Nawet Tanzania tak nie skubie swoich obywateli,

10.04.14, 17:56
jak polski pazerny fiskus!
"Niektóre media regularnie publikują porównania stawek podatkowych obowiązujących w różnych krajach Europy. Porównanie polskich stawek PIT ze stawkami obowiązującymi w innych państwach ma bowiem dowodzić, iż obowiązujący w Polsce system podatkowy jest stosunkowo przyjazny i mało opresyjny. "
zus.pox.pl/pit/kwota-wolna-od-podatku-w-polsce-jest-nizsza-niz-w--tanzanii.htm
    • grzech_o_1 Re: Nawet Tanzania tak nie skubie swoich obywatel 10.04.14, 18:29
      Dari. Co daleko szukać? Za tok 2013. W Polsce kwota wolna od podatku - 3091 zł.
      Niemcy - 32 816 zł [ile to EURO?], Francja - 24 448. Kwoty waloryzowane co rok. Ale weźmy Francję. Stawka podatku podstawowa w Polsce 19 procent. We Francji 15 procent. Ale to mało!!! Samotny zapłaci 15 procent. Małżeństwo bezdzietne też. Ale jak są dzieci? Dzieci liczy sie jako tak zwane 'części' należnego podatku. Ten system znacznie obniża podatek należny. Przy 3 dzieci, już lepiej nie mówić. To gdzie my jesteśmy? Od dawna nasze Państwo jest najzwyklejszym złodziejem wobec swych obywateli. Zwykłym złodziejem. Praktycznie ten cyrk na dużą skalę zaczął się od rządów Suchockiej.
      Pominę, ze 'reformy' Balcerowicza pozbawiły Polaków wartości wszelkich oszczędności jakie mieli. Czy to w PKO, czy jako książeczki posagowe dla dzieci, czy książeczki mieszkaniowe. O innych rzeczach Balcerka nie ma co wspominać.
      • darima_ka Re: Nawet Tanzania tak nie skubie swoich obywatel 10.04.14, 18:43
        "Według danych GUS, przeciętna miesięczna pensja w Polsce wynosi obecnie 3823 zł. W skali roku wynagrodzenie przeciętnego Polaka osiąga zatem wartość 45 876 zł. Policzmy więc ile wyniesie podatek dochodowy w różnych krajach dla takiej właśnie kwoty wynagrodzenia. "
        Kraj


        Kwota wynagro-

        dzenia
        Najniższa stawka PIT

        Kwota wolna od podatku
        Podatek do zapłaty Efektywna stopa opodatkowania
        Niemcy 45 876 14% 33 902 zł 1 676 zł 4%
        Wielka Brytania 20% 50 600 zł 0 zł 0%
        Francja 5,5% 25 066 zł 1 145 zł 2%
        Austria 36,5% 45 870 zł 2 zł 0,005%
        Finlandia 6,5% 67 137 zł 0 zł 0%
        Kolumbia 19% 45 172 zł 134 zł 0,3%
        Namibia 18% 14 250 zł 5 693 zł 12%
        Tajlandia 5% 14 040 zł 1 592 zł 3%
        Botswana 5% 12 384 zł 1 675 zł 4%
        Maroko 10% 11 127 zł 3 475 zł 8%
        Tanzania 2% 7 408 zł 769 zł 2%
        Polska 18% 3 091 zł 7 701 zł 17%

        Polak osiągający roczny dochód w kwocie 45 876 zł zapłaci aż 7701 zł podatku dochodowego. Anglik od tego samego dochodu nie zapłaci podatku w ogóle.

        I znowu, by uniknąć zarzutów o porównywanie Polski jedynie do krajów bogatych, zestawiliśmy Polskę również z krajami najbiedniejszymi. Przykładowo, obywatel Namibii (gdzie obowiązuje taka sama 18% stawka podatku jak w Polsce), od kwoty 45 876 zł zapłaci podatek sporo niższy niż w Polsce. Dlaczego? Właśnie z powodu kwoty wolnej od podatku, która nawet w biednej Namibii jest prawie 5-krotnie wyższa niż w Polsce.

        Celem ustanowienia kwoty wolnej od podatku była i jest ochrona osób najuboższych przed uszczuplaniem, i tak już niskich dochodów, przez państwo. Osoby takie z założenia mają być więc obciążone podatkiem dochodowym w najmniejszym stopniu.

        W krajach, w których tylko mówi się o ulgach dla najuboższych, rządzący stosują różne PR-owe sztuczki w rodzaju 50% czy 60% stawki podatku dla osób najbogatszych. Są to zabiegi czysto medialne, gdyż ludzie zamożni i tak potrafią tych wysokich stawek uniknąć (stać ich chociażby na doradców podatkowych). Rząd jednak liczy na efekt typu "biedni poczują się lepiej, gdy pokażemy, że dokopaliśmy bogatym". Tymczasem biednym wcale od tego nie przybywa.

        Z kolei w krajach, w których rządzący chcą wprowadzić rzeczywiste ulgi dla najuboższych, funkcjonuje właśnie wysoka kwota wolna od podatku. Tylko ona bowiem może zapewnić, że w kieszeniach najuboższych pozostanie więcej pieniędzy.

        W Polsce, kwota wolna w żaden sposób nie spełnia opisanego wyżej celu. Kwota wolna w wysokości 3091 zł jest kwotą symboliczną. Powoduje ona obniżenie podatku dochodowego o zaledwie 556 zł w skali całego roku.

        Całkowitym kuriozum jest natomiast fakt, iż w Polsce kwota wolna nie chroni nawet osób zarabiających minimalną pensję. Osoba osiągająca minimalne wynagrodzenie za pracę musi bowiem zapłacić w ciągu roku aż 3072 zł podatku dochodowego. W krajach, w których system podatkowy rzeczywiście zapewnia ochronę osobom najuboższym, osoby zarabiające minimalną pensję nigdy nie zapłaciłyby żadnego podatku.

        Polski rząd formalnie twierdzi, że zachęca Polaków do powrotu z emigracji. Ale co tak naprawdę ma im do zaoferowania? Polak zarabiający w Wielkiej Brytanii 50 tys. zł nie zapłaci od tej kwoty żadnego podatku. Jeśli tę samą kwotę zarobi w Polsce, zapłaci aż 8444 zł podatku.

        Sytuację potęguje fakt, iż niemal we wszystkich krajach kwota wolna od podatku jest corocznie waloryzowana, czyli każdego roku wzrasta co najmniej o wskaźnik inflacji. W Polsce jednak kwota wolna zwiększona została po raz ostatni w roku... 2007. W 2008 r. kwota wolna została zamrożona. Od 7 lat nie zmieniła się i pozostaje wciąż na tym samym, niewiarygodnie niskim poziomie.

        Dla porównania, w ciągu tych samych 7 lat, w Wielkiej Brytanii kwota wolna od podatku wzrosła dwukrotnie, z 5200 GBP do 10 000 GBP, a brytyjski rząd już zapowiada kolejne jej zwiększenie do 10 500 GBP.

        Dlaczego kwoty wolnej nie można zwiększyć w Polsce? Dlaczego co rusz słyszymy o wspieraniu najuboższych i zachętach do powrotu z emigracji, a kwotę wolną mamy niższą niż w Tanzanii?

        Dziś zapewne usłyszymy od rządzących, to samo co zwykle: że "nie da się tak od razu", i że "zmiany muszą być stopniowe". Ale czy ktokolwiek z nich pomyślał, że gdyby przez ostatnie 7 lat "stopniowo" zwiększać kwotę wolną o jedyne 500 zł rocznie, to dziś byłaby ona już dwukrotnie wyższa niż obecnie?

        Czy coś jeszcze trzeba dodawać,pazerności podobno"obywatelskiej partii" nic nie przebije!








        • grzech_o_1 Re: Nawet Tanzania tak nie skubie swoich obywatel 10.04.14, 18:57
          Dari. Najwyższa stawka podatku we Francji od dochodów osobistych, dla najbogatszych. O co u nas Rząd i propagandowe media robiły 2 lata temu tyle szumu. Jaki to cholerny wyzysk i zdzierstwo!!!
          Tę najwyższą stawkę za 2012 rok zapłaciło we Francji tylko 8 tysięcy ludzi!!!
      • m.maska Re: Nawet Tanzania tak nie skubie swoich obywatel 10.04.14, 18:52
        grzech_o_1 napisał:

        > Dari. Co daleko szukać? Za tok 2013. W Polsce kwota wolna od podatku - 3091 zł.
        > Niemcy - 32 816 zł [ile to EURO?], Francja - 24 448. Kwoty waloryzowane co rok.
        > Ale weźmy Francję. Stawka podatku podstawowa w Polsce 19 procent. We Francji 1
        > 5 procent. Ale to mało!!! Samotny zapłaci 15 procent. Małżeństwo bezdzietne też
        > . Ale jak są dzieci? Dzieci liczy sie jako tak zwane 'części' należnego podatku
        > . Ten system znacznie obniża podatek należny. Przy 3 dzieci, już lepiej nie mów
        > ić. To gdzie my jesteśmy? Od dawna nasze Państwo jest najzwyklejszym złodziejem
        > wobec swych obywateli. Zwykłym złodziejem. Praktycznie ten cyrk na dużą skalę
        > zaczął się od rządów Suchockiej.
        > Pominę, ze 'reformy' Balcerowicza pozbawiły Polaków wartości wszelkich oszczędn
        > ości jakie mieli. Czy to w PKO, czy jako książeczki posagowe dla dzieci, czy ks
        > iążeczki mieszkaniowe. O innych rzeczach Balcerka nie ma co wspominać.

        Tja... nawet jesli chodzi o oszczednosci i lokaty to wolne od podatku, nie jest zbyt duzo, to sie w miedzyczasie zmniejszyloi o polowe na przestrzeni lat... ale jednak 801€ na osobe jest wolne od podatku. W Polsce kazda zlotowka jaka dadza te marne procenty jeszcze zostaje obskubana przez panstwo... tu sie Belka zasluzyl.
Pełna wersja