ls48
12.01.12, 19:11
Wczoraj w mojej części mieszkania wymieniano mi instalacje elektryczną. Wszystko poszlo spraswnie, ale nie obylo sie bez strat. Spalił mi sie modem.Gdzies poszła iskra i ....płacz. Sprawę w swoje ręce wziąl moj żięć i dzisiaj przyniosł mi modem nowy i już wszystko jest okej. Czulam sie wczoraj i dzisiaj rano jak bez reki. Nie znosze jak mi jakiś sprzęt nie dziala w domu. Moge go nie uzywac, ale musi stac sprawny. Też tak macie???