zak-1
13.10.12, 23:21
wczoraj dowiedziałem się , że syn znajomych ( 2 lata temu sparaliżowany na skutek wypadku na torze żużlowym od piersi w dół -teraz 20 lat) zaczął trenować jazdę specjalnym rowerem z napędem ręcznym na najbliższą paraolimpiadę . Jego mama jak mi to opowiadała była bardzo szczęsliwa , ze chłopak znalazł nareszcie ma jakiś cel w życiu ,zmieniło się jego nastawienie do życia i wydaje się nareszcie szczęśliwy . Problemem jest tylko rower , a raczej jego cena- 28 tyś, jednak znając jego rodziców i z tym , przy pomocy życzliwych ludzi dają sobie radę .