rena-ta49 21.12.13, 07:03 trzeba się spiąć i zacząć robić pierogi z kapustą i grzybami, uszka, a bardzo nie lubię tego robić Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
tropem_misia1 Re: Wbrew nicniechceniu 21.12.13, 08:33 Mi w tym roku nic się nie chce.... dobrze,że idę a nie przychodzą Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Wbrew nicniechceniu 21.12.13, 10:04 W Wigilię idziemy w gości za to do nas goście przychodzą /ponad 20 osób/ w pierwszy dzień Świąt więc 'sukces' wyślizgania się z nicnierobienia połowiczny Ale żarełko już jest napoje z procentami i bez także są. Tylko piec, gotować, mieszać, zalewać i czekać na głodne ryje które przyjdą by wyżreć to wszystko wychlać a na koniec obsobaczyć że do dupy to wszystko było bo się pochorowali i cierpią miłego dnia, trzeba popracować trochę żonie pomóc w tym całym przedświątecznym obrządku. Odpowiedz Link
darima_ka Re: Wbrew nicniechceniu 21.12.13, 11:15 Ja też idę w gości do mamy Zakupy prawie zrobione,zostały do kupienia drobnostki, to się kupi jutro ,albo w poniedziałek. Tez dziś idę pomagać mamie. Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Wbrew nicniechceniu 21.12.13, 11:34 Idę , ale coś zrobię by zanieść. Na mej głowie( po podziale prac ) sałatki i pieczenie ciast.Oczywista tort musi być Odpowiedz Link
darima_ka Re: Wbrew nicniechceniu 21.12.13, 11:38 Wiadomo ,ze zawsze coś z sobą się zabiera. My z mamą wszystko robimy wspólnie, ale pieczenie serników i makowca zostawiam mamie. Ja wole gotowanie od pieczenia. Nie mam talentu Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Wbrew nicniechceniu 21.12.13, 12:33 U nas jest inaczej. Jest nas trzech braci i każdemu z nas przygotowanie Wigilii dla wszystkich wypada raz na trzy lata. Nikt nic nikomu nie przynosi prócz prezentów pod choinkę. Dawno temu tak uzgodniliśmy i to się sprawdza. Podobnie z Wielkanocą, każdy wszystkich zaprasza raz na trzy lata i też sam wszystko przygotowuje. Odpowiedz Link