Krótka ,ale treściwa historia.

26.02.09, 16:41

2000 p.n.e -Masz tu, zjedz ten korzeń.




1000 AD -Ten korzeń to pogańskie praktyki! Zmów modlitwę.



1850 AD -Modlitwa to przesąd! Masz tu, wypij ten wywar.


1920 AD -Ten wywar to przecież to czysta trucizna! Połknij tę pigułkę.


1945 AD -Ta pigułka nie działa. Masz tu penicylinę.


1955 AD -Chwileczkę.. ten zarazek zmutował. Masz tu tertacyklinę.


1960-99 AD-Chwileczkę (39 razy)! - więcej mutacji.
Masz tu silniejszy antybiotyk.




2000 - AD -Zarazki wygrały! Masz tu, zjedz ten korzeń...




Oto najkrótsza z możliwych historia medycyny.
    • tropem_misia1 Oddech dziewicy jako lekarstwo. 26.02.09, 16:49
      Zagadnienie długowieczności nurtowało ludzkość od prawieków. Różne znaleziono metody na przedłużenie życia, jedne bardziej, drugie mniej skuteczne, zależnie od środków i czasów.
      W siedemnastowiecznej Anglii jednym z najlepszych sposobów była inhalacja oddechu dziewicy. Oddech dziewiczy, zdaniem znawców, był równie słodki, jak oddech krowy, a leczenie oddechem i wyziewami krowy było znanym sposobem stosowanym leczniczo jeszcze w dziewiętnastym i dwudziestym wieku. Między innymi Gurdjieff (1872 - 1949), osławiony mistyk z początku XX w., jako środek leczniczy przepisywał wdychanie wyziewów obory, co doświadczyła na sobie znana nowozelandzka pisarka Katarzyna Mansfield (1888 - 1923).
      Z innych ciekawych środków leczniczych, stosowanych jeszcze nie tak dawno, to kulanka w winie [polecana na astmę (kulanka, woodlouse - pospolity stawonóg Armadillidium, nazywany w Polsce francuzem). Kurcze leczyć można było podwiązką z rozmarynu lub skórki węgorza, a na ból oczu pomagał proszek z kurzych odchodów.
      Niezwykle uniwersalne zastosowanie miała uryna. Stosowano urynę do płukania ust, a pocieranie nią dziąseł pomagało na ból zębów. Doskonale pomagała na spierzchnięte ręce i wargi, a pobierana ustnie przywracała menstruację.



      Ja tam wole tabletki,choć je przeklinam ,bo jem garściami prawie(prawie czyni wielka różnicę-zapominam o 75%-ach tych kuleczek)
      • rena-ta49 Re: Oddech dziewicy jako lekarstwo. 27.02.09, 13:44
        Stosowano urynę do płukania ust, a pocieranie nią dziąseł pomagało na ból zębów.
        Pomimo,że mamy XXI w. uryną do dzisiaj niektórzy się leczą i wierzą w jej
        zbawcze działanie . Kiedy byłam na urlopie nam naszym rodzimym morzem to na wsi
        kobieta mi opowiadała z wielką powagą ,że myje twarz moczem każdego dnia żeby
        mieć gładką cerę.Ja też powagę zachowywałam , i z niedowierzeniem głową kiwałam .
      • darima_ka Re: Oddech dziewicy jako lekarstwo. 27.02.09, 19:51
        Pod warunkiem ,że o uzębienie dba ;P
    • darima_ka Re: Krótka ,ale treściwa historia. 27.02.09, 17:14
      Tak w niedalekiej przyszłości tak będzie , bo lekarze zbyt często antybiotykami
      nas faszerują niestety byle infekcja zaraz " z grubej rury"
      • tadeusz_ski.51 A oxyterracyna jest dodatkiem 27.02.09, 19:48
        pasz dla drobiu.
    • tadeusz_ski.51 Z pokolenia na pokolenie 28.02.09, 12:44
      w naszej rodzinie przekazuje się płci męskiej taka tajemnicę "na wszelkie
      choroby kobiece najlepsze są dobre stosunki"
      • tadeusz_ski.51 Początkowo myślałem, 28.02.09, 12:47
        że chodzi tu o dobre kontakty. Że trzeba być dla kobiety wyrozumiałym, dobrym,
        rozmownym itd.
        • tadeusz_ski.51 Później, jako nastolatek, myślałem, 28.02.09, 12:48
          że chodzi o stosunek cywilno-prawny w tym ślub kościelny.
          • tadeusz_ski.51 Aż wreszcie, jako dwudziestolatek 28.02.09, 12:50
            pojąłem, że chodzi o stosunki seksualne! Im więcej i lepiej, tym kobieta
            zdrowsza! I sprawdza się...
            • darima_ka Re: Aż wreszcie, jako dwudziestolatek 28.02.09, 13:34
              Widzisz masz zdrową żonę w domu , bo większość to choruje na to, i tamto big_grin big_grin
Pełna wersja