ewelinkowska
22.06.08, 11:28
Feminizm..tyle sie o tym slyszy.... wiecej negatywnego niz pozytywnego...
sama zgadzam się z kilkoma tezami tego ruchu ale czy serio totalne
uniezaleznienie sie kobiet jest takie super potrzebne ??
ostatnio ktos mi probowal wmowic ze od tys lat kobiety sa ciemiezone,
upokarzane, krzywdzone, zmuszone do usługiwania mezczyznie i wogole i w
szczegole...
ja sie bynajmniej nie czuje tak... wiec czy CALY feminizm jako ruch
rzeczywiscie uwalnia kobiete z jakiegos gorszego polozenia??
Mi sie wydaje ze wrecz przeciwnie wpedza w ramiona samotnosci, życia dla samej
siebie i nie liczenia sie ze zdaniem innych.
Feminizm niby sciaga powrozy z rąk kobiety pracujacej w domu ale zaklada jej
kajdany zycia bez faceta i samotnosci...