Pierwszy raz

25.02.09, 05:49
Myślę , że to "pierwsze" odciska się jakoś w naszej pamięci. Pamieta się pierwszy pocałunek (miałem chyba 6 lat- takie buzi-buzi) , pierwsze lanie ( o mało nie spaliłem wtedy domu), pierwszy raz jak się o mało nie utopiłem, pierwszy wyjazd za granicę, pierwszy raz tak naprawdę z kobietą i to bez miłości - ot tak , żeby wiedzieć jak to jest, pierwsze upicie się, pierwszy skok w bok itd. A nie sposób zapamiętać jadłem na obiad , czy np. w ubiegłą niedzielę. Najwyraźniej w pamięć zapada przekroczenie jakiejś granicy, czy też łamania tabu. To najwyraźniej się utrwala. Właśnie to "pierwszy raz" - chociaż pierwszy nie zawsze jest ostanim.
W życiu tak bywa , że pierwszy lepszy,zostaje pierwszym. Często jest tak , że miłość zaczyna się na całą drogę życia, a kończy się za pierwszym zakrętem.
P.S. Nie zapomnę mojego pierwszego wejścia na czat. A Wasze pierwsze wejścia? Bo przecież każdy miał swój pierwszy krok ku czemuś tam. Może skok do głębokiej wody? tongue_out
    • tropem_misia1 nie dalej jak wczoraj 25.02.09, 06:06
      zrobiłam coś pierwszy raz.
      Adrenalinka była.
      Zgrozą powiało,bo się nie znam ,a to chce kontynuować(wiedza zerowa)
      Ryzyko?
      yes,yes
      • ryszq Re: nie dalej jak wczoraj 25.02.09, 06:35
        Ale rumieńce były, przeważnie adrenalina dodaje wypieków, chociaż nikekiedy krew ucieka do stóp. No to jak było?- blada?, rumiana?, czy roztrzęsiona?. A może to było całkiem miłe?
        • ryszq Re: nie dalej jak wczoraj 25.02.09, 06:42
          Ledwo wróciłem ze sklepu, a Tropka już się wpisała. Byłem pewny , że o tak wczesnej porze nikt na FORUM nie zaglada, A tu masz! Wczorajsze przeżycia nie pozwalały jej chyba dospać. A może to motylki w brzuszku?
          • zak-1 Re: nie dalej jak wczoraj 25.02.09, 09:44
            Pierwszy czat - to był strach ...zeby niczego nie zepsuć na kompiewink
            Bo rodzinak by się smiala . Teraz na czaty już nie wchodzę .
            • marii51 Re: pytanko?:)tyci odpowiedż:) 25.02.09, 11:27
              ach było- tych wirualnych pierwszych "razów"- byłosmilea real- też- jak
              mogłoby być inaczejsmile
            • tadeusz_ski.51 Tak z 4 może 5 lat temu 25.02.09, 18:24
              też wlazłem na czata wirtualnej. Z początku szok i oczopląs, a po 15 minutach -
              dwa wiry! Co gorsza byłem "chudy w necie" i zmuszony byłem prosić Piotra żeby
              coś zrobił, bo się wali, panika! Zjadało mi pliki!! Taki qrwa czarny kwadrat
              wędrował sobie po ekranie i czyścił to co otworzyłem! Piotr sformatował a ja
              skończyłem się jako czaciarz... uncertain
              • darima_ka Re: Tak z 4 może 5 lat temu 25.02.09, 18:42
                Ja tez kiedyś wlazłam na czat , ale na Onecie, to co tam przeczytałam dokładnie
                pokrywa się z tym co piszecie raz i nie więcej chamstwo , i jeszcze raz chamstwo
                tam panuje !
          • tropem_misia1 Re: nie dalej jak wczoraj 25.02.09, 13:42
            ryszq napisał:

            > Ledwo wróciłem ze sklepu, a Tropka już się wpisała. Byłem pewny , że o tak wcz
            > esnej porze nikt na FORUM nie zaglada, A tu masz! Wczorajsze przeżycia nie pozw
            > alały jej chyba dospać. A może to motylki w brzuszku?

            sie pracuje psze pana big_grin
            Na siódmą.
            Rano kawa i papierosek_ki big_grin to lukam czasem na fora.
    • rena-ta49 Re: Pierwszy raz 25.02.09, 13:45
      Owszem pierwszy "raz" zależnie od tego czy to było pozytywne przeżycie , czy
      negatywne zostawia w naszej psychice jakiś ślad.Jako dziecko wrzucono mnie do
      wody, groziło mi utopienie od tej pory boje sie wody, ślad został na całe życie.
      Dla kobiety ten "pierwszy raz" z mężczyzną zazwyczaj bywa nie udany(bo ból),
      następne są coraz piękniejsze jeśli partner sie stara .Co do Czatów weszłam na
      czat tylko raz , kiedy zaczynałam przygodę z netem z ciekawości i nigdy więcej
      tam juz nie wejdę jestem zniesmaczona tym co tam czytałam (sama nie
      uczestniczyłam w dyskusji), tak to bywa z "pierwszymi razami"
      ,że albo coś mnie zafascynuje, albo zniesmacza i staram sie nie powtarzać!
    • darima_ka Re: Pierwszy raz 25.02.09, 17:25
      Chyba mam jeszcze sporo czasu na wspominanie tego " pierwszego razu"
      to być może z latami przychodzi , teraz żyje zbyt szybko i czasu brak na wspominki.
    • samantha.1 Re: Pierwszy raz 25.02.09, 19:42
      Moja pierwsza praca , nigdy jej nie zapomnę , to był koszmar ,
      mobbing nieustający !
    • samantha.1 Re: Pierwszy raz 25.02.09, 19:45
      A w pozytywnym znaczeniu ,to mój pierwszy rejs łódką smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja