tadeusz_ski.51 28.01.14, 19:17 Na jednym programie naukowym w TV z UPC wypowiadał sie światowej sławy matematyk, który wyliczył jaka ilość wiedzy potrzeba ludzkości aby zrozumiała wszechświat O mało mnie nie skręciło ze smiechu Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
tadeusz_ski.51 Re: Pogłupieli do reszty 28.01.14, 19:21 Wyliczył też, że ludzkość tej ogromnej wiedzy NIGDY nie będzie w stanie posiąść... Wyobrażacie sobie? Nigdy nie poznacie Wszechświata! Nawet nie próbujcie! ... ja to co innego, ja już wiem jak powstał i Wam tu mówiłem ale nie zrozumieliście. No i dobrze, po co macie być drugimi wyjątkami obok mnie? Odpowiedz Link
grzech_o_1 Re: Pogłupieli do reszty 28.01.14, 19:28 Każdy wie jak powstał. Od chyba 4 tysięcy lat albo i więcej. - "Na początku był Chaos..." [Księga Rodzaju] Odpowiedz Link
tadeusz_ski.51 Tak? 28.01.14, 19:36 To z czego on się składał i skąd się wziął? Tak sobie istniał od zawsze? Trzecia prawda Tischnera... chyba że jako chaos potraktowano nieuporządkowanie wiedzy i wynikający z tego brak koncepcji w temacie "co dalej?" Odpowiedz Link
grzech_o_1 Re: Tak? 28.01.14, 19:54 To nie wiesz o tym? Ty? - ..."następnie z Chaosu wyłoniła się Gaja i Wieczne Niebo..." Odpowiedz Link
tadeusz_ski.51 Re: Tak? 28.01.14, 19:57 Ja nie pytam o "następnie", ja pytam o "przed i skąd" Odpowiedz Link
tadeusz_ski.51 Wypchaj się sianem i chaosem! 29.01.14, 16:36 Tu już napisałem na ten temat. Nie czytasz Grzechu! Odpowiedz Link
grzech_o_1 Re: Wypchaj się sianem i chaosem! 29.01.14, 17:01 Bo czytam Księgę Rodzaju i Wedy Brahmy. Odpowiedz Link
grzech_o_1 Re: Pogłupieli do reszty 28.01.14, 19:26 Przecież od wariatów na świecie aż się roi. Prym wiedzie w tym świat nauki i polityki. Odpowiedz Link
tadeusz_ski.51 Re: Pogłupieli do reszty 28.01.14, 19:31 Ale też są wyjątki nie związane z nauką czy polityką, dorównujący tamtym w teoriach i pomysłach, że nie wskażę palcem bo nie lubię się chwalić... skromny jestem Odpowiedz Link
grzech_o_1 Re: Pogłupieli do reszty 28.01.14, 20:04 Skromność. Jedna z najważniejszych cnót kardynalnych. [Księga Mądrości, Mądrość Salomona. Wg tłumaczenia w Biblii Tysiąclecia] Odpowiedz Link
tadeusz_ski.51 Ale wróćmy do tematu 29.01.14, 16:33 Czy jest możliwe obliczenie ilości wiedzy potrzebnej do rozwiązania jakiegoś problemu? Odpowiedz Link
grzech_o_1 Re: Ale wróćmy do tematu 29.01.14, 16:54 Jest możliwe. Bo dla jednego problemu wystarczy wiedza dwóch rozdziałów, czyli dokładnie 120,3 strony formatu A4. A dla innego problemu setki tomów. Zdarzają się też problemy, do których rozwiązania wystarczy rachowanie na palcach. Czyli ilość wiedzy równej dziesięciu palcom. Przykładowo. - pod jednym kasztanem znalazłem dwa kasztany, pod drugim trzy kasztany, to ile razem mam kasztanów? Odpowiedz Link
m.maska Re: Ale wróćmy do tematu 29.01.14, 17:36 ...i tak nigdy nie zrozumiemy Wszechswiata... skoro nie rozumiemy Ziemi... Odpowiedz Link
grzech_o_1 Re: Ale wróćmy do tematu 29.01.14, 19:18 Maseczko. Rzeczywistość. Tak się złożyło, że nasza Ziemia, Układ Słoneczny i cała nasza galaktyka, Droga Mleczna, to totalne peryferia Wszechświata. To już wiemy. Dlatego nie mamy szans by kiedykolwiek poznać, co się dzieje, co jest? Tam, w środku Wszechświata. Odpowiedz Link
m.maska Re: Ale wróćmy do tematu 29.01.14, 19:40 No ale rzucamy sie na Wszechsiwat, jesli nie jestesmy w stanie przewidziec tsunami, trzesien Ziemi, ze juz nie wspomne o takich tragediach ludzkosci jak w Chinach w prowincji Ningxia, gdzie zarza sie pod ziemia poklady wegla na dlugosci 5000km i nie mozemy sobie z tym poradzic - to gdzie nam do Wszechswiata. Tu na Ziemi zabrac sie za porzadki a nie miliardy wystrzeliwac w kosmos. Odpowiedz Link
tadeusz_ski.51 Re: Ale wróćmy do tematu 29.01.14, 20:21 Nie żadne palce ani kalkulatory, chodzi o obliczenie ilości informacji w bitach. No to powiedz mi panie Grzechu ile bitów potrzeba na rozwiązanie problemu upadania sernika. No wiesz, piecze ktoś sernik i on zamiast fajnie wyrosnąć robi się zbity i gliniasty. Oblicz ile mi potrzeba tych bitów żeby ten problem rozwiązał Odpowiedz Link
m.maska Re: Ale wróćmy do tematu 29.01.14, 20:40 A po co bity do tego? to jest problem, ktory wyrzuca sie do smietnika i robi sie nowy sernik Odpowiedz Link
grzech_o_1 Re: Ale wróćmy do tematu 29.01.14, 21:02 To się zapytaj jamerykańskich uconych! Bo zbadają wszystko jak im skapniesz na badanie sernika ze 100 milionów dolców. Mnie żadne bity do niczego niepotrzebna, jak mam wiedzieć, ile znalazłem kasztanów. Odpowiedz Link
darima_ka Re: Ale wróćmy do tematu 29.01.14, 19:24 tadeusz_ski.51 napisał: > Czy jest możliwe obliczenie ilości wiedzy potrzebnej do rozwiązania jakiegoś pr > oblemu? A jak to zmierzyć ,czy może zważyć? Odpowiedz Link
tadeusz_ski.51 Re: Ale wróćmy do tematu 29.01.14, 20:24 Ten matematyk mierzy wiedzę bitami. To jest dopiero nawiedzony facet! Potrafi wyliczyć ile bitów potrzeba na coś! Niesamowite... oszołomstwo Odpowiedz Link
m.maska Re: Ale wróćmy do tematu 29.01.14, 20:41 Widac swoich bitow nie policzyl - poszloby mu w gigabajty... Odpowiedz Link
grzech_o_1 Re: Ale wróćmy do tematu 29.01.14, 21:07 I z przerażenia by zgłupiał już kompletnie. Odpowiedz Link
grzech_o_1 Re: Ale wróćmy do tematu 29.01.14, 21:05 W wariatkowie bardzo mądre pytają się Szwejka Józka. - Co jest cięższe? Kilogram pierza czy kilogram ołowiu? - Ja tam nie wiem. Bo ani jednego ani drugiego nie ważyłem! Wystarczy? Odpowiedz Link