rena-ta49
09.03.19, 19:48
menstruacyjnej i mleka matki?
GW-no prawda wmawia lemingom,ze kto nie docenia tej "wielkiej artystki "
jest ciemnota. Co to za "wielka artystka" mogą "ełropejscy oświeceni znawcy sztuki" zobaczyć w necie i nieco poczytać.
"książce Estetyka performatywności Ericki Fischer-Lichte, w której to badaczka analizuje sposób w jaki Abramović znosi barierę między artystą a widzem. Jednym z głównych, analizowanych przez nią performance’ów, jest właśnie Rythm. Już wtedy, artystka zaczęła przekraczać pewne społeczne granice, wywołując niewygodne stany takie jak: wstręt, ból, okrucieństwo."
Abramović umieściła w galeryjnej sali stół, na nim 72 przedmioty. Wśród nich: piórko, bat, nożyczki, skalpel, pistolet i jedną kulę. Obok na tabliczce widniała informacja, że publiczność może w dowolny sposób użyć tych przedmiotów wobec artystki. Marina ustawiła się za stołem i biernie czekała na oprawców. Stała tak sześć godzin, a kolejne osoby podchodziły i robiły co tylko chciały z jej ciałem. Na początku nieśmiało, potem coraz odważniej. Nauczyła się w ten sposób, że jeśli zostawi decyzję publiczności, może ją to zabić. Pocięli jej ubrania, kłuli kolcami róży w brzuch, jedna z osób przystawiła pistolet do skroni, dopiero inna jej go zabrała. Po wyznaczonym czasie Marina zaczęła iść w stronę publiczności. Wszyscy uciekali, jakby zobaczyli ducha. Ten eksperyment miał na celu ukazanie, że w określonych sytuacjach w człowieku budzi się bestia i jest on zdolny do wszystkiego.
niezlasztuka.net/o-sztuce/marina-abramovic-sztuka-myslenia/

I awantura bo ministerstwo kultury nie dało na tę "wielką sztukę "pieniedzy,
co za ciemnota i zacofanie te PiS-owce,a jakie światowe te lemingi ,prawda?