Teraz jestem w pozycji obserwatora

15.03.08, 14:50
rzeczywistości. Mam te parę latek, co nieco widziałem, nie muszę robić
kariery, mam jakąś tam stabilizację, więc tak sobie obserwuję. Najczęściej
mnie śmieszy to co widzę, czasami denerwuje, ale ostatnio widziałem coś co mną
wstrząsnęło! Byłem w rejonie lumpiarsko-bidakowym i wiecie, ta ilość
zmarnowanych kobiet, takich wraków kobiecych! Zapuchnięte toto, czerwone na
gębie, chwiejny krok, mętny wzrok i łachmany na grzbiecie! Dlaczego tak wiele
kobiet spada na samo dno?? o takiego atrakcyjnego jest w tym zapijaczonym
życiu? Jaki cel tym kobietom może przyświecać? Czy one w ogóle mają jakieś
cele w życiu?!
    • darima_ka Re: Teraz jestem w pozycji obserwatora 15.03.08, 14:59
      Obawiam ,sie że jedynym celem dla tych ludzi jest "napić sie"
      mieć za co, od samego rana. Kobiety jak wiemy mają organizm słabszy od mężczyzny
      wiec w nałóg wpadają szybko, a potem to już tylko dno, mało komu udaje sie
      podżwignąć
      • tadeusz_ski.51 Re: Teraz jestem w pozycji obserwatora 15.03.08, 15:08
        A jak się to ma do natury, do istoty życia, sedna istnienia, potrzeby
        macierzyństwa? Czy jest możliwe zapomnienie o sensie swego życia?
        • darima_ka Re: Teraz jestem w pozycji obserwatora 15.03.08, 15:14
          Tadziu , czy sądzisz ,że taki zapijaczony osobnik
          zastanawia się nad istota życia? -wątpliwe bardzo!!
          Co do potrzeby macierzyństwa , to przecież w takich patologiach ,
          rodzi się dzieci najwięcej , z tego można zrobić niezłe źródełko dochodu (opieka
          społeczna), sensem życia jest mieć na kolejnego " jabola" takie odnoszę wrażenie
          obserwując rodzimych osobników , bo tacy są chyba wszędzie!!!
          • tadeusz_ski.51 Re: Teraz jestem w pozycji obserwatora 15.03.08, 15:24
            No owszem, tacy są wszędzie, ale zaniepokoiła mnie ilość, skala tego "zjawiska"!
            • darima_ka Re: Teraz jestem w pozycji obserwatora 15.03.08, 15:27
              Zbyt mało chodzisz po okolicy?
              mnie przeraża to że coraz więcej kobiet
              wpada w ten potworny nałóg!!
              • inka-1 Tadeuszku czasem te kobiety ida na dno za swymi .. 15.03.08, 17:12
                panami...czasem gonitwa za szczesciem,,tak sie konczy,za slabe
                psychicznie ,nie pokazano im ze mozna zyc inaczej...czesto nic
                innego nie widzialy,poszly na dno jak ich rodzice...
                A przeciez bywaja dzieci alkochplikow ktore wychodza na prosta...Tak
                samo jest z kobietami bitymi ,ktore w imie strachu przed
                samodzielnym zyciem i mozliwoscia ,,bycia zona"beda
                znosic;bicie,gwalty itd.
                • darima_ka Re: Tadeuszku czasem te kobiety ida na dno za swy 15.03.08, 20:41
                  Inka napisała: <czasem gonitwa za szczesciem>

                  to osobliwe pojecie szczęścia, ale każdy kowalem swego szczęścia....
                  • inka-1 Moze to chodzi o to szczescie -,,mezczyzne" 15.03.08, 20:50
                    i on pijaczyna lub bije i ciagnie za soba w dol...pieniedzy nie
                    ma ..wydaje im sie ze zapomni na chwile o troskach...to dla nich
                    rozrywka ...innej nikt im nie pokazal...przykre,ale z takiego
                    zamknietego kregu ciezko sie wydostac,to trzeba chciec i poznac inny
                    wymiar zycia...
                    • inka-1 Kobieta pijana i zmarnowana budzi nasze 15.03.08, 20:55
                      zdziwienie,a ilu jest takich mezczyzn...czemu sie wpada w
                      alkocholizm,narkotyki...czemu wybiera dno nawet gdy sa osoby ktore
                      chca pomoc...ilez razy w takich przypadkach gdy walke toczy sie z
                      butelka..to ona wygrywa..jednak wodka..dlaczego
                      • tadeusz_ski.51 Zauważ Inka, że wbrew pozorom, faceci są 15.03.08, 21:20
                        mniej odporni psychicznie. Gdy w związku są jakieś duże problemy, kobieta walczy
                        do upadłego! A facet... idzie zalać robaka!
                        • darima_ka Re: Zauważ Inka, że wbrew pozorom, faceci są 15.03.08, 21:25
                          Zresztą tam gdzie ojciec pijak , kiedyś matka było
                          ostoją, podpora , trzymało wszystko w garści ,
                          teraz niestety matki chleją więcej i częściej
                          niż faceci , to przerażajace!!
                        • inka-1 Niestety albo na szczescie jestem.. 15.03.08, 21:34
                          z innej bajki...nie wyobrazam sobie sytuacji ze ,,ide zalac
                          robaka"zamiast stawic czola przeciwnosciom losu ..walczyc o lepsze
                          jutro dla dzieci i siebie...(jednak sa ludzie o specyficznej
                          psychice dla nich nie ma juz ratunku oni nawet nie widza problemu i
                          potrzeby zmian ..tak jest im dobrze..zycie od wypitej flaszki do
                          nastepnej flaszki to ich sens zycia..tu juz nie mysli sie o zakasce
                          tylko o zawartosci butelki..
                      • darima_ka Re: Kobieta pijana , 15.03.08, 21:44
                        doopa sprzedana , potem są dzieci z takim wpisem "ojciec nieznany" ?
                        • tadeusz_ski.51 Re: Kobieta pijana , 16.03.08, 11:09
                          darima_ka napisała:
                          > doopa sprzedana...
                          ----------
                          Powiedziała co wiedziała, no i oczywiście o seksie!
                          big_grinDD
                        • tadeusz_ski.51 Darima, a Ty znasz to z własnego 16.03.08, 11:11
                          doświadczenia? big_grinDD
                          darima_ka napisała:
                          Kobieta pijana,
                          > doopa sprzedana...
                          • darima_ka Re: Darima, a Ty znasz to z własnego 16.03.08, 16:24
                            Tadeusz tłumaczyć sie nie będę ,( winni się tłumaczą )
                            powiedzenie stare jak świat, gdybyś nie wiedziałbig_grinDD
        • kassa10 Re: Teraz jestem w pozycji obserwatora 15.03.08, 20:54
          tadeusz_ski.51 napisał:


          Czy jest możliwe zapomnienie o sensie swego życia?

          czasami sens istnienia znika sam...
    • kassa10 Re: Teraz jestem w pozycji obserwatora 15.03.08, 20:52
      Myślę, że ich ilość nie przekracza ilości mężczyzn żyjących w ten
      sposób (wydaje mi się, ze kiedyś było ich nieproporcjonalnie mało) -
      w końcu i one mają dość bycia tą silniejszą i dzielniejszą
      (równouprawnienie dotarło i tu).
      • tadeusz_ski.51 Właśnie! I to mnie tak zaskoczyło 15.03.08, 21:17
        kassa10 napisała:
        ...wydaje mi się, ze kiedyś było ich nieproporcjonalnie mało
        ---------
        Bo o ile można jakoś racjonalnie zrozumieć tych lumpów-facetów (alkoholizm,
        bardziej luźny stosunek do rodziny, dzieci, wiadomo, facet te sprawy domowe
        składa na głowę kobiety, z uwarunkowań naturalnych jest "łowcą" mniej dbającym o
        związek, lubiącym "wolność", jakiś skok w bok itp.), o tyle trudno wyjaśnić
        dlaczego kobiety i w tej patologii dorównują już chyba menom?
    • utkana.z.mysli Re: Teraz jestem w pozycji obserwatora 15.03.08, 22:03
      Tadeuszu, skoro to co zobaczyłeś, wstrząsneło Tobą. Skoro nurtuje
      Cię ich sposób życia, to dlaczego, nie podszedłeś do jednej z nich,
      by porozmawiać, zapytać?
      Czyż nie byłoby to bardzej wiarygodne źródło informacji?


      • darima_ka Re: Teraz jestem w pozycji obserwatora 15.03.08, 22:09
        Nie do mnie było pytanie, ale sądzę ,że rozmowa trzeźwego z pijanym ,
        to jak głuchego ,że ślepcemsad
        • utkana.z.mysli Re: Teraz jestem w pozycji obserwatora 15.03.08, 22:55
          darima_ka, użyłaś słowa "sądzę", więc mniemam, że doswiadczenia w
          tej kwesti nie masz. Ja mam. Można się porozumiećsmile
          Pozdrawiam serdecznie
      • kassa10 Re: Teraz jestem w pozycji obserwatora 15.03.08, 22:15
        czasami bezpieczniej pozostać obserwatorem...
        • tadeusz_ski.51 Re: Teraz jestem w pozycji obserwatora 16.03.08, 11:05
          kassa10 napisała:
          > czasami bezpieczniej pozostać obserwatorem...
          --------
          Bez wątpienia, szczególnie w burzliwych okresach, ale ludzie młodzi nie mogą
          sobie na to pozwolić, muszą podejmować walkę o jakość swojego życia. Być może
          niektórzy nie wytrzymują, załamują się, odpuszczają, idą po najmniejszej linii
          oporu i może tu leży część przyczyn takiego wzrostu kobiet na dnie?
      • tadeusz_ski.51 Nie, nie nurtuje mnie ten 16.03.08, 11:08
        "sposób na życie". Znam to z autopsji, ale to inna bajka...
        -------
        utkana.z.mysli napisała:
        > ...Skoro nurtuje Cię ich sposób życia...
    • samantha.1 Re: Teraz jestem w pozycji obserwatora 16.03.08, 20:12
      Cel w życiu w tym stadium tej choroby to aby mieć na kolejną flaszkęsad
    • skorpionica11 Re: Teraz jestem w pozycji obserwatora 16.03.08, 20:15
      tadeusz_ski.51 napisał:

      ? Jaki cel tym kobietom może przyświecać? Czy one w ogóle mają jakieś
      > cele w życiu?!

      cel jak skolowac kase na nastepnego jabola wink)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja