tadeusz_ski.51
29.01.09, 09:13
najlepiej rozmawia się w gronie rówieśników. Nie mówię, że słowo "rówieśnik"
oznacza tu ten sam rocznik, raczej pokolenie, czyli "odchyłka +/- 20 lat. W
moim przypadku od 38 do 78... ze starszymi paniami raczej trudno się
"dogadać"... Z młodszymi nie mam zbyt dużych problemów, jednak są one jakieś
takie "dziecinne", najczęściej wydaje im się, że młody wiek załatwia wszystko?
A nie załatwia, ponieważ, dla starszego, wymagającego mena, młody wiek kobiety
jest co prawda jej atutem, ale ważniejsze jest, czy ta młoda dama ma dobrze
poukładane w głowie, czy nie cierpi na jakieś manie, fobie lub filie? Można tu
wymienić dla przykładu manię wielkości, nimfomanię, gerontofilię, myszofobię
czy cuś podobnego...