ale my jesteśmy

23.01.14, 19:48
chlacze.........na tabelki popatrzyłam ...zgroza....
    • m.maska Re: ale my jesteśmy 23.01.14, 20:15
      Eeee... to jest tendencyjne. W Niemczech nie ma tzw. sklepow monopolowych, te artykuly mozna kupic w kazdym supermarkecie, podobnie w Polsce - sklepow typowo alkoholowych jest juz bardzo niewiele. A gdyby jeszcze doliczyc wszystkie stacje benzynowe na ktorych tez mozna kupic.

      Zuzycie na glowe mieszkanca, to rozumiem, ale sklepy?
      A jesli mi policza, na ten rok, ze kupilam flaszke wodki z gruszka, ktora teraz postoi u mnie kolejnych 5 lat, jak nie dluzej - to i tak mi policzyli juz, ze skoro kupilam, to i wypilam - a wlasnie ze nie wink
      • darima_ka Re: ale my jesteśmy 23.01.14, 20:48
        Zgadzam się,nie ilość sklepów ,ale litry na głowę się licząbig_grin
        • m.maska Re: ale my jesteśmy 23.01.14, 21:32
          I tak nie wylicza tego ile stoi w roznych barkach - latami wink
          • tropem_misia1 Re: ale my jesteśmy 24.01.14, 08:16
            U mnie kiedyś nie stało.Znikało wraz z przybyciem gości smile
            Teraz stoi .....
            • m.maska Re: ale my jesteśmy 24.01.14, 12:09
              U mnie tez mniej, niestety kazdy na moja wies musi dojechac samochodem a to laczy sie z tym, ze alkohol stoi, goscie nie wypija a gospodarze tym bardziej nie...
      • grzech_o_1 Re: ale my jesteśmy 24.01.14, 18:33
        Maseczka. U nas ludzie jeszcze zakładają sklepy czysto alkoholowe, jak tylko ma chody i może sobie załatwić koncesję. Bo to są sklepy bardzo łatwe w prowadzeniu. Obrót i zysk nawet na zabitej wsi gwarantowany. Zero naturalnych ubytków, nic się nie przeterminuje.
    • darima_ka Re: ale my jesteśmy 23.01.14, 20:49
      Etam,ci pracujący jak niewolnicy w nocy masło muszą kupić big_grin
    • grzech_o_1 Re: ale my jesteśmy 24.01.14, 18:26
      Tropcia. W moim miasteczku 14 000 ludzi, w samym Ryneczku jest 5 [!!!] sklepów z alkoholem.
      Najbardziej przerażające jest to, że masowo już dosłownie chla młodzież od gimnazjum poczynając.
      • darima_ka Re: ale my jesteśmy 24.01.14, 19:31
        U mnie na jednej ulicy ,jeden koło drugiego są 3 sklepy 24h.
        • m.maska Re: ale my jesteśmy 24.01.14, 21:16
          Tutaj w ogole nie widzialam takich sklepow... a moze nie patrzalam smile w kazdym razie 24h to takich w ogole nie ma, tylko niektore stacje benzynowe i tam od biedy cos mozna dostac, tyle, ze na ogol w mini flaszkach.
          Prowadzenie takich sklepow nikomu by sie nie oplacilo, duze supermarkety maja taki asortyment, ze taki interes by padl.
          W ogole od kiedy osiedlilam sie w tej miescinie poznikalo wiele takich malych rodzinnych sklepikow i to juz lata temu. Z tym ze byly to miesne, jarzynowe, fotograf, piekarnie..., itp
          • al-szamanka Re: ale my jesteśmy 24.01.14, 22:12
            W Austrii też nie ma sklepów czysto monopolowych. Całodobowych też nie ma. W niedziele wszystko zamknięte.
    • darima_ka Re: ale my jesteśmy 24.01.14, 21:04
      https://img2.demotywatoryfb.pl//uploads/201401/1390435618_by_Robertonabol_600.jpg
      • dwa-filary Re: ale my jesteśmy 24.01.14, 22:37
        Ja myslę, ze część tych sklepów to jest pralnia brudnych pieniędzy. U mnie na odcinku 150 m jest 6 sklepów monopolowych, w tym 2 czynne 24h. W jednym mniejszym jest dość duzo kupujacych, w drugim z ladnym szyldem od pół roku czynnym jeszcze nie widzialam kupujacej osoby, a z reguły w sklepach spożywczych obok jestem codziennie chocby po pieczywo. niby pijemy mniej, ale zaden z tych 6 sklepów nie zbankrutował, jak to sie dzieje ???
        • m.maska Re: ale my jesteśmy 25.01.14, 00:00
          Kiedys zastanawialam sie nad tym bedac we Wrocku.
          Nowy piekny wyremonotwany sklep z bardzo drogimi kosmetykami i nigdy nie widzialam tam zadnego klienta - wtedy powiedziano mi wlasnie, ze to moze byc pralnia - im klientela nie jest potrzebna. Weszlam tam raz i ceny byly jak z ksiezyca, wiec grzecznie podziekowalam.
          W miedzyczasie tego sklepu juz oczywiscie nie ma - ale istnial dobrych kilka lat.
          • darima_ka Re: ale my jesteśmy 25.01.14, 11:06
            Dokładnie, u mnie jest taki sklep z ciuchami,czynny nawet w niedziele cały dzień.
            Ale klientów nigdy tam nie ma.
        • darima_ka Re: ale my jesteśmy 25.01.14, 11:05
          Na pewno praniem brudnych pieniędzy i handlem dopalaczami
          trudnią się powstające jak grzyby po deszczu lokale z automatami do gry,
          tzw.jednorękimi bandytami.Ale też przykrywką u mnie jest sklep z ciuchami.
          Możliwe ,ze te czynne 24h też się tym trudnią.
Pełna wersja