Pomocy....nie ogarniam.....

14.11.12, 11:44
Wyprowadzam sie z mojego mieszkania. 24 listopada odbieram klucze od nowego i w nowym budownictwie. Jak ja sie mam z tym całym majdanem moim zabrać.....? Do ppomocy chetnych jest wielu, ale co z tym dorobkiem zrobic na miejscu....glowa mała....Wspólczujecie????????
    • lvova Re: Pomocy....nie ogarniam..... 14.11.12, 11:47
      Tak Lidka współczuję,przeprowadzka to koszmar,ale na pewno ogarniesz,a po dwóch tygodniach zapomnisz o nim ciesząc sie tym co nowe smile
      • ls48 Re: Pomocy....nie ogarniam..... 14.11.12, 11:50
        Ale jestescie kochani, zaledwie 3 minutyminely i juz jest oddzwiek na moje problemy.....Piotrek...dziekuje.....
        • lvova Re: Pomocy....nie ogarniam..... 14.11.12, 11:57
          Nie ma za co,nie daj się złym humorom przy przeprowadzce,ciężko wiem,problem wiem,ale nie daj się dasz radę kiss
          • rena-ta49 Re: Pomocy....nie ogarniam..... 14.11.12, 13:48
            Ja też sądzę że dasz rade Lidio.
            Masz jeszcze trochę czasu na spakowanie wszystkiego.
            A potem pod wpływem adrenaliny wszystko pójdzie jak z płatka smile
      • rena-ta49 Re: Pomocy....nie ogarniam..... 14.11.12, 13:31
        Pewnie że ogarnie ,ale fakt każda przeprowadzka to straszne zamieszanie.
        Trudno cokolwiek znaleźć,nie wiadomo co w którym pudle smile
        Ale nowe mieszkanie pachnące jeszcze farbami ,to jest frajda smile
    • rena-ta49 Re: Pomocy....nie ogarniam..... 14.11.12, 13:29
      Przede wszystkim to gratuluję nowego mieszkanka smile
      Lidio sama przeprowadzka pewnie pójdzie sprawnie ,
      jeśli masz chętnych do pomocy.
      Gorzej w pakowaniem i rozpakowywaniem tego całego "majdanu"
      Przez dziesiątki lat czegoś się dorobiliśmy i teraz szkoda to wyrzucać.
      Z ciekawości zapytam ,idziesz na mieszkanie mniejsze ,czy większe od dotychczasowego?
      W mniejszym trudniej zmieścić to co było w wielkim.
      Życzę powodzenia, i mam nadzieje że tu flaszkę na parapetówę postawisz? smile
      • ls48 Re: Pomocy....nie ogarniam..... 14.11.12, 14:52
        Reniu kochana...ide na mniejsze i z starego budownictwa o wysokości 3,90 metra na nowiuteńki blok.........
        • darima_ka Re: Pomocy....nie ogarniam..... 14.11.12, 17:49
          ls48 napisała:

          > Reniu kochana...ide na mniejsze i z starego budownictwa o wysokości 3,90 metra
          > na nowiuteńki blok.........

          Suuuper ,po co takie wielkie mieszkanie?
          Trudno to ogrzać ,o malowaniu ,czy tapetowaniu nie wspomnę.
          A net będziesz miała?
          No bo bardzo chcę Tobie kibicować w tej przeprowadzce .
    • darima_ka Re: Pomocy....nie ogarniam..... 14.11.12, 17:34
      Współczujemy , podaj adres wszyscy pomożemy w przeprowadzcebig_grin
      Lidio ale tak po cichu to się chyba cieszysz z przeprowadzki?
      Nowe mieszkanko ,to zawsze coś nowego.
      Nowi sąsiedzi.
      Tylko ta przeprowadzka ,to jest największy problem,
      ale przeżyjesz i to.
    • lidka449 Re: Pomocy....nie ogarniam..... 14.11.12, 18:43
      Lidko pewnie,ze wspólczujemy - przeprowadzka to wielka logistyczne przeprawa.
      i jeszcze człowiek przyzwyczaja się do miejsca,w którym długo mieszkał.
      ale jak masz sobie poprawić na lepsze to gratulujemy smile
      • darima_ka Re: Pomocy....nie ogarniam..... 14.11.12, 20:27
        Pewnie ,że sobie poprawi,sprzątać duże mieszkanie ,
        okna myć ,to wszystko odejdzie.
        • ls48 Re: Pomocy....nie ogarniam..... 14.11.12, 23:04
          Dzieki serdeczne za kondolencje. Najbardziej sie boje tego, czy nie bedzie mi pusto i smutno bo tu mialam corcie i wnusie pietro wyżej, kamienice zamieszkiwalam przeszlo 30 lat. A tam bede sie czula chyba jak piskle wyrzucone z gniazda. Niby to jest ulica obok i do corki mam spacerkiem 5 minut, ale zawsze to i klimat i atmosfera i otoczenie inne.I w tym mieszkaniu ...sama.Bardzo sie ciesze z drugiej strony bo mieszkanie nowoczesne, piekne pachnace farba, wszedzie panele i kafelki no i nisko.Bo tutaj mialam prawie 4 metruy wysokosci.Mycie okien to byl koszmar. No ale jednak sie boje, bo to duza niewiadoma jak mi tam bedzie.No ale....pozyjemy zobaczymy.....kocham Was za to wsparcie.....
          • rena-ta49 Re: Pomocy....nie ogarniam..... 15.11.12, 13:58
            Lidia ,głowa do góry ,i do przodu maszeruj przez życie.
            Ja kilka lat temu też zamieniłam mieszkanie na "bliżej córki i wnuka"
            Pierwsze chwile w nowym mieszkaniu były dziwne,
            czułam się nieswojo.
            Teraz już przywykłam ,jestem zadowolona.
            Najgorsza sama przeprowadzka,ale i to się przeżyje smile
            Życzę sprawnej i szybkiej przeprowadzki.
            Sama mówisz ,że bez porównania lepsze ,bo niższe ,bo okna ,
            a my już nie mamy 20lat ,z każdym rokiem nam przybywa.
            Dlatego trzeba sobie życie ułatwiać.
          • darima_ka Re: Pomocy....nie ogarniam..... 15.11.12, 18:33
            Lidio ja trzymam kciuki za pokochanie tego Twojego nowiutkiego gniazdka.
            Zobaczysz więcej będzie plusów,niż minusów.
            Na pewno pierwsze dni będziesz czuła się jak nie u siebie,
            ale to szybko przejdzie.
    • rena-ta49 Re: Pomocy....nie ogarniam..... 19.11.12, 14:38
      Lidio będziemy Cie wspomagać dobrym słowem.
      Już Tobie kibicuję.
      • darima_ka Re: Pomocy....nie ogarniam..... 21.11.12, 18:35
        Ja też ,ja też ,będzie dobrze.
        • ls48 Re: Pomocy....nie ogarniam..... 21.11.12, 22:50
          Wiem kochani ze wszyscy mi kibicujecie, ale ja ciagle jeszcze nie podjęlam decyzji.Wszystko rozstrzygnie sie w piatek wieczorem, i wtedy wszystko juz bedzie jasne.....Ale jeszcze do piatku trzymajcie za mnie kciuki....prosze....
          • rena-ta49 Re: Pomocy....nie ogarniam..... 22.11.12, 13:39
            Czyli istnieje możliwość ,ze się nie wyprowadzisz?
            Trzymam kciuki żebyś sobie poprawiłasmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja