darima_ka
12.06.08, 17:41
autor: Tomasz Niewierny
1. „Kocham” – mów Jej to tak często, jak tylko potrafisz. Prawdopodobnie
będzie istniała jednak konieczność mówienia Jej tego jeszcze częściej.
Najlepiej ciągle i przy byle okazji. Jeszcze lepiej mówić to bez żadnej
widocznej i wyczuwalnej okazji. Z czasem – gdy nabierzesz wprawy – stanie się
to funkcją podobną do autopilota w samolocie. Automatyzmu, który już tyle razy
bezpiecznie przyprowadził cię z pubu do domu.
2. „Komórka na dnie torebki” – jeśli słysząc dźwięk komórki Ona nie może się
do niej dokopać, bo Jej telefon jest na dnie torebki zagrzebany pod stertą
wielu drobnych, „niezbędnych” przedmiotów; m.in. gazu paraliżującego na
wypadek napaści, nie rób uwag na ten temat. Przynajmniej nie przy niej.
3. „Kłótnia” – podczas tej nieodzownej aktywności w każdym zdrowym związku,
staraj się być od Niej „fizycznie mniejszy”. To Ją powinno nieco uspokoić,
zmniejszyć agresję, a może nawet wzbudzić instynkty macierzyńskie. Najlepiej
siedź cicho w tym czasie, gdy Ona krzyczy. Chyba, że chcesz wygrać za wszelką
cenę. Ale to może być pyrrusowe zwycięstwo.
4. „Piwko przy meczu w TV”– otwierając sobie butelkę ulubionego napoju, w
ulubionej temperaturze, przy ulubionej rozrywce nie zapomnij o Niej. Zrób
także dla Niej Jej ulubionego drinka. Nie polubi przez to piłki nożnej ani
boksu zawodowego, ale łatwiej będzie namówić Ją (przy drugim drinku), aby
następnym razem obejrzała swój ulubiony serial w innym pokoju lub w kuchni,
albo poszła na spotkanie z koleżanką. Ważne jest precyzyjne ustalenie godziny
Jej powrotu, aby móc z Nią rozładować sportowe emocje.
5. „Otwarta deska w toalecie” – to coś, co kobiety doprowadza do szału. W
pamiętaniu o tym powinna ci pomóc samoprzylepna karteczka w jaskrawym kolorze
umieszczona na lustrze. Organizer w twojej komórce, palmtopie lub laptopie w
tym wypadku nie spełni właściwie tego zadania. Ale może to zrobić stosowny
przypominacz w „Playboyu”, który każdy szanujący się mężczyzna trzyma w łazience.
6. „Zakupy” – nie ma takiej kwoty, której twoja partnerka nie byłaby w stanie
wydać. Po prostu nie ma. Zalecane jest zatem (według stopnia trudności):
rezygnacja ze złotych i platynowych kart na korzyść Visa Elektron,
zmniejszenie limitu na karcie kredytowej do minimum, otwarcie dodatkowego
konta do dodatkowej karty z niewielkim limitem (dla Niej), całkowita
rezygnacja z karty kredytowej. Żadne z tych rozwiązań nie jest doskonałe ani w
pełni skuteczne. Zwykle masz przecież jeszcze przy sobie banknoty.
7. „Waga i miara” – nigdy, przenigdy, żadną miarą i pod żadnym pozorem nie
wdawaj się w dyskusje na temat wyglądu, kształtu, masy i wagi ciała twojej
partnerki. To prawdziwe pole minowe i zawsze coś ci tu może urwać, choćbyś
stąpał nie wiadomo jak delikatnie i uważnie.
8. „Oglądanie się za innymi kobietami” – w obecności lub w pobliżu swojej
partnerki nie oglądaj się za innymi kobietami, niezależnie od tego, jak bardzo
nieziemsko są atrakcyjne. Odpuść sobie. Jeśli myślisz, że Ona nie widzi –
jesteś w błędzie – widzi! A nawet jeśli tego nie widzi, to i tak to czuje –
jest kobietą.
9. „Kobieta za kierownicą” – jako pasażer nie zwracaj Jej ciągle uwagi na
temat sposobu prowadzenia przez Nią samochodu, choćby i był karygodny (zwykle
jest). Łatwo Ją bowiem przez to zmienić we wściekłe gniazdo os lub szerszeni,
które niczym gniew boży spadną na twoją głowę. Pamiętaj jak blisko niej siedzisz.
10. „Prezenty po zdradzie” – nigdy, ale to przenigdy nie kupuj Jej żadnych
rekompensujących prezentów po zdradzie. Dotyczy to również kwiatów, słodyczy i
pluszowych maskotek. To na pewno odwróci się przeciwko Tobie. Wzbudzi Jej
nieufność i – o ile nie jesteś wystarczająco dobry – zdekonspiruje cię. Jak
nie za tym, to za następnym razem.