Panowie wcale nie są daltonistami:D

29.03.14, 17:54
https://img.wiocha.pl/images/9/6/96e0607da0a3be9e1446c7e1764dfbb0.jpg
    • tadeusz_ski.51 Re: Panowie wcale nie są daltonistami:D 29.03.14, 18:04
      Bo to była ona. Poczuła się mężczyzną, zapuściła brodę i wąsy ale gust pozostał.
      • darima_ka Re: Panowie wcale nie są daltonistami:D 29.03.14, 18:18
        acha...na to nie wpadłam big_grin
    • grzech_o_1 Re: Panowie wcale nie są daltonistami:D 29.03.14, 18:05
      Wiocha?
      A Owsiak w jakich portkach biega? A Czarzasty w jakiego koloru pulowerkach? Ludzie ze świecznika.
      • darima_ka Re: Panowie wcale nie są daltonistami:D 29.03.14, 18:19
        Hihihi...ale ani Owsiak,ani Czarzasty torebecki różowej nie nosząbig_grinF
    • tropem_misia1 Re: Panowie wcale nie są daltonistami:D 29.03.14, 18:29
      Oczywiście ,że nie są : torebeczka dopasowana do spodenek
      a te paseczki w poprzek to sposób podkreślenia ramion i klaaaaaaaty
      • darima_ka Re: Panowie wcale nie są daltonistami:D 30.03.14, 11:00
        Wie co eksponowaćbig_grin
        • skuter44 Re: Panowie wcale nie są daltonistami:D 30.03.14, 11:14
          Myślę jednak, że panowie nie są "daltonistami". Pokażę to na moim przykładzie.
          Niewiele nad tym - być czy nie być "daltonistą" - muszę się zastanawiać.
          Mam komfort - ubieram się tradycyjnie i odpowiednio do wieku. I nie mogę/nie jestem
          być obiektem krytyki. Inna rzecz, że sylwetka i chód już nie te....

          I drugie spostrzeżenie .
          Nie wiem dlaczego pytany jestem zawsze, przed wyjściem .... czy tak może być ?
          Nie wiem dlaczego w większości przypadków, zdania nt. ubioru kogoś .... są zgodne ?
          Może to by oznaczało, że nie jestem daltonistą ?
          • skuter44 Re: Panowie wcale nie są daltonistami:D 30.03.14, 14:32
            Przeczytałem. Treść jest niejasna . Proszę o traktowanie tego wpisu .... jako errata.

            Uważam również, że panowie nie są "daltonistami". Pokażę to na moim przykładzie.
            Nie muszę nad tym - jestem czy nie jestem "daltonistą" - zastanawiać się.
            Mam ten komfort - ubieram się tradycyjnie i odpowiednio do wieku.Chyba nie mogę być /nie jestem dlatego obiektem krytyki. Inna rzecz, że sylwetka i chód już nie te.... jak w młodości.

            I drugie spostrzeżenie .
            Nie wiem dlaczego pytany jestem zawsze przez moją Panią, przed wyjściem .... czy tak może być ? Nie wiem też dlaczego w większości przypadków, nasze zdania nt. ubioru są zgodne ?
            Może to by oznaczało, że nie jestem daltonistą ?
Pełna wersja