tropem_misia1 13.01.09, 21:47 powtarzać,ale może nie dotarło na forum jak można podnieść wydajność pracy.Mój mały Ryjek mi to przysłał Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
tropem_misia1 sie uśmiechnęłam:) 13.01.09, 21:47 Gość w eleganckiej, drogiej restauracji zauważył, ze kelner, który prowadzi ich do stolika ma w kieszeni łyżki. Z początku nie zastanowiło go to, ale gdy usiadł przy stoliku, zobaczył, ze kelner obsługujący jego stolik również ma łyżki w kieszeni. Inni kelnerzy na sali także. Poprosił kelnera bliżej i spytał: - Po co wam łyżki w kieszeniach? Kelner odpowiedział: - Kilka miesięcy temu nasze szefostwo zleciło firmie Artur Andersen zrobienie analizy procesów. I wyszło, ze średnio co trzeci klient zrzuca łyżkę ze stołu. Przez co trzeba iść do kuchni i przynieść świeżą. Dzięki temu, ze mamy łyżki pod ręką zaoszczędzamy jednego człowieka na godzinę, a wydajność wzrasta o 70.3%. Klient zdziwił się, ale wkrótce zobaczył, że każdy kelner ma przy spodniach cienki łańcuszek, którego jeden koniec przyczepion y jest do paska, a drugi znika wewnątrz rozporka. Zaciekawiony przywołał kelnera i zapytał: Zauważyłem, że każdy z was ma łańcuszek przy rozporku. Po co on wam? Kelner: - Nie każdy jest tak spostrzegawczy jak pan. Ale skoro pyta pan, to wyjaśniam - również ten łańcuszek zalecił nam Artur Andersen. Wie pan mam go przyczepionego do ... no wie pan. Gdy idę do toalety, To rozpinam rozporek i wyciągam łańcuszkiem, dzięki czemu, po oddaniu moczu nie musze myc rak i wydajność wzrasta o 30%. Gość pokiwał ze zrozumieniem głową, ale zaraz wyjawił swą następną wątpliwość: - Dobrze. Rozumiem, ze wyjmuje pan łańcuszkiem, ale jak można się nim posłużyć do schowania? Jak wkłada się go z powrotem?- ... ? - Nie wiem jak inni, ale ja łyżką. Odpowiedz Link
arnoszta Re: sie uśmiechnęłam:) 14.01.09, 08:51 Podobno uśmiech pomaga. Na wszystko A jednak nie na wszystko pomaga. Odpowiedz Link
arnoszta Ten uśmiech przez łzy nie jest taki zły;) 14.01.09, 09:16 Łagodzi smutek, podobno to działa. Fałszywy jest najgorszy. Odpowiedz Link
tropem_misia1 fałszywy uśmiech,krokodyle łzy 14.01.09, 11:14 ale usmiechać sie do samego siebie to już co innego własnie zachichotałam (ze zgrozą?)słuchajac TVN24,bo pan Palikot podobno lała z atrapa plastikowego penisa. Odpowiedz Link
arnoszta Re: fałszywy uśmiech,krokodyle łzy 14.01.09, 11:18 Łzy są bardziej fizjologicze (czy fizjologia może byc bardziej?). Palikot nawet fajny jest i niegłupi, w dodatku bogaty Każdy dwór potrzebuje błazna, tylko można prze-błaznować. Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: fałszywy uśmiech,krokodyle łzy 14.01.09, 11:28 Myślisz nowy Stańczyk nam sie narodził? Odpowiedz Link
arnoszta Re: fałszywy uśmiech,krokodyle łzy 14.01.09, 11:33 Myślę, że prawie. Zasługuje na miano Mało Doskonałego Stanczyka. Nie przepadam za Palikotem, ale obiektywnie patrząc sądzę, że wie co robi. I robi to celowo/świadomie. Odpowiedz Link
zak-1 Re: fałszywy uśmiech,krokodyle łzy 14.01.09, 12:02 Tylko niekiedy troche przesadza , tak jak ostatnio . Tak ogolnie to on lubi mowić o sexualnych rzeczach Odpowiedz Link
tropem_misia1 Ciekawe cz sie Tadzio 14.01.09, 18:37 ucieszył w skrytości ducha z takiego porównania Odpowiedz Link
tadeusz_ski.51 Nie! Absolutnie się nie ucieszyłem! 14.01.09, 19:40 Nie mam najważniejszej cechy dobrego posła, nie umiem być oportunistą. To, że nie potrafię ściemniać i bajerować, nie potrafię też się reklamować, to chyba wszyscy widzą... Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Nie! Absolutnie się nie ucieszyłem! 14.01.09, 22:27 Rozumiem. Ale te spodnie.... Odpowiedz Link
tadeusz_ski.51 Re: Nie! Absolutnie się nie ucieszyłem! 15.01.09, 08:48 No widzisz, nawet Stańczyk chodził w dresach, to co, ja nie mogę? A moje mają tylko dwa paski... Czekam na awans, to doszyję trzeci! Odpowiedz Link
rena-ta49 Re: Nie! Absolutnie się nie ucieszyłem! 15.01.09, 13:57 To chyba te same spodnie dresowe , w których Tadziu smiga Odpowiedz Link
tadeusz_ski.51 Wcale nie te same! 15.01.09, 14:00 Czytaj tego posta forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50394&w=89768422&a=89835369 Odpowiedz Link