fetica 11.02.09, 11:27 jak mam wytłumaczyć mojej mamie że będę szczęśliwa z arabaem...????? Ona tego nie pojmuje...może jesteście w podobnej sytuacji? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
tadeusz_ski.51 A jesteś przekonana, 11.02.09, 11:29 że będziesz? Na czym opierasz to przekonanie? Odpowiedz Link
inka-1 Osobiscie znam 6 par... 11.02.09, 11:33 ale tylko jedna jest szczesliwa...reszta walczy o prawa,o religie o inne wartosci lub juz sie rozwiedli i tocza boje o dzieci. Zycze Ci szczescia ale ....nie dziwie sie mamie.Tyle ze matka zawsze bedzie sie martwila i miala watpliwosci. Odpowiedz Link
rena-ta49 Re: Osobiscie znam 6 par... 11.02.09, 14:02 Może i będziesz szczęśliwa chwilę , i tylko tutaj w Polsce , jak z Arabem wyjedziesz to dostaniesz taki wycisk że być może będziesz potrzebowała detektywa Rutkowskiego żeby Cię stamtąd wydostał , razem z dziećmi , czego Ci nie życzę ! Odpowiedz Link
kolorowa_skarpetka Re: A jesteś przekonana, 11.02.09, 11:35 niestety moje obserwacje koleżanek bedących w związkach z arabami nie są optymistyczne. Obaj zdradzali swoje żony i oba związki zakończyły sie rozwodem. Ale na pewno zdarzają się wyjątki i nie można generalizować... Odpowiedz Link
inka-1 Re: A jesteś przekonana, 11.02.09, 12:09 Pracowitego Araba tez jeszcze nie spotkalam...na zone liczy Odpowiedz Link
tadeusz_ski.51 O kurde! To ja 11.02.09, 13:02 się jak nic nadaję na Araba!! inka-1 napisała: Pracowitego Araba tez jeszcze nie spotkalam...na zone liczy rotman69 napisał: > i o haremie myśli Odpowiedz Link
rena-ta49 Re: O kurde! To ja 11.02.09, 14:04 Ty Tadziu sprawdź dokładnie swoje korzenie Odpowiedz Link
tadeusz_ski.51 A co to ja, krzak jakiś jestem?? 11.02.09, 14:13 Jak wiadomo każdy facet ma tylko jednego "korzenia", sprawdziłem, jest! Odpowiedz Link
kolorowa_skarpetka Re: A co to ja, krzak jakiś jestem?? 11.02.09, 14:22 nie ograniczaj się do siebie, trzeba sprawdzić korzenie uwzględniając wszystkich członków rodziny Odpowiedz Link
fetica Re: A co to ja, krzak jakiś jestem?? 11.02.09, 14:32 słuchajcie - potrzebuję takich ludzi, właśnie związanych z egzotycznym obcokrajowcem. No i jak to bywa - matka nie zgadza się na związek - wolałaby mieć zięcia Polaka.... pomóźcie pozdrawiam chłopaków którzy chcą żeby ich żona nosiła z nimi tobołki Odpowiedz Link
ziolo.zielone Re: A co to ja, krzak jakiś jestem?? 11.02.09, 17:48 fetica napisała: > słuchajcie - potrzebuję takich ludzi, właśnie związanych z > egzotycznym obcokrajowcem. No i jak to bywa - matka nie zgadza się > na związek - wolałaby mieć zięcia Polaka.... Jeśli jesteś pełnoletnia, to możesz postąpić jak zechcesz. Twojej mamie NIE MUSI się to podobać, Ty NIE MUSISZ jej posłuchać. > pomóźcie > pozdrawiam chłopaków którzy chcą żeby ich żona nosiła z nimi > tobołki Powiedz, że żartujesz... Odpowiedz Link
darima_ka Re: A co to ja, krzak jakiś jestem?? 11.02.09, 18:48 Jasne , ja bardzo lubię oglądać reportaże np. w Uwadze, o takich "biednych kobietach" ,do których żadne przestrogi nie docierają .Jak lubi ktoś być piątą żoną , to ja mogę tylko życzyć dużo miłości i szczęścia Odpowiedz Link
samantha.1 Re: O kurde! To ja 12.02.09, 06:57 No tak szkoda że urodziłeś się w innej kulturze , to byloby dla Ciebie coool Odpowiedz Link
rena-ta49 Re: bez granic - kulturowych 11.02.09, 14:52 Nie widziałam jeszcze matki , która by nie chciała dla swojego dziecka dobra , a z pewnością doświadczenie życiowe jakieś tam ma. Być może pomyślisz ,że "kadze" , cóż rozumiem Twoją mamę , bo też jestem matką Odpowiedz Link
azmb Re: bez granic - kulturowych 11.02.09, 15:02 Fetica, powiem krótko NIE będziesz szczęśliwa z Arabem. Oprócz argumnetów innych osób, które tak samo twierdzą, dodam jeszcze jedno- może akurat Ty potrzebujesz nosić za facetem tobołki, myć nogi teściowej, siedzieć jak mysza w kącie mieszkania przy swoim egzotyku, ale nie dasz rady sama ze sobą. Polki to wolne, mądre kobiety, wychowane w tolerancji i szacunku (historycznie Polska jest postrzegana jako kraj wynoszący kobietę na piedestał)i nawet konkretne przykłady zachwań męskich, przeczących tym ideałom nie zmienią faktu- jesteś Polką, która ma wolność wpisaną w charakter. Ciekawam, jak połączysz dwie odmienne kultury "bycia kobietą".... Odpowiedz Link
fetica Re: bez granic - kulturowych 12.02.09, 16:48 Się zobaczy.....ale tak Arab w Polsce nie każe mi myć nóg teściowej...rozumiem, że jak już pojadę do nich w odwiedziny, to mnie zakmną z kozami i zabiorą paszport i tylko będą nogi dostarczać do mycia? A co z ludźmi którzy nie żyją w wioskach, którzy są światłymi ludźmi 21 wieku? Odpowiedz Link
tadeusz_ski.51 Nie sądzę, aby chciał się wyrzec 13.02.09, 19:39 swojej rodziny, religii i tradycji w której ukształtował się jego charakter. To, że tu i teraz zachowuje się w sposób przyjęty w Europie, to oczywiste, pewnie znasz przysłowie: "Jeśli wejdziesz między wrony, musisz krakać jak i one" Odpowiedz Link
krokodyl_13 Re: Nie sądzę, aby chciał się wyrzec 14.02.09, 00:16 Tadeusz to przysłowie jest przestarzałe Odpowiedz Link
mamamira Re: bez granic - kulturowych 14.02.09, 01:22 Zobacz film "Tylko razem z córką"a możne już widziałaś. Odpowiedz Link