Tak w aspekcie "Resortowych dzieci"

04.01.14, 15:34
Tajemnice rodziny Kaczyńskich..... Które warto od czasu do czasu przypomnieć....
Jakoś mediów ten tema za bardzo nie interesuje !!

Historia zasłużonych dla morderców z Katynia, dwóch ukochanych wujków Jarka i Lecha - Wilhelma i Henryka ŚWIĄTKOWSKICH i ich związek ze straszliwym Mordem Katyńskim. Było dwóch Świątkowskich(obaj to kuzyni Jadwigi-matki bliźniaków) Jeden był ministrem u Bieruta,od budownictwa mieszkaniowego i spółdzielczości mieszkaniowej i jego kuzyn-major prokurator NKWD delegowany do Polski.Po śmierci Stalina Polska komisja powołana do sprawdzenia nieprawidłowości w prokuraturze wojskowej nie pozostawiła na nim suchej nitki.Więc został wycofany do ZSRR. Wilhelm był absolwentem Charkowskiego Instytutu Prawa z 1940 roku, od razu włączonym w wojskowy wymiar sprawiedliwości Armii Czerwonej (a co działo się z polskimi oficerami w Charkowie w 1940 roku - dodawać chyba nie muszę), potem, po wojnie, jako zaufany Stalina i Berii, był Prezesem Naczelnego Sądu Wojskowego w okresie największego apogeum stalinowskich czystek na Polakach (1950-1954). Drugi, Henryk, był ministrem "sprawiedliwości" nieprzerwanie w latach 1945-1956 (!!!), przez co odpowiada za całokształt stalinowskich zbrodni na Narodzie Polskim, był jedynym stałym ministrem w czterech powojennych marionetkowych rządach komunistycznych (Osóbki-Morawskiego, I rząd Bieruta, I rząd Cyrankiewicza i II Bieruta), a co najważniejsze - już na wiosnę 1945 roku (!!) nakazał wszcząć śledztwo swemu wiernemu psu (Jerzemu Sawickiemu - właściwie Izydorowi Reislerowi), którego celem miało być zatuszowanie winy bolszewików za ten straszliwy mord na polskich oficerach i próba zrzucenia go na broniących się wtedy jeszcze faszystów. To są tylko informacje ogólne. Po szczegóły - wysyłam was do pewnego Jarosława i jego mamy, Jadwigi. Wiedzą o tym bardzo dużo ? jako że często odwiedzali się nawzajem, zanim po śmierci Stalina nie cofnięto Wilhelma do Związku Radzieckiego i tam, rozliczono za zbrodnie na Narodzie Polskim, czego dokonali sami komuniści od Chruszczowa już w 1954 roku (!). czym Rajmund Kaczyński zaimponował Bierutowi. Wilhelmem Świątkowskim, kuzynem przysłanym do PRL przez Stalina, na funkcję prezesa Wojskowego Sądu Najwyższego. To Wilhelm podpisywał wyroki śmierci na zakapowanych przez Rajmunda AK-wców. ps. Dzięki temu Wilhelmowi pewne młode, bezdzietne wtedy jeszcze małżeństwo Rajmunda i Jadwigi otrzymało tylko dla siebie piękną trzypiętrową willę na Żoliborzu, gdy reszta warszawian, którym jakimś cudem udało się przetrwać II Wojnę, gnieździło się całymi rodzinami po piwnicach i spalonych ruinach. Żeby było ciekawiej - ta willa była wcześniej nadana rodzinie bohatera z 1920 roku, majora Lisa-Kuli przez Piłsudskiego, za męstwo tego człowieka i oddanie życia w obronie Polski, Europy i Świata przed zalewem czerwonego terroru. Wujkiem Rajmunda Kaczyńskiego był Naczelny Prezes Sądu Wojskowego w rządzie Bieruta, wyznania starozakonnego KGBowiec osobiscie mianowany przez Stalina i kat narodu polskiego Wilhelm Świątkowski ur. w Granówce pod Odessą. Mamusia Rajmunda z domu Świątkowska ur. w Granówce pod Odessą. Stąd ta przychylność władz dla rodziny Kaczyńskich? Dlatego też IPN gorliwie ściga różnych Bermanów i Szechterów a milczy i udaje że nic nie wie o ich zwierzchniku, którego rozkazy wykonywali?
    • darima_ka Re: Tak w aspekcie "Resortowych dzieci" 04.01.14, 19:01
      Jeśli sięgasz historycznie tak daleko jak kuzyni matki,to szkoda, że nie wspominasz o bliższym pokrewieństwie A, Michnika (Szechtera) z bratem StefanemMichnikiem stalinowskim zbrodniarzu. Udział Stefana Michnika w procesach politycznych jest faktem bezsprzecznym i co do tego nikt z historyków badających ten okres nie ma najmniejszych wątpliwości. Kiedy oceniamy tę postać, musimy pamiętać jeszcze o innej sferze jego aktywności w tamtym okresie? W latach 50. Niezależnie od tego, że uczestniczył w procesach politycznych, był jeszcze agentem, a później rezydentem Informacji Wojskowej..
      Stefan Michnik (Szwedowicz), „prawnik”, działacz komunistyczny,
      zbrodniarz przeciwko ludzkości. Po wojnie studiował prawo na Uniwersytecie Warszawskim. Chociaż
      jeszcze nie ukończył studiów, zachęcony przez polakżerczych rodziców, z braku sędziów i
      prokuratorów i z chęci służenia komunizmowi oraz skazywania na śmierć Polaków, zgłosił się i został
      sędzią wojskowym. Skazał na śmierć 9 polskich działaczy niepodległościowych, którzy po upadku
      stalinizmu w Polsce zostali zrehabilitowani. Wydalony z sądownictwa, został redaktorem w
      Wydawnictwie Ministerstwa Obrony Narodowej (MON) w Warszawie, a następnie starszym
      inspektorem Państwowego Zakładu Ubezpieczeń w Warszawie. Na fali wydarzeń marcowych 1968
      roku zgłosił się dobrowolnie (nikt go nie zmuszał do tego, a czynił to ze strachu, że może
      odpowiadać za popełnione zbrodnie!) Na wyjazd emigracyjny do Izraela. Wyjechał z Polski do
      Szwecji, gdzie przybrał nazwisko Szwedowicz. Powrócił jednak później do nazwiska Michnik, gdyż,
      dzięki jego bratu Adamowi, jest to dzisiaj znane nazwisko w świecie, nazwisko, które go jak gdyby
      rehabilituje. Obecne władze polskie mają się starać o ekstradycję tego zbrodniarza i postawić go
      przed sądem.
      • m.maska Re: Tak w aspekcie "Resortowych dzieci" 04.01.14, 19:10
        A czy tak naprawde mamy teraz oceniac czyny rodzin, ojcow, dziadow i pradziadow? jedyny hrabia za komuny Wojciech Dzieduszycki okazal sie pierwszej klasy kapusiem i wspolpracownikiem i nie ma tu nawet co dywagowac, bo kiedy otwarto teczki osobiscie to oglosil - to sie pewnie przodkowie w grobach przewracali...
        Mozna rozliczac za czyny wlasne ale nie za czyny krewnych czy znajomych, bo za takie nikt nie odpowiada.
        • loczek62 Re: Tak w aspekcie "Resortowych dzieci" 04.01.14, 19:18
          m.maska napisała:


          > Mozna rozliczac za czyny wlasne ale nie za czyny krewnych czy znajomych, bo za
          > takie nikt nie odpowiada.

          No właśnie według tej publikacji pt. "Resortowe dzieci" odpowiada i w tę stronę można, ale jak widać wpis wyżej w drugą stronę to tak nie działa....
          • m.maska Re: Tak w aspekcie "Resortowych dzieci" 04.01.14, 19:37
            loczek62 napisał:

            > m.maska napisała:
            >
            >
            > > Mozna rozliczac za czyny wlasne ale nie za czyny krewnych czy znajomych,
            > bo za
            > > takie nikt nie odpowiada.
            >
            > No właśnie według tej publikacji pt. "Resortowe dzieci" odpowiada i w tę stronę
            > można, ale jak widać wpis wyżej w drugą stronę to tak nie działa....
            >
            >

            niezalezna.pl/49405-ujawniamy-nieznane-fakty-z-zycia-ludzi-mediow-fragmenty-ksiazki-resortowe-dzieci
            Ja tam czytam: Marek Niedzwiedzki a nie jacys krewni, Krystyna Kurczab-Redlich - ona sama, Mariusz Walter i cala plejada nazwisk... moze trzeba byloby przeczytac calosc, zeby miec jasnosc, ale musze sie zadowolic tym artykulem.
            • darima_ka Re: Tak w aspekcie "Resortowych dzieci" 04.01.14, 19:49
              Nie byłoby tych publikacji ,gdyby nie "gruba kreska"Mazowieckiego.
              Tam gdzie dekomunizacja miała miejsce ,tam nie ma takich publikacji,
              są chyba niepotrzebne.
              • m.maska Re: Tak w aspekcie "Resortowych dzieci" 04.01.14, 19:58
                W Niemczech po zjednoczeniu postawili tez gruba kreske ale tak, ze kazdy kto byl umoczonoy byl wylaczony z zycia publicznego na 10 lat... zadnych publicznych stanowisk, przez to uniemozliwiono powstawanie nowych sitw... Walterowi to na bardzo dobre wyszlo, na przyklad i nie tylko jemu - ta gruba kreska umozliwila duzo zla.
                • darima_ka Re: Tak w aspekcie "Resortowych dzieci" 04.01.14, 20:09
                  "W Niemczech po zjednoczeniu postawili tez gruba kreske ale tak, ze kazdy kto byl umoczonoy byl wylaczony z zycia publicznego na 10 lat... zadnych publicznych stanowisk, przez to uniemozliwiono powstawanie nowych sitw..."

                  I tak miało się stać w Polsce,nie mielibyśmy teraz tego wszystkiego,
                  czyli wyciągania jeden na drugiego teczek.A tak oni ,ci umoczenie dalej czują się jak ryby w wodzie.Nie ponieśli żadnej kary!
                  • m.maska Re: Tak w aspekcie "Resortowych dzieci" 04.01.14, 20:11
                    Juz wtedy kiedy postawiono te gruba kreske mowilo sie o tym, ale.... taka byla magdalenkowa umowa, na inna nie mieli szans(sterowanie odgorne)
                    • darima_ka Re: Tak w aspekcie "Resortowych dzieci" 04.01.14, 20:18
                      Po wódce sterowanie łatwiejsze.
                      https://grafik.rp.pl/grafika2/447135,460252,16.jpg
                      www.rp.pl/galeria/153227,1,447135.html
                      • al-szamanka Re: Tak w aspekcie "Resortowych dzieci" 04.01.14, 20:34
                        darima_ka napisała:

                        > Po wódce sterowanie łatwiejsze.
                        > https://grafik.rp.pl/grafika2/447135,460252,16.jpg
                        > www.rp.pl/galeria/153227,1,447135.html

                        Oooooo, a Wałęsa jaki wniebowzięty...
                        • m.maska Re: Tak w aspekcie "Resortowych dzieci" 04.01.14, 21:07
                          Wypili pod ubity interes - normalka
                          • loczek62 Re: Tak w aspekcie "Resortowych dzieci" 04.01.14, 22:23
                            Jakoś to zdjęcie dziwnie okrojone...
                            • loczek62 Re: Tak w aspekcie "Resortowych dzieci" 04.01.14, 22:27
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/kg/ne/crxu/ea4sMp61gFPwiVVEYX.jpg
        • darima_ka Re: Tak w aspekcie "Resortowych dzieci" 04.01.14, 19:43
          A Beata Tyszkiewicz,która też była dobrowolnym TW?
          www.wykop.pl/ramka/1126249/beata-tyszkiewicz-byla-kontaktem-poufnym-sb/
          • m.maska Re: Tak w aspekcie "Resortowych dzieci" 04.01.14, 20:01
            No sorry... mnie byl blizszy akurat hrabia Dzieduszycki, ktory dziwnym trafem jako jedyny w tamtych czasach obnosil sie z tym tytulem podczas gdy hrabina Stadnicka, mogla akurat pracowac jako babcia klozetowa - moze gdyby sie upodlila, tez zrobilaby "kariere".
            • darima_ka Re: Tak w aspekcie "Resortowych dzieci" 04.01.14, 20:12
              m.maska napisała:

              > No sorry... mnie byl blizszy akurat hrabia Dzieduszycki, ktory dziwnym trafem j
              > ako jedyny w tamtych czasach obnosil sie z tym tytulem podczas gdy hrabina Stad
              > nicka, mogla akurat pracowac jako babcia klozetowa - moze gdyby sie upodlila, t
              > ez zrobilaby "kariere".

              O! widzisz w tym tkwi sedno sprawy!
              Ci co wiernie służyli umacnianiu komunizmu,ci robili kariery,byli pupilami władzy,
              innych się tępiło.Teraz oni przyzwyczajeni do tego chcą dalej być pupilami władzy,
              i bardzo nie na rękę im żeby ludzie wiedzieli co oni robili.
          • al-szamanka Re: Tak w aspekcie "Resortowych dzieci" 04.01.14, 20:03
            darima_ka napisała:

            > A Beata Tyszkiewicz,która też była dobrowolnym TW?
            > www.wykop.pl/ramka/1126249/beata-tyszkiewicz-byla-kontaktem-poufnym-sb/


            A ja uważam, że w czasach socjalizmu każdy, ale to każdy z ówczesnej prominencji(aktorzy, reżyserzy, pisarze, malarze itp.) miał świetne układy z reżimem. Inaczej żadne z nich nie zrobiłoby kariery - państwo dawało pieniądze tylko i wyłącznie swoim i bajką jest, że ktoś z nich się opierał, albo krytykował. Byli na pasku.
            • darima_ka Re: Tak w aspekcie "Resortowych dzieci" 04.01.14, 20:22
              Z pewnością ,tylko jedno ochoczo donosili na swoich kolegów,
              a inni zapisali się do PZPR i na tym się ich członkostwo kończyło.
              Jak chciał za granicę wyjeżdżać ,to musiał być członkiem,i musiał podpisać
              lojalkę.Dlatego nasi artyści za granicą nie robili kariery,raczej w demoludach.
              • al-szamanka Re: Tak w aspekcie "Resortowych dzieci" 04.01.14, 20:31
                darima_ka napisała:

                > Z pewnością ,tylko jedno ochoczo donosili na swoich kolegów,
                > a inni zapisali się do PZPR i na tym się ich członkostwo kończyło.
                > Jak chciał za granicę wyjeżdżać ,to musiał być członkiem,i musiał podpisać
                > lojalkę.Dlatego nasi artyści za granicą nie robili kariery,raczej w demoludach.
                >

                Eeee, angielskiego nie znali, poza tym byli artystami po znajomości, na zachodzie uchodzili za kompletnie nieutalentowanych.
                • darima_ka Re: Tak w aspekcie "Resortowych dzieci" 04.01.14, 20:51
                  No tak dlatego napisałam ,ze kariery roli w demoludach,czyli ZSRR i innych krajach komunistycznego obozu.
              • m.maska Re: Tak w aspekcie "Resortowych dzieci" 04.01.14, 20:33
                darima_ka napisała:

                > Z pewnością ,tylko jedno ochoczo donosili na swoich kolegów,
                > a inni zapisali się do PZPR i na tym się ich członkostwo kończyło.
                > Jak chciał za granicę wyjeżdżać ,to musiał być członkiem,i musiał podpisać
                > lojalkę.Dlatego nasi artyści za granicą nie robili kariery,raczej w demoludach.
                >

                Oj robili robili np. zespol Slask czy Mazowsze - ale gdzie? wsrod Polonii amerykanskiej tylko... Krawczykowi akurat wyszla kariera na budowie.
                • darima_ka Re: Tak w aspekcie "Resortowych dzieci" 04.01.14, 20:49
                  No tak,ale wśród całej rzeszy artystów tylko właśnie Mazowsze i Śląsk ,
                  a Marylka Rodowicz i inni to tylko do ZSRR,DDR,i Czechosłowacja.czyli demoludy
                  najczęsciej.
      • loczek62 Re: Tak w aspekcie "Resortowych dzieci" 04.01.14, 19:16
        "A w PiS'owskiej stronie dyskusji nic się nie zmienia od lat. W każdej dyskusji, w której taki zwolennik PiS'u usłyszy jakiś komentarz czy fakt, którzy rzuca nie do końca pozytywne światło na jego lubych to odpowiada zawsze takim samym tekstem: Ale przecież PO... Ale przecież Tusk... Ale przecież Wałęsa... Ale przecież Michnik..."
        Chyba że Michnik jest krewnym Kaczyńskich to w takim razie zrozumiem Twoją dygresję.
        • zak-1 Re: Tak w aspekcie "Resortowych dzieci" 04.01.14, 19:27
          Widać , ze PO traci w sondażach , jeśli znowu do wojny z Pisem wraca .
          Trzeci raz ta sztuczka raczej się nie uda.
          • darima_ka Re: Tak w aspekcie "Resortowych dzieci" 04.01.14, 19:44
            Kazik ta wojna toczy się cały czas.
            Ona tylko czasem się nasila,a czasem na chwile cichnie.
        • darima_ka Re: Tak w aspekcie "Resortowych dzieci" 04.01.14, 19:36
          Dygresja moja było co do bliskości pokrewieństwa jeśli przypadkiem nie zauważyłeś,
          piszesz w swoim poście o kuzynach matki bliźniakówdla mnie kuzyn matki to ni brat ni swat ,
          a już na pewno nie wujek,ale jeśli sięgasz tak głęboko w pokrewieństwa ,to przybliżyłam ci bliższe pokrewieństwo, bo mimo wszystkobrat to znacznie bliżej od kuzyna matki
          Czyżby ciebie osobiście tyczyła ta publikacja "Resortowe dzieci"
          mnie ona ani ziębi ,ani parzy ,bo moja rodzina nigdy nie była członkami
          do jakichkolwiek partii.Jeśli ktoś nie jest resortowym dzieckiem to zapewne sąd
          to wyjaśni i oczyści ,a autorzy zapłacą słone kary.
          Czekam na takie procesy,tak jak czekam na proces Wałęsa-Cenckiewicz.
          • loczek62 Re: Tak w aspekcie "Resortowych dzieci" 04.01.14, 19:51
            No to może o nieskalaności autorów książki porozmawiamy?
            Jerzy Torgalski.
            Jego ojcem jest historyk Jerzy Targalski, członek PZPR od 1952, redaktor naczelny czasopisma Z Pola Walki. On sam w latach 1974–1979 należał do PZPR.
            Z litości dla Kani nie rozwinę jej kontaktów z niejakim Dochnalem.
            Moim zdaniem by pisać o tych ważkich sprawach trzeba być samemu czystym jak łza bo inaczej to troszkę niepoważnie wygląda.
            • darima_ka Re: Tak w aspekcie "Resortowych dzieci" 04.01.14, 20:00
              Ależ zgadzam się z tobą,dlatego jak napisałam sąd w procesach pewnie orzeknie czy zostali oszkalowani,czy też autorzy posłużyli się w tej książce faktami,i na ile mieli do tego prawo.
              Powyżej też napisałam że wszystko co teraz się dzieje jest następstwem pewnych zaniechań.
              Prawdy historycznej nie da się przekreślić "kreskami",ona zawsze wyjdzie.
              • lvova Re: Tak w aspekcie "Resortowych dzieci" 05.01.14, 12:12
                Ta cała licytacja na dziadków wujów ciotki prababki nie ma najmniejszego sensu,bo nikt nie może odpowiadać za postępowanie przodków,krewnych czy dorosłych dzieci.Pamiętać należy tylko kto rozpoczął tę zabawę w dziadka z wermachtu i za to go ocenić.
                • darima_ka Re: Tak w aspekcie "Resortowych dzieci" 05.01.14, 12:50
                  Tym który tę wojnę zapoczątkował był były członek PiS Kurski.
                  Tego już nie da się zatrzymać ,i za to głównie winni się Mazowieckiego i za brak lustracji.
    • rena-ta49 Przebiłeś autorów książki!! 05.01.14, 07:37
      chyba dziesięciokrotnie.
      Oni sięgnęli do rodziców ,ty przekopałeś groby dziesięciokrotnie niżej,
      sięgnąłeś aż do kuzynów matki,nawet nie do ich kuzynów.
      Teraz nasuwa się pytanie, jak bardzo musi ciebie osobiście ta publikacja dotyczyć ,że tak zabolało?
Pełna wersja