tropem_misia1 06.02.09, 21:46 co mi tam,stare ale jakie za to! Pychotka! Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
tropem_misia1 Re: niech tam,wkleje se 06.02.09, 21:47 Do Manhattan Chase Bank przychodzi staruszka z workiem pieniędzy i prosi o rozmowę z dyrektorem.Urzędnik po długim wahaniu prosi dyrektora. -W czym mogę pani pomóc ? -Chciałabym wpłacić do waszego banku sumę 200 tys. $ - Dobrze, ale skąd pani ma tak dużą kwotę pieniędzy? - Po prostu zakładam sie z różnymi osobami o bardzo duże sumy i zawsze wygrywam,jeśli pan chce mogę się założyć z panem. Załóżmy się o 50 tys. $ ze jutro o 12:00 w południe pana staną się kwadratowe. - Chyba pani żartuje - Ale dyrektor myśli sobie ....50 tys. to niezły pieniądz, a szansa na kwadratowe jaja jest równa zeru. Dyrektor przyjął zakład i umówili się na 12:00 następnego dnia. Dyrektor po przyjściu do domu sprawdził swoje jaja, rano tez, ale nie zanosiło sie na to, żeby stały się kwadratowe. W miarę zbliżania sie godz.12:00 dyrektor coraz częściej upewniał sie, a pewność wygranej rosła z każdą chwilą. Punktualnie o 12:00 do banku przyszła staruszka z pewnym facetem. - To świadek zakładu, w razie wygranej chce, aby wszystko było zgodnie z prawem. - Dobrze, ale moje jaja sprawdzałem przed chwila i są takie jak zawsze... - Ale ja tez muszę sie przekonać o tym, proszę pokazać! Dyrektor trochę zażenowany rozpina rozporek, zdejmuje spodnie... - proszę, są takie jak powinny! Przegrała pani 50 tys! - Ale rozumie pan, ze dopiero po wymacaniu można to stwierdzić,muszę to sama sprawdzić Dyrektor zezwolił, staruszka obiema rekami dotyka, ściska i maca jego jaja. Wtedy gość towarzyszący staruszce blednie, zaczyna wrzeszczeć,walić głową w mur i pada na posadzkę. - Co mu sie stało? - pyta dyrektor - Właśnie stracił 150 tys. $, bo założyłam sie z nim, ze o dzisiaj 12:00 będę trzymała za jaja dyrektora Manhattan Odpowiedz Link
tropem_misia1 północ. 09.02.09, 06:32 Północ. W domu kierownika sklepu monopolowego dzwoni telefon. - Halo! Czy to kierownik sklepu monopolowego? - Słucham. - O której pan jutro otwiera sklep? - Pan jest bezczelny! - kierownik rzuca słuchawkę na widełki. Godzina druga w nocy. W domu kierownika sklepu monopolowego dzwoni telefon. - Słucham - mamrocze wyrwany ze snu kierownik. - Czy to kierownik sklepu monopolowego? - Tak. - Panie kierowniczku kochany, o której pan jutro otwiera? - Pan jest bezczelny i pijany! Pan już nie wie, co robi - denerwuje się kierownik i kładzie słuchawkę na widełki. Godzina czwarta nad ranem. Kierownika sklepu monopolowego znów wyrywa ze snu telefon. - Słucham. - Panie kierowniczku najmilszy, ja się tylko chciałem dowiedzieć, o której pan jutro otwiera. - Pan jest już kompletnie pijany - syczy kierownik. - W takim stanie nawet wieczorem nie wpuszczę pana do sklepu! - Ale mnie nie chodzi o to, żeby pan mnie wpuścił. Mnie chodzi o to, żeby pan mnie wypuścił... Odpowiedz Link
samantha.1 Re: północ. 09.02.09, 06:46 Jedynym plusem ,ze można sie napić ,i z pragnienia nie umrzeć Odpowiedz Link
tadeusz_ski.51 Hahahaaaaaaaahaaaaaaa 09.02.09, 09:29 Nie słyszałem tego! Super jest... kurde, może by jaką bogatą panią potrzymać? ... i założyć się z kimś o grubszą kasę?... Reniaaaa, jesteś bogata?? Odpowiedz Link
rena-ta49 Re: Hahahaaaaaaaahaaaaaaa 09.02.09, 13:36 tadeusz_ski.51 napisał: > Nie słyszałem tego! Super jest... kurde, może by jaką bogatą panią potrzymać? > ... i założyć się z kimś o grubszą kasę?... Reniaaaa, jesteś bogata?? Jasne Tadziu mam kilka tyś .....do spłacenia Odpowiedz Link
rena-ta49 Ja ze swoim szczęściem .... 09.02.09, 13:37 się nie zakładam , bo wiem że muszę przegrać Odpowiedz Link