darima_ka
30.08.08, 17:03
Na rozładowanie "gęstej atmosfery, macie taki oto dowcip:
Kowalscy postanowili pójść do opery. Kiedyś w końcu trzeba... Ubrali się
odświętnie; on w garnitur, ona w suknię wieczorową. Ustawili się po bilety w
kolejce pod kasą. Przed nimi gość zamawia:
- Tristan i Izolda. Dwa poproszę...
Kowalski podchodzi następny:
- Zygmunt i Regina. Dla nas też dwa...