ryszq
25.02.09, 07:53
..nie lubię Radia Maryja.
Kiedyś Radio Maryja było pomocą dla chorych i starszych, by mogli modlić się z innymi. Takie poczucie wspólnoty jest bardzo potrzebne ludziom zamkniętym w domach i w pewien sposób odizolowanych od "normalnego" życia. I to był chyba jedyny pozytyw.
Całkiem zrozumiała początkowo zbiórka pieniędzy na rozwój radia przekroczyła później (i nadal przekracza) wszelkie dopuszczalne granice braku kontroli. Nie muszę chyba nikomu przypominać afery ze Świadectwami Udziałowymi czy wyniki dociekań inspektorów z Najwyższej Izby Kontroli. Zarzut podstawowy jest cały czas ten sam: Radio Maryja nie prowadzi księgowości. Niech mi ktoś powie, w jaki sposób ta sprawa jeszcze nie znalazła swego finału w sądzie?
Moim jednak zdaniem samo zjawisko Radia Maryja jest SKUTKIEM działalności Kościoła w Polsce w ostatnim dziesięcioleciu i polityki wobec Kościoła WSZYSTKICH dotąd ugrupowań rządzących. "Mazowiecki wprowadził religie do szkoły...Suchocka załatwiła konkordat bez konsultacji społecznej w wprowadzeniu Kościoła do ministerstw, wojska, policji, szkół i wielu innych instytucji...modyfikacji prawa pod dyktando hierarchii (rozwodowe, aborcyjne)" . Gdyby to wszystko ludziom przypomnieć to może doszli by do wniosku, ze to nie "moherowe berety" skołtuniły ten kraj?
Tylko, że zaczęło się pod kontrolą hierarchii kościelnej i miało służyć zdobyciu władzy Kościoła w Polsce. Doskonale pamiętam niesmaczne demonstracje, pikiety, żądania, naciski mniejszych i większych grupek "wiernych", które domagały się realizacji "wartości". Wtedy i ks. Rydzyk i ks. Jankowski i wszyscy im podobni, byli przez biskupów mile widziani. Teraz te same grupy działają w tej samej sprawie i w taki sam sposób - z tą tylko różnica, że wymknęły się spod kontroli hierarchii.
Zgadzam się z powszechnym zarzutem szerzenia nienawiści kierowanym pod adresem rozgłośni . Bo to prawda. Tak właśnie jest. Cóż za iście chrześcijańska podejście! Jeżeli to radio, zwące siebie katolickim, szerzy takie poglądy, wówczas (moim zdaniem) stoi w jawnej sprzeczności z podstawowymi założeniami religii, którą w ten lub inny sposób pragnie reprezentować.
A najbardziej mnie wkurza taki cichy pakt rządu z Rydzykiem.