rena-ta49
20.10.16, 20:13
Wszystkim, którzy wyrażają zdziwienie faktem, że biesiadę prezesa Rzeplińskiego i jego wesołej kompanii finansowała niemiecka Fundacja Konrada Adenauera, warto przypomnieć, iż jest powszechnym obyczajem, że pracownicy co jakiś czas obżerają się i chleją na koszt pracodawcy, tym bardziej, że przed nimi kolejne miesiące realizacji trudnych wyzwań.
Jednym z tych wyzwań będzie wymiana na stanowisku prezesa Trybunału, więc członkowie tej zacnej instytucji po spożyciu ośmiorniczek nadziewanych bażantami i bażantów nadziewanych kawiorem, natychmiast zabrali się do uchwalania regulaminu, który spowoduje, że po 18 grudnia Prezydent Duda otrzyma do wyboru trzy kandydatury, z których jedną będzie musiał zatwierdzić.
Wszyscy trzej kandydaci będą namaszczonymi przez Prezesa „Orła” Rzeplińskiego następcami jego tronu. Będą to: Andrzej Rzepliński Wielki II, Andrzej Rzepliński Wielki III i Andrzej Rzepliński Wielki IV.
Spekuluje się, że w grę wchodzą trzy nazwiska: Borys Budka, Robert Kropiwnicki i Kamila Gasiuk-Pihowicz. Czarnym koniem jest na tę chwilę Robert Kropiwnicki, bo gość ma największe doświadczenie w zakresie zarządzania burdelem.
Jedno jest pewne: po 18. grudnia farsa nie skończy się i będzie o czym pisać.
Beneficjenci układu do niedawna rządzącego Polską, po wyborach poczuli się zagubieni, lecz powoli zaczynają się odnajdywać. Dostrzegli, że naszym najbliższym sąsiadem jest kraj, w którym korupcja kwitnie w najlepsze. Mowa o Ukrainie, kraju wielkich możliwości, w którym nasi polityczni biznesmeni odnajdą się jak ryba w wodzie. Pierwsze kroki już poczyniono: Leszek Balcerowicz został doradcą Poroszenki, Jerzy Miller (ten od robionego na krzywy ryj raportu w sprawie TU-154) doradcą rządu, Bolesław Wałęsa został profesorem uniwersytetu w Kijowie, Radek Sikorski członkiem rady ds. reform, a Sławomir Nowak szefem państwowej Agencji Dróg Ukrainy.
Uważam, że import naszych geniuszy korupcji na Ukrainę, to zbyt okrutna zemsta za ludobójstwo, mając na uwadze fakt, że za kilka lat ten piękny kraj będzie musiał zmienić nazwę na UkRuina.
A propos Wałęsy, to Ukraińcom chyba warto powiedzieć, że ktoś ich wprowadził w błąd: skrót TW, to nie jest Twardy Wojownik, a wręcz przeciwnie.
W ostatnich miesiącach mamy do czynienia z istnym wysypem nowych talentów aktorskich. Na niedawnej demonstracji KOD w obronie Caracali (była taka, serio) wystąpił Człowiek-Helikopter, którego brawurowe wykonanie Ody Do Widelca wzbudziło powszechny aplauz i zainteresowanie na całym świecie. Już dziś spekuluje się, że jest on pewnym kandydatem do przyszłorocznego Nobla. Planowana jest także trasa koncertowa, którą rozpocznie od występu na najbliższych obradach Parlamentu Europejskiego poświęconych problemowi dyskryminacji śmigłowców Polsce.
Ujawniła się też działaczka .Nowoczesnej, pani Klaudia Jachira, której ekspresyjne wykonania piosenek o Jarosławie Kaczyńskim, zrewolucjonizowały tradycyjne pojmowanie kultury i sztuki. Granica między geniuszem, a szaleństwem jest cienka. Ta pani już ją przekroczyła i brnie dalej. W geniusz, oczywiście.
Środowisko Kropki Nowoczesnej co rusz wydaje z siebie talenty, które zaskakują swoim świeżym spojrzeniem na twórczą ekspresję. Czołowymi postaciami są tu niewątpliwie Porno Pudel z Teatru oraz Smerfetka Pisiuk występująca z kwintetem nordyckim Scheuring-Lubnauer-Lieder-Schmid-Hennig.