14:40
      Reniu, a gdzie ich nie ma. Plotkarstwa nienawidziłam od zawsze. Nie wiem po co komu wiedzieć np. dlaczego u kogoś długo się światło świeci w nocy, kto z kim, gdzie i dlaczego, albo siedzenie w oknie.... jaka to atrakcja?
      Raz o mało nie padłam na ulicy z wrażenia, jak osoba, którą znam z widzenia i kontaktów przedszkolno-szkolnych (jedno dziecko moje było rówieśnikiem córki tej pani), zapytała co u mnie słychać i że się zastanawiała czy nie wpaść do nas na pogaduszki.
      Mąż był nie mniej zdziwiony. Oczywiście, ani mi się śniło zapraszać tę panią do siebie.
      Miałam też kiedyś incydent jak pani w sklepie, nie bacząc na kolejkę zaczęła wypytywać mnie o moje prywatne sprawy. Ludzie naprawdę nie mają czasami wyczucia, taktu....
      Przykre jest to, że to się nigdy nie zmieni.... jak świat światem plotkowanie miało i ma się dobrze, bo zawsze jest zapotrzebowanie na plotki przez pewną grupę ludzi.
      My też teraz plotkujemy? big_grin big_grin
      • rena-ta49 Re: Jak ja to lubię .... 03.01.11, 14:45
        Nie plotkujemy Irenko , bo nie piszemy o nikim konkretnym ,
        a ogólnie temat ujmujemy, a raczej krytykujemy cudze wścibstwo smile smile
        Zawsze mnie dziwiło skąd ci ludzie mają tyle czasu na zajmowanie się
        czyimś życiem osobistym.
        Ja wolę poczytać książkę , czy popisać na forum o rzeczach ogólnych.
        • irene.jg Re: Jak ja to lubię .... 03.01.11, 15:22
          Ja to wyniosłam z domu. Moja mam też nie znosiła plotkarstwa i teraz czasem by się przydała sąsiadka z pierwszego piętra, to jednak mama się powstrzymuje, bo tematy z tą panią są typowo plotkarskie big_grin A mama dużo czyta i chciałaby trochę inaczej porozmawiać big_grin big_grin
          • mala200333 Re: Jak ja to lubię .... 03.01.11, 15:40
            Takie dziwne odreagowanie to plotkarstwo?
            • mala200333 Re: Jak ja to lubię .... 03.01.11, 15:42
              Na forumach tez sie to zdarza. Nieopatrznie cos o sobie napiszemy i jakas plotkara to przyozdobi i mamy sie z pyszna...
              • darima_ka Re: Jak ja to lubię .... 03.01.11, 19:47
                Ojjj ja tego nie raz doświadczyłam big_grin
                ostatnio taka jedna plotkara " nie chciała wnikać" w moje znajomości netowe tongue_out
              • darima_ka Re: Jak ja to lubię .... 03.01.11, 19:58
                Jeśli ktoś lubi ploty , to lubi je w życiu realnym , i będzie je lubił w necie.
                Dlatego ja już dawno mam zasadę że na privie, czyli @ mogę o sobie pisać
                osobom zaufanym ,a na publicznych forach raczej się tego wystrzegam.
                Z natury nie jestem wylewna , a net mnie nauczył już nie raz,ze wykorzystuje się
                czasem to co napisze.
                • lilidae Re: Jak ja to lubię .... 03.01.11, 20:05
                  Masz rację. Net uczy i nie zawsze jest to przyjemna nauka. Ale ja zawsze mam tendencję do znajdywania pozytywów i szukania potwierdzenia, że nie wszyscy są źli smile
                  Taka ze mnie niepoprawna optymistka. Po prostu unikam kontaktu z ludźmi, którzy mnie zawiedli albo im nie ufam.
                  • darima_ka Re: Jak ja to lubię .... 03.01.11, 20:17
                    Kurna ja mam tak samo .
                    Zapominam szybko ze mi ktoś dowalił , i się otwieram do kolejnego dowalenia.
                    Bo ja też optymistka niepoprawna jestem .
                    Moja psiapsiółka mi gada że net to fikcja , to wirtual ,a ja stale to mieszam,
                    no to czasem ktoś mi dołoży.
                    Ale moze to dobrze , bo mnie sprowadza na ziemię ?
              • rena-ta49 Re: Jak ja to lubię .... 04.01.11, 14:27
                No jeśli ktoś lubi ploty , to i na forumach będzie węszył za nimi.
                I takie prowokacje ze strony Tadzia to pożywka dla plotkar !
    • tadeusz_ski.51 Re: Jak ja to lubię .... 03.01.11, 16:52
      Ja też Renia! Ja też to lubię!
      • zak-1 Re: Jak ja to lubię .... 03.01.11, 18:30
        No cóz , jak chcesz się dowiedzieć co na wsi ( czy w dzielnicy ) słychać , idziesz do takiej pani i wszystko wiesz . Na szczęście, nie jestem aż tak ciekaw, żeby po wsi latać smile
        Czasami jednak się poplotkuje , nawet o tym nie wiedząc , co wcale nie jest aż takie naganne , bo ciekawi zawsze będziemy (będę smile
        • lilidae Re: Jak ja to lubię .... 03.01.11, 19:35
          Nie znoszę plotkarstwa. Bardzo lubię rozmawiać, ale są dla mnie tematy i pewne granice ciekawości, których nie przekraczam.
          Może dlatego nie mam zbyt wielu zaprzyjaźnionych sąsiadek ? wink
          Myślę, że pomiędzy zwykła rozmową, a plotkowaniem granica bywa czasem bardzo cienka smile
          Wszystko zależy od intencji rozmówców i od tego jak wykorzystają zdobytą wiedzę.
          • darima_ka Re: Jak ja to lubię .... 03.01.11, 19:52
            Lili ja mam dokładnie tak samo.
            Mam jedną prawdziwą przyjaciółkę od lat bardzo dziecinnych
            z nią plotkuję o wszystkich naszych znajomych .
            Ale to co sobie obie "poplotkujemy" nigdy nie wyszło na zewnątrz.
            To samo z moja mamą nawet jak o kimś "plotkujemy" nigdy nikt się tego nie dowie.
            Niestety jak ktoś jest plotkarzem w życiu realnym , to i takim będzie w necie?
            • lilidae Re: Jak ja to lubię .... 03.01.11, 19:56
              Wiesz, Darimko...Wydaje mi się, że w necie nawet łatwiej zostać plotkarzem. Nie trzeba później patrzeć w oczy obiektowi plotek. To smutne, ale prawdziwe sad
              • darima_ka Re: Jak ja to lubię .... 03.01.11, 20:01
                Kurna ja myślę ze "to " trzeba mieć we krwi.
                Ja nie znam sąsiadów , ale znam psiarzy big_grin
                Jak się spotkam na spacerze z "bratnią dusza" to głównie o psach rozmawiamy big_grin
                Moja mama nigdy nie chodziła do sasiadek , i tego mnie nauczyła
          • rena-ta49 Re: Jak ja to lubię .... 04.01.11, 14:25
            Dokładnie .
            Nigdy by mi nie przyszło do głowy powtarzać komuś obcemu czego się od kogoś dowiedziałam , wiem to ewentualnie dla siebie.
            Dlatego nigdy nie miałam kłopotów z plotami, nie cierpię tego.
            Nie chodzę do sasiadek , mam jedną ze swojego piętra z którą wzajemnie odbieramy czasem jakieś przesyłki , czy podlewamy sobie kwiaty w razie wyjazdu.
            Na co dzień rzadko się widujemy, bo kobieta pracuje co 2 dzień po 12 godzin.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja