Czy kobieta musi byś siłaczką?!

28.05.08, 21:41
Ja jestem zdania, że trzeba pozwolić facetowi poczuć się facetem. Nie dźwigam
ciężkich zakupów gdy wracamy z marketu, nie uczę się naprawiać samochodów, nie
wbijam gwoździ, nie wiercę wiertarką dziur na półki itp. A mam koleżanki,
które mają mężów - a mimo to biorą się za to wszystko! I uważają, że są
dzielne, są dumne, że same sobie radzą... A ja pytam - po co?!!! Przecież po
to mamy tę drugą, silniejszą połówkę! Ja myślę, że mężczyzna czuje się lepiej,
gdy czasem może pomóc swojej słabej, kruchej, bezradnej kobietce...
    • darima_ka Re: Czy kobieta musi byś siłaczką?! 28.05.08, 21:43
      Nigdy nie robię tzw"męskich" prac w domu ,
      nawet teraz jak sama jestem do tych prac wynajmuję kogoś i płacę
      tak postępują feministki , które uważają ze są samowystarczalne,
      ja feministką nie jestem!!!!
    • tadeusz_ski.51 Doskonałe rozumowanie! Monia gratuluję! 28.05.08, 21:44
      Naprawdę i bez picu, bardzo mądrze postępujesz. Właśnie tak, wczuwasz się w tok
      myslenia faceta.
    • legwan4 Re: Czy kobieta musi byś siłaczką?! 28.05.08, 21:46
      A ja lubię być siłaczką...dla samej siebiesmilewiem że sobie poradzę....A tak,bym dopiero uczyła się,łapy załamywała,że nie umiem albo nie miała kompletnie pojęciasadjak się zabrać...
      • darima_ka Re: Czy kobieta musi byś siłaczką?! 28.05.08, 21:50
        Umiem to co kobiety powinny umieć,
        niech partner robi to co do niego należy,
        i wtedy jest równowaga w podziale obowiązków,
        nie mogę go wyręczać, brać wszystkiego na swoje barki , jak raz pokażesz ze
        potrafisz masz "przerąbane"
        ,
        • legwan4 Re: Czy kobieta musi byś siłaczką?! 28.05.08, 21:59
          darima_ka napisała:
          , jak raz pokażesz ze
          > potrafisz masz "przerąbane"
          Skąd taki pogląd???ja chłopa nie wyręczam....za to miałam okazję się sprawdzićwinka chłop mój jest niezwykle dumny,że ma zdolną kobitkęsmilei się tym chwali;PP
          • e-irene A wies Legwanku... 28.05.08, 23:30
            ... mieszkam w w tzw. starym budownictwie. Na dodatek szkody
            pokopalniane zrobiły swoje i gotuję "na butli". W życiu nie
            zmieniłam butli z gazem i nie zrobię tego, bo to nie moja robota.
            Jeśli gaz się skończy i nie będzie faceta, coby butlę zmienił, to
            obiad rodzna dostanie. Ale z mikrofaliwink
            Co nie znaczy, że nie potrafię.
      • blue_monique Re: Czy kobieta musi byś siłaczką?! 28.05.08, 21:58
        legwan4 napisała:

        > A ja lubię być siłaczką...dla samej siebiesmilewiem że sobie poradzę....A tak,bym
        > dopiero uczyła się,łapy załamywała,że nie umiem albo nie miała kompletnie pojęc
        > iasadjak się zabrać...

        Ale ja też umiem wiele zrobić! W pracy czasem wbijałam gwoździe żeby coś na
        ścianie powiesić! Ale tam nie było ŻADNEGO mężczyzny...a w domu jest! To, że
        czegoś nie robię wcale nie oznacza, że tego nie umiałabym zrobić!!!
    • e-irene Re: Czy kobieta musi byś siłaczką?! 28.05.08, 23:21
      Słusznie robisz. Chyba, że On pozmywa, pospsprząta. Weźmie dziesko
      do pediatry i pójdzie na zebranie do szkoły. Załatwi sprawy na
      poczcie albo w internecie przelewem. Pozmywa (tylko po sobie) i
      zarobi na tyle, żeby było Go stać na na wyżej wymienione usługibig_grin
      • ewelinkowska Re: Czy kobieta musi byś siłaczką?! 29.05.08, 10:42
        a ja powiem tak: Umię bardzo wiele...nawet kiedys murowalam jak trzeba
        bylo...ale..no wlasnie ale..smile
        Kiedy mam przy sobie faceta, zawsze prosze go o pomoc, bo przeciez on zna sie na
        tym lepiejtongue_out...a mezczyzna szybciutko biegnie by pomagac malutkiej istotce..
        kiedy zas nie ma go, umnie sobie poradzic, tak jak np terazsmile
        • inka-1 ewelinkowska ..to jak ja.. 29.05.08, 17:11
          pomaluje mieszkanie..przerobie meble jak trzeba..ale jak jest
          mezczyzna to zlecam jemu..przeciez gdzies sie musi wykazac..i poczuc
          niezbedny..
          • darima_ka Re: ewelinkowska ..to jak ja.. 29.05.08, 19:11
            Masz już dorosłego faceta w domu , który powinien
            wszelkie obowiązki wziąć na siebie!!!
            • ewelinkowska Re: ewelinkowska ..to jak ja.. 29.05.08, 20:06
              niestety, ja jeszcze nie posiadam owego mezczyzny, ale juz nad tym pracujebig_grin
              • tadeusz_ski.51 No i jak? 02.07.08, 19:13
                ewelinkowska napisała:
                > niestety, ja jeszcze nie posiadam owego mezczyzny, ale juz nad tym pracujebig_grin
                --------
                Dopracowałaś sie już takowego? Masz już wakacje, to men wydaje się być
                niezbędny, nie?
      • darima_ka Re: Czy kobieta musi byś siłaczką?! 29.05.08, 16:57
        e-irene napisała:

        > Słusznie robisz. Chyba, że On pozmywa, pospsprząta. Weźmie dziesko
        > do pediatry i pójdzie na zebranie do szkoły. Załatwi sprawy na
        > poczcie albo w internecie przelewem. Pozmywa (tylko po sobie) i
        > zarobi na tyle, żeby było Go stać na na wyżej wymienione usługibig_grin

        Podpisuję się pod tym , każdy z nas jest stworzony do czegoś innego,
        i niech każdy robi co do niego należy , czyli ja to co do kobiety,matki,a mój
        partner niech robi co w domu do faceta należy,
        mogę pomóc w niektórych rzeczach ,jak tapetowanie, ale do piwnicy za "chiny" nie
        pójdę, zlewu nie przetkam, gniazdka nie wymienię!!!!
    • samantha.1 Re: Czy kobieta musi byś siłaczką?! 29.05.08, 13:46
      Zgadzam się z blue_monique, w każdym calu mamy być kruchutkie istotki,
      do kochania , a nie robót typowo męskichsmile
    • tadeusz_ski.51 Dziewczyny, skoro tak wyręczacie 29.05.08, 19:40
      swoich menów, to nie dziwcie się, że ciągle bywają "zmęczeni". Gdy pokażesz
      facetowi, że potrafisz to zrobić, to on będzie kombinował jak się wyłgać od tej
      pracy. Przecież wie, że nie musi. smile
      • darima_ka Re: Dziewczyny, skoro tak wyręczacie 29.05.08, 19:42
        Też tak myślę , tu zgadzam sie z Tobą całkowicie!!!
        • blue_monique Re: Dzięki! 29.05.08, 21:07
          Wiedziałam, że to ja mam rację, a nie moje nadludzko silne koleżanki! Nikt mnie
          tego nie uczył... kobieca intuicja, czy co?
          • darima_ka Re: Dzięki! 29.05.08, 21:13
            Trzeba kobietą być po prostu ;DDD
            • ja_adam Re: Dzięki! 29.05.08, 21:39
              Mam trochę inne zdanie.
              Jest wiele prac, które faktycznie robię sam, ale gdy tylko jest okazja zapraszam
              do tego moja partnerkę. Dobrze się bawimy a przy okazji dowiaduje się rzeczy
              które przydają jej się na co dzień.
              Ostatnio zainstalowała sieć w domu(po burzy było małe spięcie). Zawsze ja się
              tym zajmowałem a teraz uparła się..dała rady. To samo z reperowaniem pieca,
              koszeniem trawnika.
              Tak samo ja jej pomagam w pracy stereotypowo kobiecych.
              Gotuję, całkiem nieźle itd.
              Po prostu staramy się być razem we wszystkim.
              • zak-1 Re: Dzięki! 30.05.08, 06:37
                Adam ja też staram sie z moją połowicą byc razem smile)) ale ona ma
                podejście do męskich obowiazkow jak nasze dziewczyny , co meskie to
                męskie - i do tego sie nie wtrąca ..... no może troszeczkę smile)))
                I to lubię - daje mi sie wykazać smile))
          • tadeusz_ski.51 No jasne Blue 02.07.08, 19:15
            blue_monique napisała:
            ... kobieca intuicja, czy co?
            ---------
            Wiem że ją posiadasz, ale nie zawsze potrafisz wykorzystać wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja