Dodaj do ulubionych

Lekarzu lecz się sam....z alkoholizmu

25.11.21, 16:22
Pamiętacie lekarza anestezjologia który zmarł nagle w sierpniu z przepracowania? Stał on się niemal symbolem dramatycznej sytuacji w służbie zdrowia i poświęcenia lekarzy.Prokuratura ustaliła,że miał prawie dwa promile we krwi i udusił się własnymi rzygami.
www.rynekzdrowia.pl/Po-godzinach/Ustalono-przyczyne-smierci-anestezjologa-z-Walbrzycha-To-nie-bylo-przepracowanie,227160,10.amp
Dajcie im podwyżki...ten zły PiS "gnębi" lekarzy,pielęgniarki
A ta mafia w białych fartuchach handluje certyfikatami Covidowymi:
kalisz.naszemiasto.pl/areszt-tymczasowy-dla-pielegniarek-ktore-sprzedawaly/ar/c1-8533873
www.rmf24.pl/fakty/polska/news-paszport-covidowy-za-tysiac-zl-szajka-podrabiajaca-certyfika,nId,5661510#crp_state=1
Obserwuj wątek
      • rena-ta49 Re: Lekarzu lecz się sam....z alkoholizmu 25.11.21, 22:06
        al-szamanka napisała:

        > Prawdziwych lekarzy poznalam w moim zyciu tylko dwoch, pozostali uprawiaja ten
        > zawod jedynie dla kasy.
        > Pamietam jeszcze czasy studenckie, gdzie mowilo sie wprost, ze najwieksze prymi
        > tywy sa na medycynie albo na prawie. Zgadza sie!
        >

        Zgadzam się!
        W całym swoim życiu nie spotkałam lekarza ,który by nie wziął łapówy!
        Co do prawników też sie sprawdza,wystarczy poczytać media i ich posłuchać.
        Kastowość i łapówkarstwo widać gołym okiem,z ta różnicą ,że staja się coraz bardziej pazerni.
        Już bez żadnych hamulców.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka