czarek_sz Re: Opanowywanie złości, stresu, lęku... 31.03.14, 20:25 Myślę że to sprawa indywidualna. Jeden sam sobie radzi ze stresem inny potrzebuje pomocy bo sam sobie nie poradzi. Mnie życie stresu nie szczędziło ale radziłem sobie z nim i radzę sam. Odpowiedz Link
grzech_o_1 Re: Opanowywanie złości, stresu, lęku... 31.03.14, 21:05 Ze mną to samo. Lata niezliczone w ciągłych stresach. Rodzinne, daj boże, bo to normal. Ale praca.... Tylko dlatego w wieku 60 lat przeszdedlem na emeryturę. A można było jeszcze ciągnąc? Ale po co? Zostać jakim wypalonym psychicznie? Odpowiedz Link
grzech_o_1 Re: Opanowywanie złości, stresu, lęku... 31.03.14, 21:02 Złość, to taka cecha osobnicza. Rodzi się taki człek i taki jest. Ale ciągły, ustawiczny stres, to prosta droga do stanu chorobowego. Mogą to być stany lękowe, depresje..., a to już poważna sprawa. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Opanowywanie złości, stresu, lęku... 31.03.14, 21:05 Zabawna ta metoda. Nie wierzę Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Opanowywanie złości, stresu, lęku... 31.03.14, 21:37 Ty Al to chyba wiesz co to życie w stresie. O Twojej pracy mówię. Ja miałem pracę niby prostą, akord na obrabiarce i uwierz ale też mnie żarło ale takiej pracy jak Ty nie sadzę bym potrafił sobie poradzić. Za nerwowy jestem Ty chyba przeciwnie jak dajesz radę ? Odpowiedz Link
darima_ka Re: Opanowywanie złości, stresu, lęku... 01.04.14, 20:13 Ja nazywam rzecz po imieniu , mówię po prostu że jestem wqrwiona Odpowiedz Link
al.1 Re: Opanowywanie złości, stresu, lęku... 01.04.14, 21:01 I to jest dobry odgromnik. Po tym powinno przejść Odpowiedz Link
darima_ka Re: Opanowywanie złości, stresu, lęku... 02.04.14, 18:00 al.1 napisał: > I to jest dobry odgromnik. Po tym powinno przejść Zazwyczaj przechodzi Odpowiedz Link
grzech_o_1 Re: Opanowywanie złości, stresu, lęku... 01.04.14, 21:24 Dari. Najgorzej wszystko "dusić" w sobie. To zła droga. Do ustawiczenego stresu i i nerwic prosta droga. Najlepiej się "wściec", pokląć, czyli wyładować i z głowy. Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Opanowywanie złości, stresu, lęku... 01.04.14, 21:43 Odreagować. Ja tak robię i pomaga a moja żona z kolei dusi stres w sobie i cierpi. Aż ja wkraczam /gdy to widzę/ i próbuję Ją wyluzować bo sama nie potrafi. To geny ? Odpowiedz Link
rena-ta49 Re: Opanowywanie złości, stresu, lęku... 02.04.14, 14:47 W moim wieku już się nie miewa stresów Odpowiedz Link
czarek_sz Re: Opanowywanie złości, stresu, lęku... 02.04.14, 14:52 Jesteś już wytrenowana Odpowiedz Link