Dodaj do ulubionych

Narodowa afera o #LotDoDomu.

23.03.20, 09:48
"Nie zaserwowano im krewetek tygrysich"

Nie brakuje pasażerów, którzy ściągnięci do kraju przez rząd i Polskie Linie Lotnicze LOT dziękują stewardesom oraz pilotom. Rozumieją, że załogi ryzykują własnym zdrowiem, ale niczym lekarze, wykonują obecnie ważną misję. Są jednak i głosy oburzenia. Część pasażerów grzmi w sieci, że nie dostali ciepłych posiłków, a bilety Londyn-Warszawa powinny kosztować ich nie 500, a 44 złote.
Rząd zakazuje lotów do Polski. Ten sam rząd 'ratuje' Polaków wykorzystując państwowy LOT. Rezultat: Bilet z Londynu, zamiast 9 funtów (44 zł) w WizzAir, kosztuje 500 zł w LOT" - taki komentarz w sieci przeczytałem niecały tydzień temu. Wtedy jeszcze pomyślałem, że jest odosobniony. Przecież wiadomo, że promocja za 9 funtów trafiała się tylko kilku pasażerom w samolocie, a dodatkowo bilet trzeba było kupić kilka miesięcy wcześniej.

Z każdym dniem liczba takich opinii jednak rosła. W ostatnich godzinach Twitter podbija wpis Polaka ściągniętego do kraju z Wietnamu. Pan Maciej jest oburzony, że znane linie katarskie w cenie biletu zaserwowały mu dwa pełne posiłki, a podczas LotuDoDomu dostał jedynie butelkę wody i kanapkę.

"Panie Macieju, ze względu na bezpieczeństwo naszej załogi, jak i podróżujących, wprowadziliśmy zasadę NO CONTACT z pasażerem. Zrezygnowaliśmy też z kawy i herbaty oraz wszelkich innych elementów serwisów wymagających bezpośredniego kontaktu z pasażerem" - odpisali internaucie przedstawiciele polskich linii.
Kraj walczy z wirusem. Polityk poleciał na Teneryfę
Ja również kilka dni temu wracałem do Polski z daleka. W przeciwieństwie do części z grona tych oburzonych, nie wyleciałem na wakacje 10 dni temu, gdy cały rząd apelował już o pozostanie w domach. Tu posłużę się przykładem polityka Marka Migalskiego, który z list Koalicji Obywatelskiej kandydował ostatnio do Senatu. Gdy na świecie rozszalała się epidemia koronawirusa, napisał on w sieci: "Moja reakcja na zamknięcie Polski jest natychmiastowa. Wylatuję nim odbiorą nam paszporty. Wolę odbywać kwarantannę na Kanarach lub Seszelach, niż w Nędzy czy w Katowicach". Jak napisał, tak zrobił i poleciał na Teneryfę - łapał promienie słońca, raczył się pysznym jedzeniem i alkoholem. Czy to rozsądne?

Ja wróciłem w ostatnich dniach do Polski po ponad rocznej nieobecności, a bilet do kraju miałem właśnie na marzec. Epidemia koronawirusa rozwijała się na moich oczach, ale sam nic więcej nie mogłem już zrobić. Czemu o tym piszę? Ostatecznie leciałem z przesiadkami m.in. bliskowschodnimi liniami, które za wzór stawia teraz wielu internautów. Wychwalają firmę, która świadczy 5-gwiazdkowe usługi kosztem pracowników. To linie, które każą załodze serwować ciepłe posiłki i napoje. Linie, które mimo epidemii, zachęcają setki pasażerów na pokładzie, by wspólnie jedli i pili, bo skoro zapłacone i za darmo, to czemu nie? To linie, które wciąż wysyłają swoje załogi kursami na cały świat, również do Włoch.
Żal mi było patrzeć na te kobiety, które znalazły się w beznadziejnej sytuacji. Albo pracują i ryzykują, albo stracą pracę. Odwołanie sprzedaży posiłków na rejsach LotDoDomu to najlepsze możliwe rozwiązanie. Każdy, kto chce, może zrobić sobie kanapki i jeść w czasie lotu ile zapragnie. Jednak narażanie stewardes na zarażenie wirusem, jest po prostu zbędne. Wracając do kraju, warto pomyśleć nie tylko o sobie.

"Łapię się za głowę, czytając w sieci relacje Polaków, którzy wiedząc o gwałtownym rozroście koronawirusa, wylecieli sobie w ostatnich dniach na wypoczynek w świat" - napisał w sieci socjolog Marcin Palade. "A do tego pretensje, że jak się już znaleźli na pokładzie LOT, to nie zaserwowano im argentyńskiego steka, krewetek tygrysich czy truskawek z szampanem" - dodał.
opinie.wp.pl/narodowa-afera-o-lotdodomu-nie-zaserwowano-im-krewetek-tygrysich-opinia-6491624519161473a

Ze też te dzbany nie zapie.dalają na piechotę,po co ta lemingoza wraca do Polski,do tej PiS-owskiej dyktatury?
Gdyby zgłosili się do OLT ,ci by ich dostarczyli do polski ,a na pokładzie by serwowano osmiorniczki ,a dla vega- szczaw
https://pbs.twimg.com/media/ETvyBuJWoAU7fOD.png
Obserwuj wątek
      • al-szamanka Re: Narodowa afera o #LotDoDomu. 23.03.20, 10:58
        opuncja.figowa.1 napisała:

        > Tłumy na granicach, a przecież duszno im było w Polsce, bo kaczyzm, bo konstytu
        > cja, bo faszyzm.


        Jak się już raz od kaczyzmu odcięli, to dlaczego nie podtrzymują tego błogosławionego stanu? big_grin

        --
        AL

        Bóg śpi w skałach, śni w kwiatach...
      • rena-ta49 Re: Narodowa afera o #LotDoDomu. 23.03.20, 15:07
        opuncja.figowa.1 napisała:

        > Tłumy na granicach, a przecież duszno im było w Polsce, bo kaczyzm, bo konstytu
        > cja, bo faszyzm.

        Tego włąśnie nie potrafię zrozumieć,po co oni do tej dyktatury wracają?
        Te cwaniaki pracują gdzieś za granicą,tam nie mają ubezpieczenia więc w razie choroby szybko wracją leczyć w kaczej dyktaturze. Polska ma ich szybko ewakuować,najlepiej za darmo!!
        Zapomnieli kto im te wyjazdy proponował,kto mówił ,że emigracja to nie dramat.Druga kategoria ,to ci którzy z własnej głupoty już w trakcje epidemii nie zrezygnowali w urlopu i teraz robią w gacie ze strachu za granica.
        Kasy nie maja żeby sobie opłacić powrót,ale wymagania żeby ich traktowac po królewsku.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka