tadeusz_ski.51
11.04.08, 21:02
po zdradzie, ma swoje źródło w skrusze, wyrzutach sumienia. Zrobi taka mężatka
jakiś tam skok w bok, wraca do mężulka i... żal jej, że mu rogi przyprawiła.
Co wtedy robi? Ano robi się miła! Tak więcej, bardziej, tak "nienormalnie". I
co sie dzieje dalej? Ano mąż kochany, najpierw jest zachwycony, wstaje rano,
pomyśli, zaczyna się dziwić. Idzie do pracy i dalej myśli. Oj coś ta moja za
dobra była, pewnie coś zawiniła? Ale co? I zaczyna się domyślać, wiązać różne
fakty. A to jakiś telefon - no tak, podobno był od koleżanki... A to te
spóźnienie ponad 2 godziny, mówiła że w pracy ją zostawili... hmmm. Koniec
końców, nie każdy facet bywa taki głupi, że byle jaką bajeczkę tak od razu
"kupi"! I wtedy zaczynają się niesnaski, podejrzenia, śledzenie poczynań
żonki, w sumie często dochodzi do sedna i... rozwód! Dlatego ostrzegam, jak
takie coś przeskrobiecie, to "rekompensaty" mężowi nie dawajcie w seksie! Może
obiadek dobry, może zgoda na jego jakieś tam pomysły, może jakaś propozycja
(inna, nie seksy) o której wiadomo, że go to ucieszy? No coś tam wymyślić
takiego, żeby nie powiązał tego ze zdradą, z seksem. Wiem co mówię...

DD