rena-ta49
04.01.20, 08:43
Zabicie irańskiego generała w dalekim Iraku wywołało w szeregach opozycji zadziwiająco wielkie poruszenie. Większe, niż „historyczne” ataki Putina na Polskę. Teraz mamy histeryczne apele opozycji, tej antyamerykańskiej – i z lewa, i z prawa. Nadarza się okazja, by potępić „wojennego podżegacza” Trumpa i zbesztać polskie władze. Wiadomo, kampania prezydencka tuż tuż. A sojusz Polski z USA uwiera Moskwę i Berlin.
Najgłośniej krzyczy – co nie dziwi – Konfederacja. Dostaje się, rzecz jasna, Trumpowi i Amerykanom. To oni są wojennymi podżegaczami, zaś Iran to ofiara. Ale która „podejmie działania odwetowe” - jak pisze Robert Winnicki. Więc poseł apeluje, by trzymać „Polskę jak najdalej od tego konfliktu” i natychmiast wycofać wojska z Iraku. Polskie wojska w Iraku – brzmi poważnie, brzmi wręcz groźnie w kontekście ostatnich wydarzeń.
www.tvp.info/46051563/strasza-wojna-zamachami-i-szyitami-histeria-opozycji-ma-swoj-cel
Polscy żołnierze faktycznie tam są. Tyle że w niewielkiej liczbie i nie pełnią zadań bojowych. Uczestniczą w misji szkoleniowej NATO odpowiadając za szkolenie irackich żołnierzy w obsłudze i naprawach posowieckiego sprzętu i uzbrojenia. Liczebność Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Iraku może wynieść do 350 żołnierzy i pracowników wojska. Ich szybkie wycofanie – co postuluje opozycja – oznaczałaby porzucenie sojuszników. Nie tylko Amerykanów, wszak to misja NATO.