tadeusz_ski.51
22.06.08, 17:50
żony i matki, które ostatnio poznałem, zadziwiły mnie tak mocno, że wprost
osłupiałem? No bo jak przyjąć do wiadomości, że dziewczę 148 cm wzrostu 34 kg
wagi, wygląda na 16-cie a ma już 28 lat, jest żoną i ma 7-mio letnie dziecko?
Boooosheee, toż to ona sama wygląda na zabidzoną dziecinę??? I następna,
wzrost ok. 150 waga gdzieś max. 40 kg. z wyglądu lat 14 a faktycznie 21 i
mężatka? I kolejna malutka, też ze 150, dziecinna buźka i zachowanie, a
mężatka od ub roku, ale taka grubiutka, to jeszcze z biedą można uznać. A pani
H.? Ma może 30-tkę i też coś z półtora metra... Co za cholera z tymi
mikrusami, bo jeszcze są takie mikre cztery dziewczyny panny... Takie są moje
obserwacje w pracy, przynajmniej połowa z 30-tu kobiet ma wzrost niski i
bardzo niski, a przecież statystycznie młode pokolenia są wyższe od
poprzednich? Te wątlutkie kobietki nie dość, że mają obowiązki domowe, to
jeszcze pracują! I skąd toto bierze siłę?? Że też znalazł się jakiś kutas, że
takie wątlutkie wziął do łóżka i zrobił jej dziecko?? Też jestem niski, ale
bałbym się iść na seks z taką... drobniutką? Przecież to można jej zrobić
krzywdę?!... psiakrew!. Nie wiem, ale wytrzeszczam oczy i współczuję, a
jednocześnie nadziwić się nie mogę, że to rzeczywiście jest dorosłe i ma swoją
rodzinę? Hahaha, ale jaja...