czuk1
14.03.19, 12:16
Nie darmo drugą godzinę słucham TVP INFO. Dziś , jak w pigułce słyszę dokładną, uczciwą, urzędniczą ale twórczą informację Ministra Spraw Zagranicznych w Sejmie. Widać, że ten bardzo odcinek państwowej władzy. Prezydent i jego świta uśmiechają się.Obecny był cały korpus dyplomatyczny. Miło słuchać.
Ciekawy jestem ..... co po godzinie przerwy.... na to opozycja. Będą szukać dziury w całym.
Albo odgrzewać stare kotlety.... tym samym wykażą swój brak odpowiedzialności za państwo.
I drugi temat. Premier zapowiedział szybkie skierowanie do Sejmu projektu ustawy o funduszu rozwoju połączeń autobusowych (obecnie projekt jest w konsultacjach społecznych), tak, aby został uchwalony już w połowie maja.
Minister Adamczyk poinformował, że z tegorocznego budżetu na odbudowę tych połączeń rząd chce wyasygnować 800 mln zł, środki te byłyby przekazywane samorządom w postaci dopłat do wozokilometra nie wyższych jednak niż 1 zł.
Ważnym rozwiązaniem zawartym w projekcie jest możliwość zawierania umów przez samorządy (gminy, powiaty, województwa) z przedsiębiorcami zajmującymi się transportem osób, w formule bezprzetargowej, co oznacza, że pozwoli na uruchomienie nowych połączeń już od połowy roku.
Przypomnijmy, że brak połączeń lokalnych to bardzo poważny problem gospodarczy i społeczny, bowiem jak wynika z badań prowadzonych między innymi przez Klub Jagielloński, aż 14 mln osób w Polsce jest wykluczonych transportowo, a do 20% wsi w naszym kraju nie dociera żaden transport publiczny. Do tego doprowadziła gospodarka rynkowa."
Obecnie lokalny transport realizowany przez gminy i powiaty, a także przez przedsiębiorstwa PKS, występuje tylko w stanie szczątkowym, rząd Prawa i Sprawiedliwości zdecydował się go odbudować. Rząd chce przeznaczyć na ten cel rocznie jak już wspomniałem przynajmniej 0,8 mld zł, a ponieważ w projekcie ustawy zaproponowano utworzenie Funduszu, chodzi o to, aby ustanowić stały system wsparcia tego rodzaju przewozów. Przypomnijmy tylko, że w ustawie o samorządzie gminnym z marca 1990 roku lokalny transport zbiorowy uznany został, jako jedno z najważniejszych zadań, umieszczone w hierarchii obowiązków nawet wyżej niż na przykład: ochrona zdrowia, pomoc społeczna czy budownictwo mieszkaniowe. Jednak blisko 30 lat później okazało się, że pomimo takich zapisów ustawowych ponad 2/3 gmin w Polsce w ogóle nie zajmuje się transportem zbiorowym i chociaż część samorządów gminnych przeznacza na ten cel ponad 8 mld zł rocznie, to ponad 90% tej kwoty stanowią wydatki miast na prawach powiatu.
.....lepiej późno, niż wcale.