Pobawić się jak zabawka, a kiedy się "zepsuje"

15.06.13, 11:47
to można wyrzucić,niech ktoś inny naprawia?
    • tropem_misia1 Re: Pobawić się jak zabawka, a kiedy się "zepsuje 15.06.13, 15:50
      Dzieci same też się zgłaszają do placówek jak czytałam.
      • debi_bebi Re: Pobawić się jak zabawka, a kiedy się "zepsuje 16.06.13, 05:58
        Dobrze, że dzieci mają odwagę zgłosić się same, niż cierpieć w domu, gdzie przemoc, alkohol czy wykorzystywanie seksualne. Dobrze, że wiedzą, że nie muszą żyć w gehennie, i że są miejsca i ludzie, u których mogą szukać pomocy, i że to nie jest wstyd.
        Wydaje mi się, że dużo dobrego tu zdziałały przeprowadzane w ostatnich latach kampanie oświatowe na temat przemocy w rodzinie.
        Kiedy byłam mała milicja sporadycznie reagowała na takie przypadki wymawiając się, że do problemów rodzinnych się nie mieszają.
        • tropem_misia1 Re: Pobawić się jak zabawka, a kiedy się "zepsuje 16.06.13, 07:00
          i że to nie jest wstyd.

          i dobrze,że nie bronią ,gloryfikują wręcz kryjąc siniaki
          nie byłam w stanie nigdy przełknąć sytuacji ,kiedy dziecko patrzyło jak w obrazek ,z ufnością i nadzieją w potwora tylko dlatego,że to był tata
          jak taki mały piesek(:
          • debi_bebi Re: Pobawić się jak zabawka, a kiedy się "zepsuje 16.06.13, 08:46
            Mam osobiste doświadczenia z życia w patologicznej rodzinie, gdzie wszystko się ukrywało, zamiatało pod dywan, a mnie nawet do głowy nie przychodziło, żeby do kogokolwiek się z tym udać, poza tym, że i tak miałam zakazane mówić komukolwiek o tym, co się dzieje w domu. Czasami myślałam, że moi rodzice wcale nie są moi, że może mnie adoptowali? Bo przecież prawdziwi rodzice nie mogliby się tak zachowywać. Dziwili mi się, skąd u mnie takie pomysły.
            Potem, kiedy już jako dorosła, powiedziałam rodzicom, że nie pamiętam, by moje dzieciństwo było szczęśliwe i beztroskie, wywołałam wielkie oburzenie, że no jak to, przecież to wcale nieprawda. Przecież oni mnie tak bardzo kochali, dbali o mnie, a mnie niczego nie brakowało.
            Tratatata.
            • darima_ka Re: Pobawić się jak zabawka, a kiedy się "zepsuje 16.06.13, 11:12
              Czasem oglądałam na TVN-nie "Surowych rodziców"
              W tym programie jak na dłoni widać ,że najczęściej rodzice uważają,
              że jak dają dziecku jeść i je ubierają to jest to wychowywanie dziecka.
              Po latach nic o tych dzieciach nie wiedzą i sobie z nimi nie radzą?
              • debi_bebi Re: Pobawić się jak zabawka, a kiedy się "zepsuje 16.06.13, 13:42
                Jest całkiem nieźle, jeśli wiedzą do jakiej szkoły dziecko chodzi i do której klasy. Poza tym najlepiej, żeby się nie plątało pod nogami, i nie przeszkadzało skoro ma wszystko, czego mu wg. nich potrzeba.
                • darima_ka Re: Pobawić się jak zabawka, a kiedy się "zepsuje 16.06.13, 19:42
                  Dokładnie ,a potem wielkie zdziwko że dziecię ordynarne,pali ,pije ,
                  się nie uczy i w szemranym towarzystwie się obraca.
                  To niech inni wychowują im nastolatka ,ktory jest już przesiąknięty złem.
      • darima_ka Re: Pobawić się jak zabawka, a kiedy się "zepsuje 16.06.13, 11:08
        Gdyby w rodzinach dobrze się działo ,to sadzę ,ze dziecko nie miałoby powodu
        zgłaszać się do takich placówek?
        Jeśli rodzina jest dysfunkcyjna i dzieje się krzywda dzieciom ,to one musza same zadbać o swój lepszy los?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja