ewelinkowska
22.04.08, 15:17
w pracy wdalam sie w rozmowe z pewna pania na temat nauki mlodziezy o zyciu
seksualnym...
owszem uwazam, za jak najbardziej trzeba uswiadamiac..
jednakze stwierdzam ze powinni uczyc jeszcze o naturze kobiet i
mezczyn...Seksu mozna sie nauczyc..z partnerem..
ale ciezko jest czasami dogadac sie, pomiedzy facetem a kobieta..faceci czesto
nie okazuja uczuc..bo wiadomo, tak byli wychowywani..wiecznie slyszeli: nie
mazgaj sie, faceci tak nie robia..no i mamy to co mamy..
natomiast dziewczynki to takie wrazliwe istoty...czeto bywa rowniez tak, ze
obie plcie nie moga sie dogadac..nie moga ze soba wspolgrac...uwazam ze
powinni uczyc tego..jak dogadywac sie, jak tworzyc zwiazek, pozniej malzenstwo
aby nie dochodzilo do ciaglych rozwodow, separacji...co Wy o tym myslicie?