tadeusz_ski.51
14.06.08, 07:54
Tak często myśli kobieta, gdy wybrany partner ma cechę(y) niepożądaną(e). Np.
nadużywa alkoholu, jest mało delikatny (czyli brutal, ale kobieta tłumaczy to
sobie jako przejaw jego męskości, szorstkości w obyciu, zachowaniu), jest
zmienny w uczuciach (wiadomo, po prostu "kobieciarz"), ma "hopla" na punkcie
motoryzacji lub internetu (całymi dniami i nocami przesiaduje w garażu, lub
necie), itd. itp. Jak myślicie, czy dorosłego człowieka o ukształtowanym
charakterze można radykalnie zmienić? Chociażby w jakiejś części, w pewnym
kierunku, w okreslonym i pożądanym stopniu?