rudka-a Re: Nooo:) 12.10.16, 20:05 W swoim życiu odchudzałam się tylko raz przez parę dni...dopóki nie 'zapachniał' mi obiad i skończyło się katowanie... nie podejmuję, bo nie jestem wytrwała w dążeniu do celu.... tak samo jest z postanowieniami noworocznymi....nie rzucam słów na wiatr...bo wiem, że predzej, czy później machnę na to ręką ) Odpowiedz Link
rena-ta49 Re: Nooo:) 12.10.16, 20:26 Zawsze miałam dobry apetyt,nigdy nie musiałam się odchudzać. Zawsze byłam chuda i robiłam wszystko by przytyć. W ostatnich latach trochę przytyłam ,ale też nie na tyle by musieć się odchudzać. Parę kilo mi się należało Teraz nie podjadam wieczorami,(ale słodyczy i lodów sobie nie żałuje) i pilnuję tego co mam,głównie z powodu wymiany ciuchów Moja waga zmieniła się o jeden rozmiar z 38 na 40. Odpowiedz Link
rudka-a Re: Nooo:) 12.10.16, 20:37 Cóż poradzę, że lubie dobrze zjeść może i zwaliłabym jakieś kg, ale to wymaga aktywności ruchowej, a ja jestem totalny leń... wszędzie samochodem, bo szybko, łatwo....bez wysiłku... znajduje 1000 powodów, by jednak jechać autem, bo..zakupy.....bo coś załatwię jeszcze..bo deszcz...bo za gorąco i tak sie sama oszukuję Odpowiedz Link
rudka-a Re: Nooo:) 12.10.16, 20:38 Iiiiii..nie bede zmieniać ciuchów już zresztą.....po co bede sie odchudzac, jak i tak zaraz zgubione kg wrócą )) Odpowiedz Link
rena-ta49 Re: Nooo:) 13.10.16, 06:55 rudka-a napisała: > Iiiiii..nie bede zmieniać ciuchów już > zresztą.....po co bede sie odchudzac, jak i tak zaraz zgubione kg wrócą )) > Zostałam zmuszona zmienić sporo ciuchów z powodu niemieszczenie się w niektórych Odpowiedz Link
rena-ta49 Re: Nooo:) 13.10.16, 06:54 rudka-a napisała: > Cóż poradzę, że lubie dobrze zjeść > może i zwaliłabym jakieś kg, ale to wymaga aktywności ruchowej, a ja jestem tot > alny leń... > wszędzie samochodem, bo szybko, łatwo....bez wysiłku... > znajduje 1000 powodów, by jednak jechać autem, bo..zakupy.....bo coś załatwię j > eszcze..bo deszcz...bo za gorąco i tak sie sama oszukuję Ja też zawsze lubiłam jeść W pewnym wieku przemiana spowolniona i odkłada się tu i tam Tym sobie tłumacze wzrost wagi. Co prawda nie jeżdżę samochodem,ale ruchu tez unikam,nawet na rowerze mało co jeżdzę. > Odpowiedz Link
rudka-a Re: Nooo:) 13.10.16, 19:39 A, niech sie odkłada trudno.....walczyć specjalnie nie będę I na te okoliczność zrobię jutro galaretkę drobiową wolę z nóżek wieprzowych i golonki, ale już nie było w 'mieśnym' przełknę taką, jaką zrobię i też dobrze bedzie Odpowiedz Link
opuncja.figowa.1 Re: Nooo:) 13.10.16, 12:58 Jeśli chodzi o figurę geny są dla mnie łaskawe. Od czasów liceum przytyłam 2 kg (po 1 kg na dziecko). Kiedyś lubiłam jeść. Teraz zdecydowanie mniej. Jem skromnie i w miarę zdrowo. Samochodem nie jeżdżę, więc chodzę, bądź przemieszczam się rowerem. Odpowiedz Link
rena-ta49 Re: Nooo:) 13.10.16, 13:11 opuncja.figowa.1 napisała: > Jeśli chodzi o figurę geny są dla mnie łaskawe. Od czasów liceum przytyłam 2 kg > (po 1 kg na dziecko). Kiedyś lubiłam jeść. Teraz zdecydowanie mniej. Jem skrom > nie i w miarę zdrowo. Samochodem nie jeżdżę, więc chodzę, bądź przemieszczam si > ę rowerem. Ja też nie narzekam na geny po ojcu. Po dziecku wręcz schudłam. Potem nie mogłam nabrać wagi przez długie lata,chociaż jadłam dużo i wcale nie zdrowo Teraz też nie narzekam na wagę,figurę mam raczej stosowną do wieku. W pewnym wieku ludzi z mała wagą wyglądają na zabiedzonych-wysuszonych Tyle ile nabrałam już mi wystarczy Odpowiedz Link