czarek_sz
31.03.14, 09:04
Chociaż od lat pogrywam to nigdy nie miałem problemu z przerwaniem. Kiedyś grałem w totolotka i w ligę angielską, wygrywałem drobne sumy ale zawsze byłem przegrany. Od kilku lat stawiam w zakładach bukmacherskich na mecze. W sumie jestem wygrany i to nie mało a to pewnie za przyczyną że nie napalam się i jeśli nie idzie robię przerwę, np na miesiąc albo dwa. Wczoraj postawiłem że Zawisza w meczu ze Śląskiem strzeli bramkę i że Liverpool w meczu z kogutami też strzeli bramkę, tysiąc zł postawiłem. Wygrałem blisko trzy stówki i koniec balu panno lalu. Teraz postawię na ligę mistrzów - cztery mecze wtorek środa. Bez napinki postawię chociaż bywało że gdy przegrałem tysiaka to tak cierpiałem że szok