Nie wiem jak dalej żyć

02.04.08, 10:51
Pokłuciłam się z najlepszym przyjacielem, którego na dodatek kocham. Teraz on
nie odzywa się do mnie (już od miesiąca) i nie chce mi wybaczyć tego, co
powiedziałam. Nie wiem co robić. Chciałam z kimś o tym porozmawiać, ale nikt
nie chce mnie nawet wysłuchać. Pozostaje mi tylko to forum.Nie wiem jak mam
dalej żyć. Bez niego nie potrafię. Doradzcie co mam zrobić.




dalej żyć. Bez niego nie potrafię. Doradzcie co mam zrobić.
    • inka-1 Wszystko chyba zalezy od tego... 02.04.08, 11:07
      jak dalece zostal zraniony Twoj przyjaciel..i o to co was naprawde
      laczylo..tak nie znajac sytuacji trudno udzielac rad...
      Ja na Twoim miejscu sprobowalabym porozmawiac z nim
      spokojnie,wyjasnic i jesli faktycznie zalezy Wam na sobie to zaczac
      jeszcze raz...jednak gdy on doszedl do wniosku ze ten zwiazek nie ma
      racji bytu ;pewnie nie zgodzi sie na rozmowe...co wtedy-niestety
      pozostaje leczyc rany i zapomniec...zaczac zyc od nowa,choc to
      zawsze boli..zycze powodzenia
      • azmb Re: Wszystko chyba zalezy od tego... 02.04.08, 13:30
        ja też uważam, ze mamy za mało danych, aby Ci podpowiedzieć
        najlepsze rozwiązanie... mnie przyszła do głowy taka myśl- napisz do
        niego,napisz prawdziwy i szery list, wyjaśnij, przeproś, ale
        nieczego od nie nie oczekuj, nie proś, no a o tym, żeby nie żądać
        czegokolwiek, to chyba nawet nie muszę wspominać.
        I jeszcze jedno- wybacz, że to napiszę, ale robię to dla Twojego
        dobra (jak to brzmi..)jeżeli się zdecydujesz na taką formę kontaktu,
        to sprawdź kilkakrotnie swój list pod względem ortografii ... inne
        błędy, takie jak interpunkcja czy styl dadzą się wytłumaczyć
        emocjami, ale ortografia MUSI być poprawna.
        Powodzeniasmile
    • tadeusz_ski.51 No to ok. masz teraz chwilę czasu na refleksje 03.04.08, 10:31
      zastanowienie się, ocenę i wyciągnięcie wniosków. Na jaki temat? Ano taki: Kim
      ten mój luby jest naprawdę? Jaki to człowiek, zalety i wady. Wstępnie, że tak
      powiem, już tu ujawniłaś, jest zawzięty, pamiętliwy... Teraz należy rozważyć
      wagę słów, które wypowiedziałaś. Czy Ty tak samo byś zareagowała? Czy aż tak
      mocno go dotknęłaś?
      Ty najpierw przemyśl, kim on jest naprawdę. Jeśli będziesz za bardzo uległa, to
      nie licz, że w tym związku będziesz dla niego partnerką.
    • darima_ka Re: Nie wiem jak dalej żyć 06.04.08, 20:07
      Często w trakcie jakiś sprzeczek ranimy bliską nam osobę,
      potem żałujemy , a przecież wystarczy być szczerym , w każdej sytuacji,
      aby nie dochodziło do niedomówień , a w konsekwencji ,
      do kłótni.Poza tym trzeba też umieć przepraszać, to ważne!!
    • rena-ta49 Re: Nie wiem jak dalej żyć 10.04.08, 16:05
      Pewnie już sie pogodzili z narzeczonym
      skoro nie raczyła nawet odpowiedzieć!!!
    • tadeusz_ski.51 No i gdzie ta "Kwiatka"? 11.04.08, 08:30
      To ja się wysilam, dobrych rad udzielam, a ta nie raczy nawet napisać, że
      przeczytała? Oj Kwiatka, jak Ty tak będziesz działała, to pewnie że żadnego mena
      nie utrzymasz. Trzeba być uprzejmą i miłą dla życzliwych Ci ludzi.
      • inka-1 Re: No i gdzie ta "Kwiatka"? 11.04.08, 08:39
        sa dwie mozliwosci...albo rozkwita juz ponownie..albo usycha,wiednie
        z tesknoty...
        • azmb Re: No i gdzie ta "Kwiatka"? 11.04.08, 10:53
          Powiem coś niesympatycznego- mam Nasturcję w lekceważeniu, dokładnie
          w takim samym, jakim ona ma nas..
        • rena-ta49 Re: No i gdzie ta "Kwiatka"? 11.04.08, 13:21
          Właśnie trochę "kindesztuby"
          by się przydało!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja