A, tak po sąsiedzku.....

08.10.16, 12:56
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,20807861,sasiadom-nie-podobaly-sie-rysunki-na-chodniku-teraz-kilkaset.html#MTstream
Jak dobrze, że miałam szczęśliwe dzieciństwo....mogłam rysować kredą, gotować zupę z piasku, trawy, kwiatków, układać budowle z listewek, bujać się na trzepaku, śpiewać piosenki z koleżankami, skakać w gumę, łazić po drzewach...i wieczorem umorusana do granic możliwości wracać do domu, pełna wrażeń, emocji...
Czasem przechodząc 'między blokami' zastanawiam się...gdzie są dzieci? gdzie ich radosny gwar?...czy zamieniły piaskownicę na gry komputerowe?
przeszkadza nam pies sąsiadki, dziecko rysujące kredą...itp, itd....
nie dajmy się zwariować do reszty........
mieszkałam długo w bloku, znam realia wspólnego mieszkania, sąsiadów..
wiem, czego można się spodziewać...
'szkoda' wyrządzona przez użycie kredy nie jest trwała..zniknie wraz z deszczem...
    • rena-ta49 Re: A, tak po sąsiedzku..... 08.10.16, 13:10
      Ale nie przeszkadzają im zapewne srające psy na chodnikach,trawnikach.
      Gdzie nogę nie postawić wdepniesz w psie gówno.
      Trzeba być naprawdę małym i smutnym człowiekiem żeby komuś kreda na chodniku przeszkadzała.

      • rena-ta49 Re: A, tak po sąsiedzku..... 08.10.16, 13:12
        Za to malowanie kredą wyrazów wsparcia i solidarności po zamachach terrorystycznych jest zajebiste?
        Po prostu zacietrzewienie umysłowe.
      • rudka-a Re: A, tak po sąsiedzku..... 08.10.16, 13:30
        rena-ta49 napisała:

        > Ale nie przeszkadzają im zapewne srające psy na chodnikach,trawnikach.
        > Gdzie nogę nie postawić wdepniesz w psie gówno.
        > Trzeba być naprawdę małym i smutnym człowiekiem żeby komuś kreda na chodniku pr
        > zeszkadzała.

        Decydując się na posiadanie psa, przejmuje także obowiązki z tym związane...
        tak robia ludzie odpowiedzialni...
        bo widok, zwłaszcza po stopnieniu śniegu bywa straszny...
        a przecież, to żadna ujma i wstyd posprzątać po własnym futrzaku...
        • rena-ta49 Niechlujstwo, 09.10.16, 07:22
          jedni wychodzą na spacer z woreczkami i sprzątają.Inni wypuszczają psa przed klatką na najbliższy skwerek pod okna sąsiada.
    • rena-ta49 Re: A, tak po sąsiedzku..... 08.10.16, 13:13
      Moje dzieciństwo to była wolność, kreda, cegłówka, patyki, gumki od majtek,
      nikomu nie przychodziło do głowy nam tego zabraniać i słać durnych pism!
      • rudka-a Re: A, tak po sąsiedzku..... 08.10.16, 13:25
        Zawsze byłam zdania, że taki marudny sąsiad powinien pomysleć nad zmiana miejsca zamieszkania, najlepiej wybudować klitę pod lasem i tam sie realizować....
        mieszkając w bloku wszyscy powinni sobie ułatwiać życie, na tym polega integracja...
        łatwo jest obrzydzić komuś byt w blokowisku, naprawde niewiele potrzeba, by tak sie stało...
        różni ludzie, różne zachowania...czasem trzeba uruchomic w sobie troche dystansu,
        odrobina dobrej woli...nic więcej....
        • rudka-a Re: A, tak po sąsiedzku..... 08.10.16, 18:19
          ..i przyszli...

          wink

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114944,20808637,Brawo_Julia_R_I_P_Dziecinstwo_Oto_odpowiedz.html
          • rena-ta49 Re: A, tak po sąsiedzku..... 09.10.16, 07:24
            rudka-a napisała:

            > ..i przyszli...
            >
            > wink
            >
            > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114944,20808637,Brawo_Julia_R_I_P_Dziecinstwo_Oto_odpowiedz.html

            I bardzo dobrze zrobili.
            Przypomina mi to Stanisława Anioła - czuwającego Gospodarza Domu.
            Zawsze mnie śmieszyło grodzenie się wspólnot,tych, co wykupili mieszkania
            a udają,że mają pałace.

        • rena-ta49 Re: A, tak po sąsiedzku..... 09.10.16, 07:33
          rudka-a napisała:

          > Zawsze byłam zdania, że taki marudny sąsiad powinien pomysleć nad zmiana miejsc
          > a zamieszkania, najlepiej wybudować klitę pod lasem i tam sie realizować....
          > mieszkając w bloku wszyscy powinni sobie ułatwiać życie, na tym polega integrac
          > ja...
          > łatwo jest obrzydzić komuś byt w blokowisku, naprawde niewiele potrzeba, by tak
          > sie stało...
          > różni ludzie, różne zachowania...czasem trzeba uruchomic w sobie troche dystans
          > u,
          > odrobina dobrej woli...nic więcej....

          Taki gatunek ludzi zawsze znajdzie wroga.
          Po sądach będą latać z byle pierdołą.
          Te malowidła zmyje deszcz i nie będzie śladu.
          Niektórzy zapomnieli ,ze sami mieli dzieci ,które kiedyś też się bawiły.



Pełna wersja