feminizm....

22.06.08, 11:28
Feminizm..tyle sie o tym slyszy.... wiecej negatywnego niz pozytywnego...
sama zgadzam się z kilkoma tezami tego ruchu ale czy serio totalne
uniezaleznienie sie kobiet jest takie super potrzebne ??
ostatnio ktos mi probowal wmowic ze od tys lat kobiety sa ciemiezone,
upokarzane, krzywdzone, zmuszone do usługiwania mezczyznie i wogole i w
szczegole...
ja sie bynajmniej nie czuje tak... wiec czy CALY feminizm jako ruch
rzeczywiscie uwalnia kobiete z jakiegos gorszego polozenia??
Mi sie wydaje ze wrecz przeciwnie wpedza w ramiona samotnosci, życia dla samej
siebie i nie liczenia sie ze zdaniem innych.
Feminizm niby sciaga powrozy z rąk kobiety pracujacej w domu ale zaklada jej
kajdany zycia bez faceta i samotnosci...
    • zak-1 Re: feminizm.... 22.06.08, 11:39
      Swięte słowa !!!! podpisuję się dwoma rękomawink)))))Mimo ,ze jestem
      facetem .
      • inka-1 Re: feminizm....moze tak ale bez przesady... 22.06.08, 14:58
        nie jestem nawiedzona..o nie
        • darima_ka Re: feminizm....moze tak ale bez przesady... 22.06.08, 18:25
          Jak we wszystkim należy zachować umiar i
          zdrowy rozsądek,
          nie wpadajmy z jednej skrajności w drugą,
          feministki niech sobie żyją tak jak chcą ;P
    • rena-ta49 Re: feminizm.... 23.06.08, 13:42
      Ja sądzę ,że feminizm , to wielka bzdura,
      bo z jednej strony chcą być samodzielne, silne niczym facet ,
      a z drugiej strony domagają się noszenia ich na rękach jako te słabe istotki,to
      pomieszanie z poplątaniem
      • azmb Re: feminizm.... 23.06.08, 14:26
        Ruch feministyczny zaczął się pod koniewc XIX w. (mogę się mylićsmilei
        miał wtedy totalnie inne zadania i znaczenie niż dzisiaj. Dzięki
        odwadze ówczesnych kobiet dla nas teraz normalną rzeczą jest nauka,
        studia, praca, odejście od męża, posiadanie własnego majatku,
        biznesu itp. Dzięki naszym poprzedniczkom nikt (czytaj panowie) nie
        mogą nam zabronić samodzielności. W XXI wieku nie potrafimy sobie
        wyobrazić, jak to jest być w 100% uzależnioną od mężczyzny.
        Podawanie okrycia, pomoc w otwarciu cięzkich drzwi itp. to tylko
        drobiazgi z zakresu dobrego wychowania, a nie brak równouprawnienia.
        Różnice fizyczne pomiędzy płciami są (dzięki Bogusmile i pozostaną.
        Przejaskrawione feministyczne akcje są śmieszne, piszę o poważnym
        podejściu do praw kobiet w życiu oficjanym czyli zawodowym,
        państwowywm, politycznym. W domu, w rodzinie można dogadywać się
        dowolnie, oby za zgodą WSZYSTKICH stron.
    • ravenheart1 Re: feminizm.... 23.06.08, 14:52
      tan cały "feminizm" doprowadził do sytuacji, w której kobiecie w zasadzie nie wypada przyznać sie do tego, że chciałaby czasem zając sie wyłącznie prowadzeniem domu, a walkę o byt finansowy, karierę pozostawić mężczyznom, tak samo nie dopuszcza sytuacji, w której mężczyzna oświadcza wprost, że kobiety powinny zajmować się domem a nie zaniedbywać rodzinę dla kariery, o ile nie ma on zamiaru zmierzyć się z wyzwiskami typu "seksista", "szowinista" ...

      feminizm dał kobietom prawo wyboru, jednocześnie pozbawiając je tego prawa ... a mężczyźni dla feministek są chyba zbędnym balastem, który służy wyłącznie prokreacji a czasem zwykłej przyjemności ...

      dlatego uważam, że dzisiejszy feminizm to po prostu karykatura tego ruchu sprzed 100 lat, śmieszny trend który zagubił własne idee, i sam nie wie do czego dąży ...
      • darima_ka Re: feminizm.... 23.06.08, 16:26
        Ravenheart1 napisał : <feminizm dał kobietom prawo wyboru, jednocześnie
        pozbawiając je tego prawa ... a mężczyźni dla feministek są chyba zbędnym
        balastem, który służy wyłącznie prokreacji a czasem zwykłej przyjemności ..

        dlatego uważam, że dzisiejszy feminizm to po prostu karykatura tego ruchu sprzed
        100 lat, śmieszny trend który zagubił własne idee, i sam nie wie do czego dąży ...>

        I tutaj zgadzam się z Tobą całkowicie.
Pełna wersja