czarek_sz
15.02.14, 10:48
biznes.onet.pl/gdzie-sa-pieniadze-z-rotundy,18543,5603733,1,news-detal
Dziennikarz albo sporo albo ściemnia albo wiedzy nie ma. Młodszy brat był w tym czasie w straży pożarnej /zamiast w wojsku/ i od pierwszych chwili brał udział w akcji ratowniczej. Pieniądze kradli głównie tajniacy i gliniarze od początku kręcąc się po terenie i obserwując czy ktoś inny nie robi tego samego. Gdy złapali, zatrzymywali delikwenta do suki i pewnie do aresztu a później sprawa z bomby.