Kobietki,

23.01.09, 09:03

czy któraś z Was wyszłaby za mąz za impotenta?
Jakie musiałby mieć przymioty? (duszy czy portfela?)
    • samantha.1 Re: Kobietki, 23.01.09, 10:16
      Ja, wiedząc przed ślubem ,że facet jest impotentem
      w związek bym nie weszła nie są mi potrzebne pieniądze czyjeś , seks to bardzo
      ważna sfera życia w związku , coś innego kiedy partner
      z różnych przyczyn(chorobowych, wypadkowych) staje sie impotentem,
      po długim pożyciu , przysięga "na dobre i na złe" zobowiązuje.
      • pmisiek_kosmaty Re: Kobietki, 23.01.09, 10:42
        To co po ślubie, to inna para kaloszy. Tym bardziej po wielu latach.
    • rena-ta49 Re: Kobietki, 23.01.09, 13:28
      Pmiska , w pewnym wieku , nie jest najważniejsza sprawność seksualna,
      a liczy sie sam człowiek ,jego charakter , bliskość drugiego człowieka czułość,
      zrozumienie.
      Tak wyszłabym za mąż za impotenta.
      W związku nie wszystko przekłada sie na pieniądze, czy seks , mówię oczywiście
      tylko za siebie . Młode kobiety bądą miały inne priorytety
      • pmisiek_kosmaty Re: Kobietki, 23.01.09, 14:57

        No właśnie... W tym zseksowanym świecie giną wartości inne. Może
        inaczej - nie są tak okrzyczane.
    • ls48 Re: Kobietki, 23.01.09, 14:56
      Podzielam zdanie Renaty.Co mi z tego że facet jest super sprawny
      seksualnie, jeżeli sie z nim nie moge dogadać w innych życiowych
      sprawach. Chętnie zrezygnuje z seksu na rzecz szczęśliwego i
      spokojnego życia.
      • ryszq Re: Kobietki, 23.01.09, 15:13
        Jasne!- przysposobić do spraw łóżkowych można przecież innego. I wszytko gra
        chociaż? " Wilk syty i owca cała", ale ktoś jednak musiał stracić.
        • pmisiek_kosmaty Re: Kobietki, 23.01.09, 15:38

          nie wierzysz w 'białe małżeństwa'?
        • rena-ta49 Jak to często bywa uogólniasz! 23.01.09, 20:47
          Być może tylko z takimi kobietami miewałeś kontakty, nie wnikam, każdy ma prawo
          do własnego zdania.
          Jako ,że jesteś mężczyzną powinieneś wiedzieć ,że impotencję u mężczyzny
          powodują sterydy, które niestety chory człowiek by żyć brać musi,
          a niektórzy chorują kilka lat i stają się impotentami ,ale to wcale nie znaczy
          ,że tego chorego impotenta się nie kocha, albo że sie go zastępuje.Wspaniałego
          CZLOWIEKA , się nie zastępuje !!
          Może chaotycznie napisałam ,ale mam nadzieję że rozumiesz o co mi chodzi .
          • ryszq Re: Jak to często bywa uogólniasz! 24.01.09, 13:10
            Rozumiem. Moja odpowiedź należało odczytać z przymrużeniem oka; skądinąd mi wiadomo , że tą przypadłość zapadało wielu sportowców , głównie w sportach siłowych. Przypominam sobie jak dyskobol szwedzki Rikard Bruch - rekordzista świata w jakimś wywiadzie powiedział , że za mało, że za mało waży (waga 130kg) i musi zwiększyć masę mięśniową by zdobyć złoty medal olimpijski. Na skutek nadużywania sterydów i anabolików chyba też ( w tych latach słabo się jeszcze orientowano nad skutkami sztucznych protein) miał dwa razy operowany gruczoł krokowy na skutek jego przerostu - ale był tak zawzięty w tym dążeniu do osiągnięcia złota , iż powiedział , że da się zoperować po raz trzeci by medal ze złotego kruszcu posiąść a sterydy będzie nadal brał. Skończyło się tylko komplikacjami , a medalu nie zdobył. Czyli impotencję jak widać można na własne życzenie mieć. No cóż, niektórzy dadzą się mamić na siłowniach jakimiś nadzwyczajnymi odżywkami by wyglądać jak "młody bóg", tyle , że w pościeli bogiem raczej nie będzie.
            • rena-ta49 Re: Jak to często bywa uogólniasz! 24.01.09, 16:02
              No to też wcale nie rzadkie przypadki ,że młodzi ludzie na życzenie stają sie
              "kalekami" ,
              bo cóż z tego ze karczycho, i mięśnie ma ma , jak do niczego sie nie nadaje .
              Ale bywa choroba.... , a wtedy konieczność brania sterydów.
              Niestety tak w życiu bywa ,ze coś za coś sad
              • ryszq Rzadko... 24.01.09, 18:36
                Rzadko natura bywa sprawiedliwa: kiedy da jedno, na drugim wykiwa
    • skorpionica11 Re: Kobietki, 23.01.09, 16:46
      napewno za impotenta bym nie wyszla zabardzo sex jest wazny w moim
      zyciu
      a portfel nic nie ma do rzeczy wazne ze facet jest inteligenty smile
      (niestety takich malo jest na świecie)
    • darima_ka Re: Kobietki, 23.01.09, 18:10
      Opowiem Wam autentyczną historię:
      Moja koleżanka( w szkolnych latach bardzo serdeczna , teraz kontakt urwany
      )chodziła z facetem kilka lat , chwaliła sie nam koleżankom w szkole że facet
      niczego od Niej przed ślubem nie chce a kupuje drogie prezenty,(nie jedna jej
      zazdrościła takiego narzeczonego ) kiedy skończyła tylko 18 lat ( na to
      czekali)pobrali sie ,wydawali się idealną parą. Jakiż szok przeżyłam kiedy
      spotkałam Ją za kilka lat , dziewczyna była nie do poznania (załamana
      psychicznie?)była w trakcie rozwodu , małżeństwo nie skonsumowane ,facet
      impotent ,Ona załamana.
      Z tego co wiem oboje po rozwodzie zawarli nowe związki i On nie wiem czy poddał
      się jakiejś kuracji ,ale miał dzieci z drugą żoną. Kilka lat nie widziałam
      koleżanki chyba wyjechała za granicę kontaktu nawet na N-K nikt z Nią nie ma . I
      co powiecie na taką sytuację?
      • skorpionica11 Re: Kobietki, 23.01.09, 21:00
        powiem ze wieku 18 lat jest mozliwe kiedy jest to 1 milosc ze sie
        czeka z sexsem az do slubu (niektórzy maja takie poglady,naszczescie
        jest takich malo osob)
        ale nie ładnie facet postapil ze sie nie przyznal ze ma problemy
        ,dla mnie bylo to troche podejrzane ,zwlaszcza ze nastolatki chca
        tylko rozładowac sie i daza do zblizenia
        • darima_ka Re: Kobietki, 24.01.09, 09:29
          Widzisz On nastolatkiem już nie był, od Niej chyba 6 lub 8 lat starszy wiec
          dojrzały facet, i rzekomo tylko z Nią był impotentem , tak na sprawie rozwodowej
          sie tłumaczył .
          • skorpionica11 Re: Kobietki, 24.01.09, 11:17
            darima_ka napisała:

            > Widzisz On nastolatkiem już nie był, od Niej chyba 6 lub 8 lat
            starszy wiec
            > dojrzały facet, i rzekomo tylko z Nią był impotentem , tak na
            sprawie rozwodowe sie tłumaczył .


            to jesli nie byl nastolatkiem to tym bardziej zastanowilo by mnie ze
            cos jest nie halo ,chyba troche nawina byla kolezanka i tutaj chyba
            potwierdza sie powiedzenie "milosc jest slepa"
            i facet jest byl cholernie niewporzadku ;/
            • darima_ka Re: Kobietki, 24.01.09, 12:48
              To była WIELKA miłość , zaczęli z sobą chodzić kiedy Ona w 1-szej klasie liceum
              była , był to jej pierwszy chłopak przecież,i pierwsza miłość ,owszem miłość
              jest ślepa szczególnie ta pierwsza , a czy wyrachowanie i rozsądek to jeszcze
              miłość? Byłaś kiedyś zakochana tak ślepo, czy jeszcze nie? wydaje mi sie że
              dopiero takie i temu podobne doświadczenia uczą nas rozsądku .
              • skorpionica11 Re: Kobietki, 24.01.09, 14:18
                dlatego pisalam ze to wlasnie musiala byc 1milosc(nastolenia) jest
                taka zazwyczaj ,bo bardziej nawina byla dziewczyna ,miejmy nadzieje
                ze teraz kobieta jest szczesliwa i ulozyla sobie zycie smile

                p.s.a bylam owszem tylko raz zakochana wlasnie jako nastolatka i to
                byl moj 1 facet/chlopak ,ale swoj razsadek mialam i inna sytacje
                naszczescie i z tymi sprawami nie bylo problemu smile

    • inka-1 Re: Kobietki, 24.01.09, 13:18
      Odpowiem krotko nie wyszlabym...ale jesli ktos z kim dzielilam
      wspolne cudowne chwile z roznych przyczyn stalby sie impotentem ..po
      latach mysle ze moglabym z nim byc stosujac ,,formy
      zastepcze"spelnienia...pomysle jescze nad tym
    • inka-1 Re: Kobietki, 24.01.09, 13:20
      Dla potrwela nigdy ..juz tak mam nie lubie byc zalezna i zawdzieczac
      komus czegos...nie chce uslyszec ty to nic nie mialas...tylko dzieki
      mnie itd...
      • skorpionica11 Re: Kobietki, 24.01.09, 14:13
        inka-1 napisała:

        > Dla potrwela nigdy ..juz tak mam nie lubie byc zalezna i
        zawdzieczac
        > komus czegos...nie chce uslyszec ty to nic nie mialas...tylko
        dzieki mnie itd...

        skad ja to znam i prawidłowe podejcie Inkosmile
    • samantha.1 Re: Kobietki, 25.01.09, 11:47
      pmisiek_kosmaty napisała:

      >
      > czy któraś z Was wyszłaby za mąz za impotenta?
      > Jakie musiałby mieć przymioty? (duszy czy portfela?

      Wyszłabym gdyby miał takie oto przymioty:
      Wiek 80-lat ,lub ponad smile
      i był chory na serce smile
      A na poważnie , NIE !
      >
      • zak-1 Re: Kobietki, 25.01.09, 13:54
        Zaden facet przed ślubem nie przyznałby sie , ze jest impotentem,
        kazdy by to ukrywal. Taka już męska natura , ze nikt nie będzie sie
        tym chwalić . Ten temat nie pojawia sie nawet w trakcie tzw. męskich
        rozmów . To są tematy tabu ....
        Ja tez bym nie wyszedł za "lodówkę:smile
    • marywita Re: Kobietki, 25.01.09, 16:02
      pmisiek_kosmaty napisała:

      >
      > czy któraś z Was wyszłaby za mąz za impotenta?
      > Jakie musiałby mieć przymioty? (duszy czy portfela?)
      >
      ---------------

      Tak... z dwoma warunkami.

      1. musiałabym o tej przypadłości ( i jej przyczynach) wiedzieć przed ślubem
      2. byłby to dla mnie ktoś taki jakiego drugiego nie ma na świecie

      Bez seksu żyć można... bez akceptacji bliskiej osoby żyć się nie da
    • pmisiek_kosmaty Wziąwszy pod uwagę wypowiedzi 26.01.09, 10:51
      spróbuję podsumować.

      W wieku poborowym impotent nie ma szans na małżeństwo.
      Biorąc pod uwagę wypowiedź mężczyzny - Zaka, i Darimy opowieść -
      sprawdzajcie dziewczyny, co kondydat na męża ma w spodniach. Jeśli
      sie tłumaczy, ze tylko przy niej mu nie staje - tym bardziej do
      kosza, bo ze sterczącym będzie za inymi ganiał.

      Za przymioty portfela żadna z wypowidających się by nie wyszła, co
      oznacza, ze dobrze się dzieje w naszym społeczeństwie. Jednakże
      patrząc praktycznie - trzeba brać, jak dają wink

      Przymioty ducha ważnieją z wiekiem. No cóz... jak człowiek
      spoważnieje, to mu nie wypada harców urządzać? wink
      • arnoszta Re: Wziąwszy pod uwagę wypowiedzi 26.01.09, 11:40
        Impotent w wieku poborowym faktycznie nie ma szans w swoim polu
        działaniasmile
        Przymioty ducha zawsze się liczą, a że czasem biorą górę nad
        innymi... no cóżbig_grin
        • azmb Re: Wziąwszy pod uwagę wypowiedzi 26.01.09, 11:46
          nie za tylko za impotenta bym nie wyszła, ale w ogóle za mąż nie ...
          • arnoszta Re: Wziąwszy pod uwagę wypowiedzi 26.01.09, 11:48
            Ja dawno temu wyszłam, do dziś nie żałuję. Ale rozumiem, ze można
            wybrać inaczejsmile
            • zak-1 Re: Wziąwszy pod uwagę wypowiedzi 26.01.09, 11:53
              Arnoszta - pozytywne fluidy od Ciebie płynąwink)))))))
              • arnoszta Re: Wziąwszy pod uwagę wypowiedzi 26.01.09, 11:58
                Bo fajnego męża mam Panie Szatgiersmile
                W dodatku nabył prawa emerytalne.
                • arnoszta Re: Wziąwszy pod uwagę wypowiedzi 26.01.09, 12:00
                  No i mój mąż ma fajną żonętongue_out
                  Im dłużej żyję, tym bardziej lubię ludzismile
      • rena-ta49 Re: Wziąwszy pod uwagę wypowiedzi 26.01.09, 14:10
        Wypada , wypada jak najbardziej , tylko czy się zawsze chce, i czy zawsze sie
        da.... smile smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja