rena-ta49
23.11.18, 12:39
Podczas relacji procesu kamera TVN24 pokazała zbliżenie na dowód osobisty, który Jarosław Kaczyński położył przed sobą. Zrobił to to, by potwierdzić swoją tożsamość. Operator kamery wyostrzył jednak obraz w taki sposób, że widzowie mogli odczytać bez problemu numer PESEL oraz numer dowodu osobistego. A te, w połączeniu z imieniem i nazwiskiem, stanowią jedne z najważniejszych danych osobowych.
Na incydent zareagował Urząd Ochrony Danych Osobowych, który złożył doniesienie w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji.
W związku z wyemitowaniem 22 listopada br. w stacji telewizyjnej TVN24 materiału, w trakcie którego, w wyniku zbliżenia obrazu kamery na dowód osobisty, ujawnione zostały dane osobowe (w tym numer PESEL i nr dowodu osobistego) Pana Jarosława Kaczyńskiego, prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość, Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych wskazuje, że praktyka taka jest niewłaściwa z punktu widzenia ochrony dóbr osobistych osób, które znalazły się lub mogą się znaleźć w podobnej sytuacji.
- czytamy w piśmie publikowanym przez "Rzeczpospolitą".
Więcej: next.gazeta.pl/next/7,151003,24203349,wyciekly-dane-osobowe-jaroslawa-kaczynskiego-niefortunne-ujecie.html#s=BoxOpImg3