tadeusz_ski.51
12.01.09, 12:13
Opowiadała mi jedna pielęgniarka ze szpitala, pani pod 50-tkę, że w pracy musi
chodzić w spodniach, bo fartuchy są przeświecające i jeśli jest w samej
bieliźnie, to się to odcina. A najgorsze są te stare pryki, co tam leżą jako
pacjenci, niby toto ledwo zipie, ale sięga ręką pomacać po ci... Kobieta ma
wiele lat praktyki i takie "pieszczoty" już ją nie bawią, mimo że reaguje
ostro, to jednak się czepiają! Jednego aż spoliczkowała, bo taki był
namolny... Nawet w obecności lekarza, te pryki sięgają gdzie nie trzeba!
Myślę, że pielęgniarkom szpitalnym należy sie dodatek za molestowanie w pracy!
Przecież to skandal, że też nie ma na takich kary?? Opowiadała, że w ub.
tygodniu mieli jednego dziadka wypisać, dostał recepty, poszedł do apteki i
kupił, przyniósł i pokazał... Viagrę! A nie miał jej na receptach! Recept nie
wykupił, bo nie starzyło mu kasy. Jutro przyjedzie po mnie żona, to recepty
wykupi... Bo on wychodzi, to musi być gotowy! No wiecie?? Co się to dzieje??
Czyżby w szpitalach dodawali coś na popęd seksualny??? No dobrze, bo ten
przyrost naturalny, to może i trzeba? Ale żeby dziadkom?? No nieeee, to już
przesada! ... a ja nie byłem w szpitalu ze 20 lat... cholera! Wszystko co
fajne człowieka omija!